Moc zainstalowana elektrowni słonecznych w Chinach jest na dobrej drodze, by jeszcze w tym roku stać się największym źródłem mocy zainstalowanej w kraju i prześcignąć węgiel. Jednocześnie Pekin wyraźnie przyhamowuje niekontrolowany boom, kładąc nacisk na jakość i uporządkowany rozwój zamiast samej skali.

Według danych China Photovoltaic Industry Association przytoczonych przez „People’s Daily”, na koniec czerwca 2026 r. łączna moc zainstalowana fotowoltaiki osiągnęła 1,27 mld kW (1 270 GW). Prognozy wskazują, że jeszcze przed końcem roku prześcignie moc elektrowni węglowych.

W pierwszej połowie 2026 r. produkcja energii ze słońca wzrosła o ponad 40 proc. rok do roku i w godzinach południowych podczas fal upałów pokrywała nawet jedną trzecią szczytowego zapotrzebowania. Jednocześnie – według Krajowej Administracji Energetycznej – po raz pierwszy w historii udział węgla w produkcji energii elektrycznej spadł poniżej 50 proc. (węgiel wyprodukował 2,5 biliona kWh).

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Mimo historycznego kamienia milowego władze mocno ograniczyły tempo nowych inwestycji. W pierwszym półroczu 2026 r. przyrost nowych mocy fotowoltaicznych spadł o 66 proc. rok do roku – do około 72 GW. Pekin świadomie odchodzi od modelu „im więcej, tym lepiej” na rzecz efektywności, jakości i stabilnego wzrostu.

W opublikowanej niedawno mapie drogowej na kolejne pięć lat rząd zakłada, że do 2030 r. łączna moc energii słonecznej i wiatrowej przekroczy 2,8 mld kW (wzrost z 1,84 mld kW w 2025 r.). Dzięki temu odnawialne źródła mają stanowić ponad połowę całej mocy zainstalowanej i generować około 30 proc. energii elektrycznej.

Zmiana ta wpisuje się w strategię osiągnięcia szczytu emisji CO₂ do 2030 r. i dalszego rozwijania OZE przy jednoczesnym utrzymaniu bezpieczeństwa energetycznego.

Na podstawie artykułu Alice Li w South China Morning Post (30 lipca 2026).