Sąd Apelacyjny Ontario w piątkowym orzeczeniu otworzył drogę rządowi premiera Douga Forda do usunięcia 19 kilometrów chronionych pasów rowerowych na niektórych z najbardziej obciążonych ulic Toronto. Trzyosobowy skład sędziowski uchylił wcześniejsze orzeczenie sądu niższej instancji z 2025 roku i uznał, że prowincja ma prawo zlikwidować infrastrukturę rowerową na Bloor Street, Yonge Street oraz University Avenue.
Sędziowie oddalili argumentację, że usunięcie pasów narusza konstytucyjne prawo Kanadyjczyków do życia i bezpieczeństwa osobistego. W uzasadnieniu podkreślono, że Konstytucja nie zobowiązuje władz do zarządzania drogami w konkretny sposób.
Spór zaczął się po uchwaleniu przez Ontario w 2024 roku ustawy dającej prowincji kompetencje do usuwania pasów rowerowych. Organizacja Cycle Toronto oraz inni rzecznicy ruchu rowerowego zaskarżyli przepisy, twierdząc, że likwidacja chronionej infrastruktury może zwiększyć ryzyko poważnych obrażeń i śmierci.
W lipcu 2025 roku sędzia Paul Schabas przyznał rację skarżącym i uznał planowane usunięcia za niekonstytucyjne. Sąd Apelacyjny odwrócił tę decyzję. Sędziowie stwierdzili również, że samo to, iż eksperci ds. transportu lub doradcy rządowi mieli inne zdanie, nie czyni decyzji prowincji niekonstytucyjną. Ustawodawcy nie są zobowiązani do przyjmowania rekomendacji ekspertów przy kształtowaniu polityki transportowej.
Rząd Forda od początku argumentował, że likwidacja pasów pomoże złagodzić korki w obszarze Greater Toronto Area. Minister transportu Prabmeet Sarkaria przyjął orzeczenie z zadowoleniem, nazywając je zwycięstwem „zdrowego rozsądku” oraz poszanowania ról wybranych władz i sądów. Premier Doug Ford skomentował decyzję na platformie X krótkim komunikatem: „Common sense wins”.
Przeciwnicy decyzji są innego zdania. Dyrektor wykonawczy Cycle Toronto Michael Longfield stwierdził, że usunięcie pasów naraża życie ludzi i dodał, że infrastruktura rowerowa nie jest odpowiedzialna za korki. Dokumenty ujawnione w toku postępowania wskazywały, że urzędnicy prowincji rozważali analizy sugerujące, iż likwidacja pasów może mieć niewielki wpływ na natężenie ruchu, a nawet potencjalnie zwiększyć liczbę kolizji. Sąd Apelacyjny przypomniał jednak, że władze nie są prawnie zobowiązane do akceptowania opinii eksperckich.
Burmistrz Toronto Olivia Chow poinformowała, że miasto prowadzi negocjacje z prowincją w poszukiwaniu rozwiązania, które zwiększy przepustowość dla samochodów, jednocześnie dbając o bezpieczeństwo rowerzystów. Biuro burmistrza podkreśliło, że Chow sprzeciwia się przedstawianiu sporu jako konfliktu między kierowcami a rowerzystami.
Kandydat na burmistrza Brad Bradford przyjął orzeczenie pozytywnie. Jego zdaniem decyzje dotyczące ulic Toronto powinny zapadać w rękach wybranych władz i mieszkańców, a nie sądów. Bradford wcześniej opowiadał się za usunięciem pasów na części Bloor Street West i wezwał Chow do zaakceptowania wyroku oraz bezpośredniej współpracy z prowincją.
Chow skrytykowała Bradforda za wspieranie tego, co nazwała prowincjonalną nadmierną ingerencją, i zapewniła, że koncentruje się na wynegocjowaniu konstruktywnego rozwiązania.
Orzeczenie usuwa główną przeszkodę prawną stojącą na drodze rządu Forda. Pytanie nie brzmi już, czy Ontario może usuwać pasy rowerowe, lecz kiedy prowincja rozpocznie te działania i jak na nie odpowie Toronto




































































