Kanada wydaje 28,7 mln CAD na „gender-responsive” ochronę przed powodziami w Afryce – w sieci fala oburzenia
W ostatnich dniach na platformie X (dawniej Twitter) rozgorzała dyskusja wokół kanadyjskiego projektu pomocy zagranicznej wartego prawie 29 milionów dolarów kanadyjskich. Punktem wyjścia stał się post użytkownika @TheBuckYouWill, który opublikował grafikę z napisem: „Canada is paying $28M for ‘gender-responsive’ flood work in Africa” i zapytał, jak długo jeszcze Kanadyjczycy będą akceptować to, co określił jako „pranie pieniędzy” i „kradzież na oczach wszystkich” przez liberałów.
O co chodzi w projekcie?
Chodzi o program SUNCASA (Scaling Urban Nature-based Solutions for Climate Adaptation in Sub-Saharan Africa). W maju 2024 roku Global Affairs Canada przyznało 28,7 mln CAD (ok. 21 mln USD) na trzyletni projekt (2024–2026/2027). Realizują go wspólnie kanadyjski International Institute for Sustainable Development (IISD) i amerykański World Resources Institute (WRI).
Projekt obejmuje trzy miasta:
- Dire Dawa w Etiopii (rehabilitacja zlewni rzeki Dechatu),
- Kigali w Rwandzie (odbudowa mikro-zlewni w dorzeczu Nyabarongo),
- Johannesburg w RPA (m.in. usuwanie inwazyjnych gatunków i nasadzenia w zlewni rzeki Jukskei).
Oficjalne cele to ograniczenie ryzyka powodziowego poprzez rozwiązania oparte na naturze (nature-based solutions): restauracja zlewni, sadzenie drzew, ochrona terenów zielonych i bioróżnorodności. Według organizatorów projekt ma bezpośrednio objąć ponad 2 mln mieszkańców obszarów o wysokim ryzyku powodziowym i pośrednio ok. 7 mln osób. W oficjalnych komunikatach mocno podkreśla się aspekt gender-responsive – czyli uwzględniający równość płci, wzmacniający udział kobiet i młodzieży w planowaniu oraz wdrażaniu działań adaptacyjnych.
Minister współpracy międzynarodowej Ahmed Hussen (rząd Trudeau) mówił wówczas o wsparciu miast „poprzez gender-responsive nature-based solutions”.
Reakcja w sieci
Grafika i posty na ten temat (w tym viralowy wpis @Tablesalt13 z 12 sierpnia 2026) zebrały tysiące polubień, udostępnień i komentarzy. Użytkownicy wskazują na kontrast między wysokimi podatkami, kosztami życia i problemami infrastrukturalnymi w Kanadzie a kierowaniem dziesiątek milionów dolarów na projekty za granicą, w których kluczowym elementem jest język „genderowy”.
Część komentujących łączy sprawę z obecnym premierem Markiem Carneym, choć projekt powstał jeszcze za poprzedniego rządu liberalnego. W wątkach pojawiają się też wzmianki o żonie premiera, Dianie Fox Carney, która jest przewodniczącą Helios CLEAR – funduszu inwestującego w projekty klimatyczne i adaptacyjne w Afryce. Niektórzy użytkownicy sugerują potencjalny konflikt interesów lub zbyt bliskie powiązania, choć bezpośredniego związku z projektem SUNCASA nie wykazano.
Szerszy kontekst
Kanada od lat prowadzi aktywną politykę pomocy rozwojowej z silnym naciskiem na kwestie równości płci i klimatu. Projekt SUNCASA jest jednym z wielu podobnych przedsięwzięć finansowanych z budżetu Global Affairs Canada. Krytycy uważają, że przy rosnących problemach wewnętrznych (koszty życia, infrastruktura, bezpieczeństwo) priorytety rządu są źle ustawione. Zwolennicy wskazują, że działania adaptacyjne w Afryce mają charakter prewencyjny i wpisują się w międzynarodowe zobowiązania klimatyczne.




































































