Ponad połowa Kanadyjczyków przyznaje, że z trudem radzi sobie z bieżącymi zobowiązaniami finansowymi. Tak wynika z wewnętrznego memorandum Financial Consumer Agency of Canada (FCAC), które ujawniło w ostatnich dniach media, w tym Blacklock’s Reporter, a następnie The Epoch Times i Western Standard. Dokument, przygotowany 13 kwietnia na potrzeby wystąpień przed komisją finansów Izby Gmin, opiera się na danych z comiesięcznego monitoringu dobrostanu finansowego Kanadyjczyków (Monthly Financial Well-being Monitor).
„Wielu Kanadyjczyków znajduje się pod presją finansową… ponad połowa Kanadyjczyków (53%) zgłasza, że ma problemy z dotrzymaniem zobowiązań finansowych” – czytamy w memorandum. To wzrost o siedem punktów procentowych w porównaniu z wcześniejszymi pomiarami.
Coraz głębsze uzależnienie od długu i oszczędności
Dane pokazują wyraźne pogorszenie sytuacji od czasu pandemii. Według dokumentów:
- 26% Kanadyjczyków wydaje więcej, niż zarabia (wzrost o 4 punkty procentowe od 2021 roku),
- 50% w ciągu ostatniego roku sięgnęło po oszczędności, by pokryć bieżące wydatki (wzrost aż o 10 punktów),
- 33% pożyczało pieniądze na pokrycie zwykłych, regularnych wydatków (wzrost o 2 punkty),
- 40% odnotowało wzrost zadłużenia od 2021 roku (również o 4 punkty w górę),
- niemal połowa (48%) nie posiada żadnych oszczędności awaryjnych.
Agencja podkreśla, że posiadanie większej liczby rodzajów długów lub ich rosnąca wartość silnie koreluje z niższym poziomem dobrostanu finansowego.
W 2025 roku 65% Kanadyjczyków miało długi inne niż hipoteczne. Najczęściej były to:
- niespłacone salda kart kredytowych – 39%,
- pożyczki osobiste lub linie kredytowe – 30%,
- kredyty samochodowe – 26%,
- linie kredytowe zabezpieczone domem (HELOC) – 14%,
- kredyty studenckie – 10%.
„Brak marginesu na błąd”
Memorandum FCAC wpisuje się w szerszy obraz, który malują eksperci od upadłości konsumenckich. Podczas posiedzenia komisji finansów 23 kwietnia przedstawiciele takich firm (w tym Grant Bazian, prezes MNP Ltd. z Calgary) informowali, że zadłużenie gospodarstw domowych w Kanadzie sięgnęło około 3,2 biliona dolarów, z czego ponad 2 biliony to hipoteki.
Bazian ostrzegał, że coraz więcej Kanadyjczyków pożycza już nie po to, by coś kupić, ale po to, by „przetrwać”. Głównym motorem zadłużenia pozostają koszty mieszkaniowe. „Wielu Kanadyjczyków nie ma żadnego marginesu na błąd. Nawet niewielki wstrząs – utrata pracy, choroba albo podwyżka stóp procentowych – może wywołać kryzys” – mówił.
Dane Statistics Canada z pierwszego kwartału 2026 roku potwierdzają skalę zjawiska: zadłużenie kredytowe gospodarstw domowych wyniosło 3,25 biliona dolarów, a wskaźnik długu do dochodu rozporządzalnego osiągnął 179,6% (czyli prawie 1,80 dolara długu na każdego dolara dochodu). Koszty obsługi długu (spłaty kapitału i odsetek) pochłaniają już niemal 15% dochodów gospodarstw – więcej niż wydatki na żywność.
Skutki społeczne
Eksperci wskazują, że sytuacja jest szczególnie trudna dla rodzin z dziećmi oraz osób w wieku 35–54 lat, które najczęściej obciążone są długami niehipotecznymi. Wielu Kanadyjczyków żyje „od wypłaty do wypłaty”, a część z nich jest już zaledwie 200 dolarów od niewypłacalności w danym miesiącu.
W pierwszym kwartale 2026 roku liczba upadłości konsumenckich osiągnęła najwyższy poziom od 2009 roku – ponad 37 tysięcy wniosków, co oznacza średnio 17 Kanadyjczyków dziennie ogłaszających niewypłacalność.
FCAC w swoim memorandum nie formułuje bezpośrednich rekomendacji politycznych, ale wskazuje na związek między rosnącym zadłużeniem a pogarszającym się dobrostanem finansowym. Przedstawiciele agencji podczas wystąpień przed komisją podkreślali, że ich badania mają pomagać w projektowaniu lepszej ochrony konsumentów i edukacji finansowej.
Dane z monitora FCAC, choć w niektórych wskaźnikach stabilizują się między 2024 a 2025 rokiem, w dłuższej perspektywie (od 2021 i od pandemii) pokazują wyraźne pogorszenie. Dla milionów kanadyjskich rodzin oznacza to życie w stanie permanentnego napięcia finansowego – bez poduszki bezpieczeństwa i z rosnącą zależnością od drogiego kredytu konsumpcyjnego.
Sytuacja ta stawia pytania o odporność kanadyjskich gospodarstw domowych na kolejne wstrząsy gospodarcze, niezależnie od tego, czy będą one związane z rynkiem pracy, stopami procentowymi, czy zewnętrznymi szokami cenowymi.
































































