Ministerstwo Sprawiedliwości chce, by każda wypłata i wpłata w bankomacie oraz wpłatomacie była nagrywana, a osoba zasłaniająca twarz – karana grzywną.   To na razie tylko projekt, ale już wywołuje debatę o prywatności, kosztach i skuteczności walki z oszustwami.

Pod koniec sierpnia 2026 roku, w trakcie uzgodnień projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu rozwoju rynku finansowego oraz zwiększenia jego stabilności, Ministerstwo Sprawiedliwości zgłosiło uwagi, które mogą zmienić codzienną wypłatę gotówki. Resort chce dopisać nowe obowiązki do ustawy o usługach płatniczych. Temat został wstępnie omówiony także z Ministerstwem Finansów.

Banki oraz właściciele i operatorzy bankomatów i wpłatomatów mieliby obowiązek rejestrować wizerunek każdej osoby korzystającej z urządzenia. Obowiązek miałby dotyczyć nie tylko nowych maszyn, ale i tych, które dziś nie mają kamer skierowanych na twarz klienta. Nagrania trzeba by przechowywać przez 90 dni od momentu transakcji.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Do tego dochodzi przepis o zachowaniu użytkownika. Projektowany zapis brzmi:

„Kto korzystając z usług płatniczych przy użyciu bankomatu lub wpłatomatu zakrywa twarz lub część twarzy w sposób uniemożliwiający identyfikację tożsamości podlega karze grzywny albo karze nagany”.

Kara miałaby więc charakter wykroczeniowy: grzywna albo nagana. Nie sprecyzowano jeszcze, kto ją nakładałby w praktyce – funkcjonariusz na miejscu, czy sąd w postępowaniu o wykroczenie – ani jakich wyjątków by dotyczyła (mróz, maseczka medyczna, kask motocyklowy, chusta religijna).

Dostęp do nagrań miałoby uzyskać aż 11 instytucji: sądy, prokuratury, Policja, Krajowa Administracja Skarbowa, Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna, ABW, CBA, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, Agencja Wywiadu oraz SOP.

Uzasadnienie Ministerstwa Sprawiedliwości jest konkretne i dotyczy przede wszystkim cyberprzestępczości oraz tzw. mułów – osób, które wypłacają z bankomatów pieniądze pochodzące z oszustw.

Resort wskazuje, że organy ścigania muszą dziś najpierw uzyskać postanowienie sądu okręgowego o zwolnieniu z tajemnicy bankowej. To często trwa dwa–trzy miesiące. Potem czeka się jeszcze na materiał od konkretnego banku. W tym czasie nagrania z wielu urządzeń już nie istnieją. Skutek: bezkarność sprawców, straty finansowe i – jak pisze ministerstwo – „przeświadczenie u cyberprzestępców o opłacalności popełniania tego typu przestępstw”.

„Możliwość zabezpieczenia monitoringu sprawcy w terminie co najmniej 90 dni spowoduje podniesienie efektywności ścigania sprawców cyberprzestępstw” – argumentuje resort. Dodaje też, że część operatorów w ogóle nie instaluje kamer pozwalających zidentyfikować klienta, a brak ustawowego obowiązku ułatwia bezkarność.

W praktyce wiele bankomatów już dziś nagrywa otoczenie lub twarz użytkownika. Nowość polegałaby na powszechnym obowiązku, jednolitym okresie przechowywania i karze za uniemożliwienie identyfikacji.

Dla zwykłego klienta – każda wypłata zostawiałaby ślad w postaci nagrania twarzy przez trzy miesiące. W zimie, przy czapce, kominie, szaliku lub kapturze, granica między „chronię się przed mrozem” a „uniemożliwiam identyfikację” mogłaby być nieostra. Krytycy już pytają, czy osoba z maseczką medyczną albo kaskiem motocyklowym też mogłaby dostać karę. Propozycja na razie nie zawiera katalogu wyjątków.

Dla operatorów sieci bankomatowych – konieczność doposażenia lub wymiany urządzeń, które dziś nie rejestrują wizerunku. Kosztów nikt publicznie nie oszacował. W komentarzach pojawia się obawa, że przyspieszy to znikaniem bankomatów z mniejszych miejscowości albo podniesie opłaty.

Obowiązkowe nagrywanie każdego klienta to monitoring wizyjny bez wyjątków. Wizerunek jest daną osobową. Przechowywanie go przez 90 dni i udostępnianie szerokiemu katalogowi służb rodzi pytania o podstawę prawną, minimalizację danych, bezpieczeństwo zbiorów i prawo do informacji. Na etapie propozycji ministerstwo nie przedstawiło jeszcze szczegółowej oceny skutków dla ochrony danych.

Część komentujących porównuje pomysł z RODO: z jednej strony surowe kary za nadmierne przetwarzanie danych, z drugiej – ustawowy obowiązek filmowania wszystkich przy bankomacie.

To uwagi Ministerstwa Sprawiedliwości do projektu ustawy o rozwoju i stabilności rynku finansowego, opublikowane w Rządowym Centrum Legislacji. Projekt jest na etapie uzgodnień. Może zostać zmieniony, ograniczony, odrzucony albo – po przejściu ścieżki legislacyjnej – stać się prawem. Na dzień 2 września 2026 r. nie obowiązuje.

Nie ma jeszcze stanowiska rządu jako całości, opinii UODO, Związku Banków Polskich ani operatorów sieci bankomatowych w oficjalnym trybie.