1 września 2026 r. National Post opublikował tekst Tristina Hoppera o raporcie Macdonald-Laurier Institute The Equity-Excellence Trade-off. Autorzy — Eric Kaufmann (University of Buckingham), Leif Rasmussen i Jonah Davids — analizują federalny program Canada Research Chairs (CRC), wart ok. 300–311 mln dolarów rocznie. Od 2017 r. uczelnie, które chcą te pieniądze, muszą spełniać cele DEI: 50,9 proc. kobiet i grup „w poszukiwaniu równości płciowej”, 22 proc. osób „rasizowanych”, 4,9 proc. rdzennych i 7,5 proc. osób z niepełnosprawnościami. Cele oparto na spisie powszechnym z 2016 r., a nie na puli posiadaczy doktoratów.
Efekt demograficzny jest gwałtowny. Na starcie programu w 2000 r. biali mężczyźni stanowili ok. 80 proc. . W 2025 r. — ok. 25 proc. Oficjalne statystyki CRC z marca 2026 r. pokazują, że cele na 2029 r. w kilku kategoriach zostały już przekroczone: kobiety i grupy gender equity 53,6 proc. (cel 50,9), osoby rasizowane 34,1 proc. (cel 22), osoby z niepełnosprawnościami 10,5 proc. (cel 7,5), rdzenni 5,1 proc. (cel 4,9). W praktyce pojawiły się ogłoszenia o pracę niedostępne dla białych heteroseksualnych mężczyzn — m.in. na Memorial University.
Zespół przeanalizował aktywnych badaczy akademickich (ok. 1 800–2 000 osób) za pomocą h-indexu z OpenAlex, z kontrolą długości kariery publikacyjnej, roku nominacji, poziomu (Tier 1 vs Tier 2), agencji (CIHR, NSERC, SSHRC) i dyscypliny. H-index łączy liczbę publikacji z liczbą cytowań: naukowiec ma h, jeśli ma h prac cytowanych co najmniej h razy.
Według raportu średni h-index wynosił ok. 38 dla białych i azjatyckich mężczyzn, 28 dla kobiet, 18 dla h czarnych lub rdzennych. Dodatkowo używanie języka aktywistycznego (sprawiedliwość społeczna, ucisk strukturalny) podwoiło się od 2016 r. i jest 17 razy częstsze w SSHRC niż w CIHR/NSERC; akademicy czarni i rdzenni używali go czterokrotnie częściej.
Program CRC powstał w 2000 r., by przyciągać i zatrzymywać czołowych badaczy. W 2006 r. osiem kobiet wygrało skargę do Kanadyjskiej Komisji Praw Człowieka o niedostateczną reprezentację. W 2017 r., po ewaluacji 15-lecia, rząd Trudeau wprowadził plan EDI: uczelnie musiały publikować plany działania, a niespełnienie celów groziło wstrzymaniem recenzji i wypłat. Oficjalna linia programu brzmi: wszystkie nominacje muszą spełniać rygorystyczne kryteria doskonałości, a EDI poszerza pulę kandydatów i usuwa bariery systemowe.
Cele oparte na całej populacji, a nie na puli doktorów, są regularnie krytykowane: w STEM i na wyższych szczeblach kariery rozkład płci i pochodzenia etnicznego wśród posiadaczy PhD nie odpowiada spisowi powszechnemu.































































