Luka w poziomie życia między Kanadą a Stanami Zjednoczonymi więcej niż się podwoiła. Nowy raport pokazuje, że Kanadyjczycy zostają w tyle pod względem PKB na osobę, płac, inwestycji i produktywności.
Poziom życia w Kanadzie wyraźnie odstaje od amerykańskiego, a dystans ten systematycznie się powiększa — wynika z nowego opracowania Fraser Institute opublikowanego 1 września 2026 r. W ciągu ćwierćwiecza luka w realnym PKB na mieszkańca więcej niż się podwoiła, a Kanada szczególnie mocno straciła dystans po 2014 roku.
Raport nosi tytuł Squandering the Canadian Century Part 1: Comparing Economic Performance in Canada and the United States (autorzy: Grady Munro, Jake Fuss i Joel Emes). Nawiązuje do dawnych nadziei, że XXI wiek miał być „kanadyjskim stuleciem” — czasem, w którym gospodarka kraju zacznie doganiać południowego sąsiada. Zdaniem autorów te nadzieje się nie spełniły.
PKB na osobę: z 10,8 tys. do 23,8 tys. dolarów różnicy
W 1999 r. inflacyjnie skorygowany PKB na osobę wynosił 48 076 CAD w Kanadzie i 58 842 CAD w USA. Różnica: 10 766 CAD.
W 2024 r. było to już 59 529 CAD w Kanadzie wobec 83 286 CAD w Stanach. Luka wzrosła do 23 757 CAD.
Kanada w latach 1999–2014 nawet nieznacznie wyprzedzała USA pod względem tempa wzrostu PKB na osobę (19,9 proc. wobec 17,8 proc.). Potem nastąpiło załamanie relatywnej pozycji. Od 2014 do 2024 r. kanadyjski PKB na osobę wzrósł zaledwie o 3,2 proc., amerykański — o 20,1 proc. Udział kanadyjskiego PKB na osobę w amerykańskim spadł z 83,1 proc. w 2014 r. do 71,5 proc. w 2024 r.
Podobny obraz widać w medianie dochodu z pracy. W 2010 r. (najwcześniejszy porównywalny rok) inflacyjnie skorygowana mediana była o 6 126 CAD wyższa w USA. Do 2024 r. luka powiększyła się do 8 663 CAD.
Struktura zatrudnienia też się rozjechała. W Kanadzie udział sektora prywatnego w całkowitym zatrudnieniu spadł z 81,2 proc. w 1999 r. do 78,5 proc. w 2024 r. — sektor publiczny rósł szybciej. W USA było odwrotnie: udział prywatnego sektora wzrósł z 85,8 proc. do 86,5 proc.
Najbardziej niepokojące są jednak dwa silniki długookresowego wzrostu: inwestycje firm i wydajność pracy.
Inwestycje biznesowe na pracownika (bez budownictwa mieszkaniowego) w Kanadzie spadły z poziomu niemal 90 centów na każdego dolara inwestycji w USA w 2007 r. do 54 centów w 2024 r. W wartościach bezwzględnych: w Kanadzie inwestycje na pracownika nawet nieco zmalały, w USA mocno wzrosły.
Produktywność pracy (realny PKB na godzinę) w latach 1999–2025 wzrosła o 26,7 proc. w Kanadzie i o 67,9 proc. w Stanach — ponad dwa razy szybciej. To właśnie ta różnica, według Jake’a Fussa z Fraser Institute, w dużej mierze tłumaczy „wegetację” kanadyjskiego poziomu życia.
Przełom po 2014 roku
Autorzy podkreślają, że do 2014 r. Kanada w wielu miarach dotrzymywała kroku USA lub je nawet wyprzedzała. Potem relatywna pozycja zaczęła się pogarszać.
Grady Munro w rozmowie z National Post wskazuje na załamanie cen ropy w 2014 r., które uderzyło w inwestycje, ale zaznacza, że to nie wyjaśnia całej kolejnej dekady stagnacji. Wskazuje na rosnące regulacje (zwłaszcza w sektorze energetycznym), podwyżki podatków dla osób o wyższych i średnich dochodach oraz gwałtowny wzrost zadłużenia federalnego.
W 2015 r. wprowadzono nowy najwyższy próg podatkowy powyżej 200 tys. dolarów, podnosząc federalną stawkę z 29 do 33 proc. Dług federalny wzrósł z 687 mld CAD w roku budżetowym 2014–15 do niemal 1,5 bln CAD w 2025–26.
„Porównując wyniki gospodarcze Kanady względem USA od początku XXI wieku, jest oczywiste, że kanadyjscy decydenci nie stworzyli środowiska, w którym możemy się rozwijać” — powiedział Jake Fuss. Grady Munro dodał, że po zmarnowaniu pierwszej ćwierci stulecia teraz potrzebne są „odważne reformy gospodarcze”.
Dla przeciętnego Kanadyjczyka liczby przekładają się na prosty wniosek: w 2024 r. Amerykanin „produkuje” i zarabia wyraźnie więcej niż Kanadyjczyk, a ten dystans jest dziś znacznie większy niż ćwierć wieku temu. Czy reszta stulecia będzie wyglądać inaczej, zależy — zdaniem autorów — od tego, czy Ottawa zmieni kurs w stronę równoważenia budżetu, hamowania zadłużenia i poprawy warunków dla inwestycji prywatnych.































































