W tym wyroku – w dniu, w którym minister sprawiedliwości Waldemar Żurek uczynił z „Bolka” „wtórnego analfabetę” – bezpowrotnie skompromitował się reprezentowany przez niego warsztat śledczy.
Żeby wszystko było jasne: „powód” to Bolek, „pozwany” – prof. Cenckiewicz.
„Właściwe tło niniejszego sporu stanowi działalność naukowa pozwanego Sławomira Cenckiewicza, która ogniskuje się na historii PRL (zwłaszcza jego schyłkowego okresu) i czasów najnowszych. Największą jednak rozpoznawalność, czyli największy rozgłos w sferze publicznej, przyniosły pozwanemu dwie publikacje naukowe o charakterze demaskatorskim dotyczące powoda: «SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii» (Gdańsk–Kraków–Warszawa 2008 – praca napisana wspólnie z dr. Piotrem Gontarczykiem) oraz «Sprawa Lecha Wałęsy» (Poznań 2008).
W pracach tych pozwany potwierdził funkcjonującą już od wielu lat w przestrzeni publicznej tezę o agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy i przedstawił na to znane mu dowody. Także w późniejszym okresie pozwany formułował w sferze publicznej, w tym za pomocą środków masowego przekazu, jednoznaczne oceny powoda w kontekście jego uwikłań datujących się na lata 70. XX wieku.
Teza ta (o agenturalnej przeszłości powoda), konsekwentnie prezentowana przez pozwanego, jak dotychczas nie została rzeczowo, tj. z podaniem argumentów naukowych, zakwestionowana. O ile sam powód tezie tej zaprzecza, to w sferze opracowań naukowych brak jest przykładów rzeczowej polemiki. W każdym razie Sądowi w niniejszym składzie nie jest znana żadna pozycja naukowa, która polemizowałaby z dokonanymi przez pozwanego ustaleniami w tym zakresie.
Właśnie ta działalność pozwanego i jego nieprzejednana postawa jest źródłem dającego się odnotować napięcia między nim a powodem, a raczej między powodem a pozwanym.
Powód, który jak dotychczas nie był w stanie «unieważnić» tez stawianych przez pozwanego w zakresie najważniejszego z zarzutów – współpracy agenturalnej ze służbami specjalnymi PRL-u – poprzez niniejszą akcję prawną, odnoszącą się do całkowicie pobocznych kwestii, próbuje zdyskredytować pozwanego, a tym samym osłabić formułowany przez niego podstawowy przekaz”.
Tyle z uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego z 21 sierpnia 2026 r., którym oddalono apelację Wałęsy i utrzymano wygraną prof. Cenckiewicza. Trudno uwierzyć, że organ kierowany przez Żurka potrafił tak to sformułować. A więc – kolejne „nasze” zwycięstwo.


































































