Powiat sokólski właśnie otworzył formalny kanał współpracy z Chinami. We wrześniu 2026 r. delegacja z Sokółki – 17 uczniów Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika oraz przedstawiciele władz powiatu – była w Szanghaju, Sanmingu i Pekinie. Efektem są dwa dokumenty: umowa partnerska szkół oraz list intencyjny z chińską dzielnicą.

Wyjazd trwał ok. 9–19 września 2026. Organizatorem była Europejsko-Azjatycka Fundacja Edukacji Biznesowej. Uczniowie zwiedzali nowoczesne technologie w Szanghaju, szkołę partnerską w Sanmingu, Shaxian (szybkim pociągiem 300 km/h) oraz Pekin (Wielki Mur, Plac Tiananmen, Zakazane Miasto). Każdy polski uczeń miał chińskiego „buddy’ego”, z którym rozmawiał po angielsku.

Równolegle działali samorządowcy. Starosta Piotr Rećko, wicestarosta Łukasz Owsiejko i członek zarządu Jerzy Białomyzy podpisali 16 września list intencyjny z dzielnicą Shaxian (miasto Sanming, prowincja Fujian). Dokument dotyczy edukacji, przedsiębiorczości, promocji produktów lokalnych i wymiany doświadczeń. Osobno dyrektor sokólskiego LO Anetta Zubrzycka podpisała porozumienie z II Liceum Ogólnokształcącym w Sanmingu – wymiana młodzieży, współpraca dydaktyczna, cykliczne spotkania.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Koszt wyjazdu 17 uczniów i trzech opiekunów to ok. 237 tys. zł (ok. 11 tys. zł na osobę). Zapłaciło Powiatowe Przedsiębiorstwo Drogowo-Budowlane – spółka w 100% należąca do powiatu. Starosta i pozostali urzędnicy deklarują, że swoje bilety i pobyt pokryli z prywatnych pieniędzy (sam Rećko podaje ok. 5 tys. zł za bilet + ok. 6 tys. zł za resztę). Wśród opiekunów byli też żona starosty (przewodnicząca rady rodziców, radna) i dyrektorka szpitala powiatowego (również radna). Syn starosty był wśród uczniów. Ta kompozycja delegacji wywołała ostrą debatę lokalną i ogólnopolską.

Shaxian to nie przypadkowa dzielnica. To kolebka Shaxian Snacks (沙县小吃) – sieci tanich przekąsek (makaron z sosem orzechowym, wonton, pierożki, zupy), która z ulicznego jedzenia stała się ogólnokrajową marką. Szacunki mówią o 80–100 tys. punktów w Chinach i za granicą, obrotach rzędu dziesiątek miliardów juanów rocznie i zatrudnieniu rzędu 300 tys. osób. Model jest mieszanką lokalnej tradycji, standardów, łańcucha dostaw i franczyzy wspieranej przez władze. Starosta wprost mówił, że chce podpatrzeć, jak z produktu lokalnego zrobić skalowalny biznes.

Sanming leży w interiorze Fujianu. To nie Pekin ani Szanghaj – partner jest samorządowy, „powiatowy”, co teoretycznie ułatwia rozmowy na podobnym szczeblu.

Osobny, wcześniejszy wątek chiński w powiecie: odcinek S19 Sokółka–Czarna Białostocka buduje chińska Stecol Corporation (kontrakt ok. 830 mln zł). W sierpniu 2026 firma zgodziła się dodatkowo przebudować dwie drogi powiatowe (Kundzicze i Kraśniany), z których korzysta transport budowy. To już konkretna, mierzalna współpraca, nie tylko list intencyjny

Oficjalna lista współpracy jest dość szeroka:

  1. Edukacja i język
    Wymiana uczniowska w obie strony (chińska młodzież ma przyjechać do Sokółki). Profesorowie z uczelni w Sanmingu mają na początku 2027 r. zainicjować naukę chińskiego. Dla małego powiatu przy granicy z Białorusią to rzadkość – dotychczasowe wyjazdy młodzieży szły raczej do Hiszpanii, Włoch czy Grecji.
  2. Produkty lokalne i gastronomia
    Chodzi o kiszkę, babkę, pączki, kuchnię tatarską, sery. Pomysł: podpatrzeć model Shaxian (standaryzacja, festiwal, sieć) i spróbować go na polską skalę. Mówiono o wysłaniu uczniów gastronomii na festiwal w Shaxian i zaproszeniu chińskich producentów żywności do Polski.
  3. Szkolenie służb
    Delegacja oglądała dużą chińską bazę szkoleniową straży pożarnej. Powiat planuje halę na Zielonym Osiedlu w Sokółce (środki z urzędu marszałkowskiego) jako ośrodek dla strażaków i służb mundurowych. Równolegle Jerzy Białomyzy ma jechać do Finlandii po wzorce obrony cywilnej.
  4. Turystyka i logistyka
    Promocja powiatu. Dodatkowo Rećko wspominał o potencjale przeładunku kontenerów na osi Jedwabnego Szlaku (Sokółka, Kuźnica – analogia do Małaszewicz). Położenie przy granicy i budowana S19 (Via Carpatia) dają tu pewne uzasadnienie.
  5. Szersza wymiana
    Kultura, gospodarka, „doświadczenia samorządowe”.

Co może się udać w horyzoncie 1–3 lat

  • Wymiana szkolna i pierwsze lekcje chińskiego – to najłatwiejszy, najtańszy i najmniej kontrowersyjny efekt. Daje uczniom kontakt z Azją, którego w Podlaskiem prawie nie ma.
  • Relacje z Stecol przy S19 – już działają (drogi lokalne). Chiński wykonawca na budowie to gotowy partner do dalszych, praktycznych rozmów.
  • Wizyty studyjne i „miękkie” know-how (jak organizują festiwal, jak szkolą strażaków).

Co jest ambitne, ale trudne

  • Przeniesienie modelu Shaxian Snacks na sokólskie specjały. Chińska sieć wyrosła z migracji setek tysięcy ludzi z jednego powiatu, tanich punktów, ogromnego rynku wewnętrznego i wsparcia państwa. Sokółka ma ~62 tys. mieszkańców i rolniczy charakter. Festiwal + kilka punktów gastronomicznych – możliwe. Sieć na skalę krajową – bardzo mało prawdopodobna bez dużego kapitału i dystrybucji.
  • Język chiński na serio. Kilka wizyt profesorów to początek, nie program. Trzeba nauczycieli, materiałów i motywacji uczniów.
  • Logistyka kontenerowa. Kuźnica/Sokółka nie zastąpią Małaszewicz. Granica z Białorusią i kontekst geopolityczny (sankcje, relacje UE–Chiny–Rosja) mocno komplikują takie plany.

Ryzyka i ograniczenia

  • List intencyjny to deklaracja, nie umowa inwestycyjna. Wiele takich dokumentów w Polsce kończy się na zdjęciach.
  • Asymetria: mały polski powiat vs. chińska dzielnica z ogólnokrajową marką i zapleczem państwa.
  • Kontrowersje wokół finansowania i składu delegacji osłabiają mandat polityczny projektu w domu. Opozycja lokalna (m.in. radny Mieczysław Baszko) i media ogólnopolskie już to nagłośniły.
  • Kontekst międzynarodowy: współpraca samorządowa z Chinami jest legalna i częsta w Europie, ale w Polsce – zwłaszcza przy granicy wschodniej – budzi pytania o zależności, transfer technologii i wizerunek. To nie blokuje wymiany uczniowskiej, ale utrudnia większe projekty gospodarcze.
  • Odległość i koszty. Regularna wymiana wymaga pieniędzy, tłumaczy i logistyki, których powiat nie ma w nadmiarze.

Powiat sokólski zrobił pierwszy, dość spektakularny krok: szkoła ma partnera, samorząd ma list intencyjny z Shaxian, a przy budowie S19 już współpracuje z chińską firmą. Najbardziej realne owoce to edukacja (wymiana, chiński) i drobne transfery organizacyjne (szkolenie służb, pomysły na promocję żywności). Najmniej realne – szybkie „skopiowanie McDonalda z Shaxian” albo duży hub logistyczny.

To nie jest jeszcze współpraca gospodarcza na miarę inwestycji. To otwarcie drzwi. Czy ktoś przez nie wejdzie z konkretnym projektem, kapitałem i cierpliwością – pokażą najbliższe 12–24 miesiące, zwłaszcza zapowiadany przyjazd chińskich uczniów i wykładowców. Dopóki nie będzie drugiej wizyty, wspólnego programu i mierzalnych efektów (nie tylko protokołów), pozostaje to raczej obietnica niż zmiana strukturalna dla powiatu.