Wpro­wa­dze­nie w życie fede­ral­nych i onta­ryj­skich Child Sup­port Guide­li­nes znacz­nie upro­ści­ło więk­szość kwe­stii zwią­za­nych z ali­men­ta­cją dzie­ci w Kana­dzie. Zgod­nie z Guide­li­nes ali­men­ty na dzie­ci (child sup­port) obli­cza­ne są według tabe­li, któ­ra uwzględ­nia tyl­ko dwa czyn­ni­ki: dochód oso­by pła­cą­cej ali­men­ty i ilość dzie­ci. Dochód oso­by otrzy­mu­ją­cej ali­men­ty, czy­li tej z któ­rą dzie­ci miesz­ka­ją, nie ma zna­cze­nia.  Jeże­li oso­ba, z któ­rą dzie­ci miesz­ka­ją, zara­bia milion, a rodzic pła­cą­cy ali­men­ty zara­bia 10 tysię­cy, to od 10 tysię­cy zobo­wią­za­ny jest pła­cić ali­men­ty, chy­ba że rodzic, z któ­rym dzie­ci miesz­ka­ją, z nich zrezygnuje.

W zde­cy­do­wa­nej więk­szo­ści przy­pad­ków, ali­men­ty nie są odli­cza­ne od docho­du oso­by, któ­ra je pła­ci ani dolicz­ne do docho­du oso­by, któ­ra je otrzy­mu­je.  Jeże­li ali­men­ty pła­co­ne są wsku­tek decy­zji sądo­wej wyda­nej przed 30 kwiet­nia 1997 roku lub w opar­ciu o umo­wę zawar­tą przed tą datą, to z regu­ły, na potrze­by roz­li­cze­nia podat­ko­we­go, mogą być odli­cza­ne od docho­du oso­by, któ­ra je pła­ci i doli­cza­ne do docho­du oso­by, któ­ra je otrzy­mu­je. Jedy­nie praw­nik może udzie­lić na ten temat wią­żą­cej opinii.

 

Kto jest zobo­wią­za­ny do pła­ce­nia alimentów?

Gene­ral­nie rzecz bio­rąc ali­men­ty pła­ci rodzic, z któ­rym dziec­ko nie miesz­ka, rodzi­co­wi z któ­rym dziec­ko miesz­ka. Pra­wie bez wyjąt­ku zobo­wią­za­ni są do pła­ce­nia bio­lo­gicz­ni rodzi­ce (nie­licz­ne wyjąt­ki doty­czą daw­ców sper­my i podob­nych sytu­acji) i rodzi­ce adop­to­wa­nych dzie­ci, albo­wiem w świe­tle pra­wa adop­cja stwa­rza rela­cję iden­tycz­ną z byciem bio­lo­gicz­nym rodzi­cem.  Sta­tus bio­lo­gicz­ne­go rodzi­ca zobo­wią­zu­je do pła­ce­nia ali­men­tów, mimo że nie musi obda­rzać oso­by pła­cą­cej pra­wa­mi rodzicielskimi.

W kwe­stii ali­men­ta­cji pra­wo roz­po­zna­je tak­że sta­tus zwa­ny in loco paren­tis, czy­li sta­tus oso­by zastę­pu­ją­cej rodzi­ca.  Doty­czy on z regu­ły nowych part­ne­rów osób, z któ­ry­mi miesz­ka­ją dzie­ci z poprzed­nich związ­ków. Jeże­li miesz­kasz z part­ne­rem lub part­ner­ką i zacho­wu­jesz się jak rodzic w sto­sun­ku do jej lub jego dzie­ci, możesz nabrać zobo­wią­zań ali­men­ta­cyj­nych po zakoń­cze­niu związ­ku. Sąd Naj­wyż­szy Kana­dy zde­cy­do­wał, że czyn­ni­ki takie jak na przy­kład: łoże­nie na dziec­ko, zacho­wy­wa­nie się jak rodzic na forum publicz­nym i trak­to­wa­nie dziec­ka part­ne­ra tak jak swo­je­go, mają wpływ na decy­zję, czy dana oso­ba będzie trak­to­wa­na jako zastę­pu­ją­ca rodzi­ca po zakoń­cze­niu związ­ku. Sytu­acja, w któ­rej dziec­ko otrzy­mu­je ali­men­ty od dwóch ojców lub dwóch matek, nie jest więc niemożliwa.

 

Jak dłu­go pła­ci się alimenty?

W ogól­nym zary­sie ali­men­ty pła­ci się na dzie­ci, któ­re nie osią­gnę­ły peł­no­let­no­ści, znaj­du­ją się pod opie­ką rodzi­ców i uczęsz­cza­ją do szko­ły w peł­nym wymia­rze godzin.  Jeże­li dziec­ko jest cho­re albo nie­peł­no­spraw­ne i przez to pozo­sta­je pod opie­ką rodzi­ca po osią­gnię­ciu peł­no­let­no­ści, to okres płat­no­ści ali­men­tów może zostać prze­dłu­żo­ny, nawet gdy dziec­ko nie uczęsz­cza do szko­ły.  Ali­men­ty pła­ci się tak­że na dzie­ci, któ­re osią­gnę­ły peł­no­let­ność, ale uczęsz­cza­ją do szko­ły w peł­nym wymia­rze godzin.  Obo­wią­zek ali­men­ta­cyj­ny z regu­ły trwa aż do otrzy­ma­nia przez dziec­ko pierw­sze­go stop­nia uniwersyteckiego.

 

Komu pła­ci się alimenty?

Pra­wo do ali­men­ta­cji gene­ral­nie trak­to­wa­ne jest jako pra­wo przy­słu­gu­ją­ce dziec­ku a nie rodzi­co­wi, z któ­rym dziec­ko miesz­ka.  Tym nie­mniej ali­men­ty pła­ci się rodzi­co­wi i rodzic musi wystą­pić o nie do sądu w przy­pad­ku, gdy dru­gi rodzic odma­wia ich płacenia.

Na to, kto otrzy­mu­je ali­men­ty, wpły­wa to, z kim dziec­ko miesz­ka, a nie to, kto ma pra­wo do opie­ki na dziec­kiem (custo­dy).  Jeże­li dziec­ko miesz­ka z jed­nym rodzi­cem przez 60% cza­su lub wię­cej, to rodzic ten ma pra­wo otrzy­my­wać peł­ną kwo­tę ali­men­tów w opar­ciu o Guidelines.

W sytu­acjach, w któ­rych dziec­ko spę­dza mniej wię­cej taką samą ilość cza­su z oby­dwoj­giem rodzi­ców, sąd może odstą­pić od kwot wyszcze­gól­nio­nych w Guide­li­nes.  To, że dziec­ko dzie­li swój czas rów­no pomię­dzy rodzi­ców w żad­nym przy­pad­ku nie ozna­cza, że nikt nie musi pła­cić ali­men­tów. Jeże­li róż­ni­ca pomię­dzy pozio­mem docho­dów rodzi­ców jest znacz­na, sądy naj­czę­ściej decy­du­ją, że rodzic zamoż­niej­szy musi pła­cić ali­men­ty rodzi­co­wi uboż­sze­mu, ale z regu­ły nie jest to peł­na suma wyszcze­gól­nio­na przez Guidelines.

 

Wydat­ki specjalne.

Oprócz kwo­ty wyni­ka­ją­cej z tabe­li, rodzic, z któ­rym dzie­ci nie miesz­ka­ją, zobo­wią­za­ny jest tak­że do dokła­da­nia się do tak zwa­nych „wydat­ków spe­cjal­nych” (spe­cial and extra­or­di­na­ry expen­ses) pro­por­cjo­nal­nie do wyso­ko­ści swo­ich docho­dów i docho­dów rodzi­ca, z któ­rym dzie­ci miesz­ka­ją.  Zna­czy to, że jeże­li tato zara­bia 60 tysię­cy rocz­nie a mama 40 tysię­cy, to tato pła­ci 60% wydat­ków spe­cjal­nych, a mama 40%.

 

Co pod­le­ga pod defi­ni­cję wydat­ków specjalnych?

Prak­tycz­nie bez dys­ku­sji za wydat­ki spe­cjal­ne uwa­ża­ne są koszty:

1. opie­ki nad dzieć­mi (baby sit­ting, day care, sum­mer camps itd.);

2. ubez­pie­cze­nia medycz­ne­go i den­ty­stycz­ne­go dzieci;

3. lecze­nia i opie­ki medycz­nej, jak na przy­kład: lecze­nia orto­don­tycz­ne­go; psy­cho­te­ra­pii, fizy­ko­te­ra­pii, logo­pe­dy, lekarstw, oku­la­rów, apa­ra­tów słu­cho­wych itp.;

4. wydat­ki na studia.

 

Kie­dy wydat­ki są „spe­cjal­ne”?

Co w kwe­stii innych wydat­ków, jak np. opłat za pry­wat­ne szko­ły pod­sta­wo­we lub śred­nie, pro­gra­my edu­ka­cyj­ne zgod­ne z potrze­ba­mi dziec­ka i zaję­cia poza­lek­cyj­ne?  Czy sąd uzna­je je za „spe­cjal­ne”?  Zale­ży to od paru czyn­ni­ków.  Pierw­szym z nich jest dochód rodzi­ca, z któ­rym dzie­ci miesz­ka­ją i wyso­kość ali­men­tów pła­co­nych przez dru­gie­go rodzi­ca.  Jeże­li rodzic, z któ­rym dziec­ko miesz­ka, ma spo­ry dochód i dosta­je wyso­kie „ali­men­ty z roz­dziel­ni­ka”, to nie­dro­gie zaję­cia poza­lek­cyj­ne i pro­gra­my edu­ka­cyj­ne nie są trak­to­wa­ne jako wydat­ki spe­cjal­ne.  Te same wydat­ki mogły­by zostać uzna­ne za spe­cjal­ne, gdy­by docho­dy rodzi­ców były niskie.

 

Koniecz­ne i rozsądne.

Rodzic, z któ­rym dzie­ci miesz­ka­ją, nie może zapi­sy­wać dzie­ci na każ­dy pro­gram, jaki mu, a czę­ściej jej, przyj­dzie do gło­wy, a potem doma­gać się od dru­gie­go rodzi­ca, aby pokry­wał pro­por­cjo­nal­ną część kosz­tów. Spe­cjal­ne wydat­ki muszą być „koniecz­ne i roz­sąd­ne” (neces­sa­ry and reaso­na­ble).  Ponie­waż koniecz­ność i roz­są­dek to ter­mi­ny względ­ne i w znacz­nym stop­niu zależ­ne od indy­wi­du­al­nej inter­pre­ta­cji i per­cep­cji, usta­wo­daw­cy wymie­ni­li kil­ka czyn­ni­ków, któ­re sądy bio­rą pod uwa­gę, gdy decy­du­ją o tym, co jest koniecz­ne i rozsądne:

1. rodzaj i ilość spe­cjal­nych wydatków;

2. spe­cjal­ne potrze­by i talen­ty dziecka;

3. wyso­kość sumy wyda­wa­na na wszyst­kie pro­gra­my i zaję­cia pozalekcyjne;

4. zaję­cia i pro­gra­my, w któ­rych dziec­ko bra­ło udział przed roz­sta­niem rodziców.

Za wydat­ki, któ­re nie są „wystar­cza­ją­co spe­cjal­ne” uwa­ża się kosz­ty, któ­re wszy­scy rodzi­ce pono­szą w związ­ku z tym, że dzie­ci uczęsz­cza­ją do szko­ły  (dojaz­dy, mun­dur­ki, przy­bo­ry szkol­ne, wyma­ga­ne opła­ty za reje­stra­cję w szko­le, książ­ki itp.).  Rów­nież kosz­ty waka­cji i podró­ży nie kwa­li­fi­ku­ją się jako wydat­ki specjalne.

Kosz­ty zajęć poza­lek­cyj­nych kwa­li­fi­ku­ją się jako spe­cjal­ne w zależ­no­ści od docho­du rodzi­ców.  Dla boga­tych rodzi­ców wyda­tek rzę­du 100 dola­rów mie­sięcz­nie na zaję­cia poza­lek­cyj­ne nie jest spe­cjal­ny, dla bied­nych – może być.

Podob­nie dla rodzi­ny z niskim docho­dem eks­tra­wa­ganc­kie wydat­ki na zaję­cia poza­lek­cyj­ne lub spor­ty, mogą nie zostać uzna­ne za koniecz­ne i roz­sąd­ne.  Jeże­li jed­no z rodzi­ców chce za nie pła­cić, to nie może wyma­gać, aby dru­gi rodzic się dokła­dał.  Te same wydat­ki mogą jed­nak zostać uzna­ne za koniecz­ne i roz­sąd­ne dla rodzi­ny o wyso­kim dochodzie.

Nie­któ­re kate­go­rie wydat­ków pra­wie zawsze uwa­ża­ne są za nie­zbęd­ne i roz­sąd­ne.  Nale­żą do nich: kosz­ty lecze­nia, opie­ki zdro­wot­nej, den­ty­sty, apa­ra­tów orto­don­tycz­nych, oku­la­rów, apa­ra­tów słu­cho­wych, leków, wszel­kie­go rodza­ju tera­pii itd. Ponad­to kosz­ty edu­ka­cji, zwłasz­cza wyż­szej, rzad­ko pod­le­ga­ją dys­ku­sji. Doty­czy to rów­nież kosz­tów utrzy­ma­nia dzie­ci w cza­sie stu­diów.  W przy­pad­ku dzie­ci mają­cych potrze­by spe­cjal­ne, to rów­nież dodat­ko­we kosz­ty szko­ły pod­sta­wo­wej i śred­niej, jak np. opła­ty za szko­ły pry­wat­ne, kore­pe­ty­cje i pro­gra­my zaspo­ka­ja­ją­ce indy­wi­du­al­ne potrze­by dziecka.

Kwe­stia wydat­ków spe­cjal­nych nie jest pro­sta.  Rodzi­ce, któ­rzy mają powo­dy, by przy­pusz­czać, że ich byli part­ne­rzy powin­ni dokła­dać się do wydat­ków spe­cjal­nych, powin­ni skon­sul­to­wać się w tej kwe­stii z prawnikiem.

 

Co jesz­cze war­to wiedzieć?

Ali­men­ty nie muszą być pła­co­ne w opar­ciu o decy­zję sądo­wa. Roz­sta­ją­ca się para może poro­zu­mieć się w tej kwe­stii i wpi­sać warun­ki pła­ce­nia ali­men­tów w umo­wę sepa­ra­cyj­ną. War­to jed­nak pamię­tać, że tak samo jak z inny­mi kwe­stia­mi praw­ny­mi wyni­ka­ją­cy­mi przy oka­zji roz­wo­dów i sepa­ra­cji, pry­wat­ne umo­wy nie mogą dra­stycz­nie odbie­gać od ist­nie­ją­ce­go sta­nu praw­ne­go. Zwłasz­cza w kwe­stiach regu­lu­ją­cych wszyst­kie spra­wy zwią­za­ne z dzieć­mi, sądy chęt­nie zmie­nia­ją warun­ki zawar­tych umów, dzia­ła­jąc  w naj­lep­szym inte­re­sie dzieci.

Rodzic pła­cą­cy ali­men­ty ma obo­wią­zek ujaw­niać całość swo­ich docho­dów rodzi­co­wi, któ­ry otrzy­mu­je ali­men­ty, przez cały czas pła­ce­nia ali­men­tów, czy­li nie­jed­no­krot­nie wie­le lat po roz­wo­dzie lub separacji.

W nie­któ­rych sytu­acjach ali­men­ty mogą być płat­ne „do tyłu”, czy­li retro­ak­tyw­nie. W związ­ku z tym uni­ka­nie pła­ce­nia ali­men­tów może zaowo­co­wać decy­zją sądo­wą żąda­ją­cą szyb­kie­go zapła­ce­nia spo­rej sumy odzwier­cie­dla­ją­cej zale­gło­ści w pła­ce­niu ali­men­tów, co może nie być łatwe dla rodzi­ca uni­ka­ją­ce­go pła­ce­nia. Ban­kruc­two w zde­cy­do­wa­nej więk­szo­ści przy­pad­ków nie wyma­zu­je dłu­gów rodzin­nych, zarów­no zwią­za­nych z ali­men­ta­cją dzie­ci jak i współmałżonka.

Oso­by, któ­re mają pro­ble­my z egze­kwo­wa­niem ali­men­tów, powin­ny wie­dzieć, że Fami­ly Respon­si­bi­li­ty Offi­ce jest agen­cją rzą­do­wą zaj­mu­ją­cą się egze­kwo­wa­niem ali­men­ta­cji od osób uni­ka­ją­cych wywią­zy­wa­nia się ze swo­ich zobowiązań.

Wbrew pozo­rom i wbrew ist­nie­niu Guide­li­nes, kwe­stie praw­ne zwią­za­ne z ali­men­ta­cją dzie­ci są skom­pli­ko­wa­ne i tyl­ko praw­nik może pomóc w zna­le­zie­niu naj­lep­sze­go roz­wią­za­nia kon­kret­ne­go problemu.

Moni­ka J. Curyk

Bar­ri­ster & Solicitor

Nota­ry Public

289.232.6166

Mis­sis­sau­ga, Onta­rio, Kanada

Treść niniej­sze­go arty­ku­łu w żad­nym wypad­ku nie powin­na być trak­to­wa­ne jako pora­da praw­na.  Celem arty­ku­łu jest wyłącz­nie udzie­le­nie ogól­nych informacji.