Lekarz z Kolum­bii Bry­tyj­skiej poma­ga­ją­cy w szpi­ta­lach w Alber­cie twier­dzi, że został zwol­nio­ny z  powo­du poda­wa­nia iwer­mek­ty­ny pacjen­tom w małym szpi­ta­lu w środ­ko­wej Alber­ta. Dr Daniel Naga­se ukoń­czył Uni­wer­sy­tet Dal­ho­usie w 2004 roku i przez 10 lat pra­co­wał jako lekarz medy­cy­ny ratunkowej.

Naga­se prze­ma­wiał w zeszły pią­tek w Van­co­uver Art Gal­le­ry z oka­zji 75. Rocz­ni­cy Kodek­su Norym­ber­skie­go i podzie­lił się swo­im doświad­cze­niem z Rim­bey w Alta. gdzie w szpi­ta­lu, we wrze­śniu opie­ko­wał się trze­ma pacjen­ta­mi z COVID19.

„Wszy­scy pacjen­ci byli wspo­ma­ga­ni tle­nem i mie­li bar­dzo krót­ki oddech. Jedy­nym lekiem, któ­ry im poda­wa­no były ste­ry­dy, lek, któ­ry zmniej­szał stan zapal­ny, ale zwięk­szał ryzy­ko infek­cji bak­te­ryj­nej poprzez tłu­mie­nie ukła­du odpor­no­ścio­we­go” – powie­dział Nagase.

Roz­ma­wia­jąc z pacjen­ta­mi, Naga­se zasu­ge­ro­wał, aby spró­bo­wa­li Iver­mec­ti­ny, leku prze­ciw­pa­so­żyt­ni­cze­go sto­so­wa­ne­go m.in. w lecze­niu śle­po­ty rzecznej.

„Wszy­scy trzej pacjen­ci chcie­li spró­bo­wać Iver­mec­ti­ny” – powie­dział lekarz, dodał że Cen­tral­na Apte­ka Szpi­ta­la Red Deer „odmó­wi­ła wysła­nia Iwer­mek­ty­ny”, mówiąc mu, że jest „bez­u­ży­tecz­na dla COVID”. Następ­nie skon­tak­to­wał się z nim dr Gerald Laza­ren­ko, pro­win­cyj­ny dyrek­tor medycz­ny ds. usług far­ma­ceu­tycz­nych w Alber­ta Health Servi­ces (AHS), któ­ry „nale­gał, aby iwer­mek­ty­na nie mia­ła miej­sca w lecze­niu COVID”.

W mię­dzy­cza­sie Naga­se kon­tak­to­wał się z lokal­ną apte­ką i zaczął sto­so­wać hydrok­sy­chlo­ro­chi­nę dla swo­ich trzech pacjen­tów, lek prze­ciw­ma­la­rycz­ny zatwier­dzo­ny do lecze­nia cho­rób auto­im­mu­no­lo­gicz­nych. „Zaczą­łem też sto­so­wać wita­mi­nę C, wita­mi­nę D i cynk”, powie­dział Naga­se, któ­ry dodał, że podał   inha­la­to­ry Sal­bu­ta­mol i Flo­vent wraz z anty­bio­ty­kiem azytromycyną.

Naga­se powie­dział póź­nym popo­łu­dniem, że miej­ski apte­karz był w sta­nie pozy­skać iwer­mek­ty­nę z dostaw rol­nych. Far­ma­ceu­ta dwu­krot­nie spraw­dził i potwier­dził, że pro­dukt jest dokład­nie taki sam, jak ten sto­so­wa­ny u ludzi, a Naga­se następ­nie podał odpo­wied­nią daw­kę swo­im pacjen­tom w zależ­no­ści od ich wagi.

W cią­gu kil­ku godzin od pozy­ska­nia iwer­mek­ty­ny Naga­se otrzy­mał tele­fon od dr Jen­ni­fer Bestard, dyrek­to­ra medycz­ne­go że „zabro­nio­no mu poda­wa­nia iwer­mek­ty­ny pacjentom”.„Powiedziała, że ​​poda­wa­nie Iver­mec­tin na COVID było naru­sze­niem zasad Alber­ta Health Servi­ces  Następ­ne­go dnia dr Bestard zadzwo­ni­ła do szpi­ta­la i dała mu 15 minut wypo­wie­dze­nia. Godzi­nę póź­niej przy­był miej­sco­wy lekarz, aby go zastąpić.

„Nie chcie­li nawet, żebym spraw­dzał pacjen­tów, któ­rym poda­łem Iver­mec­ti­nę” – dodał. „Zale­d­wie 24 godzi­ny po otrzy­ma­niu Iwer­mek­ty­ny, dwóch z trzech moich pacjen­tów odno­to­wa­ło zde­cy­do­wa­ną popra­wę. Wsta­li z łóżek i wszyst­kie szme­ry, któ­re sły­sza­łem w ich płu­cach poprzed­nie­go dnia, znik­nę­ły. Wystar­czy­ło oko­ło 18 godzin i jed­na daw­ka iwermektyny”.

Naga­se stan trze­cie­go 95-lat­ka pozo­stał taki sam, ale „nie pogor­szył się tak, jak poprzed­nie­go wie­czo­ru”. „Póź­niej dowie­dzia­łem się, że gdy tyl­ko opu­ści­łem szpi­tal w Rim­bey, następ­ny lekarz, któ­ry przy­szedł mnie zastą­pić, odsta­wił anty­bio­ty­ki, odsta­wił wszyst­kie wita­mi­ny, a nawet odsta­wił inha­la­to­ry pacjent­ce, któ­re poma­ga­ły jej oddy­chać”. „Żaden lekarz nie zabrał­by anty­bio­ty­ków i inha­la­to­rów na jakie­kol­wiek wiru­so­we zapa­le­nie płuc, nie mówiąc już o COVID. Żaden lekarz nie zro­bił­by tego żad­ne­mu pacjen­to­wi z zapa­le­niem płuc. – twier­dził Naga­se w swo­im prze­mó­wie­niu. Naga­se zaka­za­no  prak­ty­ki szpi­tal­nej w całej Alber­cie przez dyrek­to­ra medycz­ne­go AHS, dr Fra­in­co­isa Belangera.

Tym­cza­sem w USA sędzia w Ohio naka­zał szpi­ta­lo­wi sto­so­wa­nie iwer­mek­ty­ny w lecze­niu męż­czy­zny z powo­du COVID-19, pomi­mo ostrze­żeń fede­ral­nych orga­nów regu­la­cyj­nych  po tym, jak  żona pacjen­ta pozwa­ła szpi­tal. Orze­cze­nie sędzie­go wyma­ga, aby szpi­tal pozwo­lił dok­to­ro­wi Fre­do­wi Wag­shu­lo­wi poda­wać pacjen­to­wi 30 mg iwer­mek­ty­ny codzien­nie przez trzy tygo­dnie.  Akta sądo­we poka­zu­ją, że cho­ry prze­by­wał w szpi­ta­lu od kil­ku tygo­dni, wal­cząc z wiru­sem, a jego żona popro­si­ła o pil­ny nakaz uży­cia leku. W skar­dze żona powie­dzia­ła, że ​​zaczę­ła badać opcje lecze­nia COVID i natknę­ła się na kil­ka arty­ku­łów, w któ­rych pacjen­tom z COVID-19 poda­wa­no iwer­mek­ty­nę. Twier­dzi, że po lecze­niu wszy­scy pacjen­ci opu­ści­li szpi­tal i są teraz w domu.

„Nie mając abso­lut­nie nic do stra­ce­nia, przy nie­wiel­kim lub zero­wym ryzy­ku, a oskar­żo­ny szpi­tal praw­do­po­dob­nie roz­pocz­nie opie­kę palia­tyw­ną, nie ma pod­staw do odrzu­ce­nia pole­ce­nia i recep­ty dr Wag­shu­la na poda­nie iwer­mek­ty­ny, któ­ra  daje moje­mu mężo­wi szan­sę wal­ki” – czy­ta­my w skardze.

Tym­cza­sem alber­tań­ska agen­cja zdro­wia publicz­ne­go Alber­ta Health Servi­ces (AHS) otrzy­ma­ła skar­gi doty­czą­ce Naga­se, że roz­po­wszech­nia dezinformację.

„Ani wete­ry­na­ryj­ne, ani ludz­kie wer­sje iwer­mek­ty­ny nie zosta­ły uzna­ne za bez­piecz­ne lub sku­tecz­ne w lecze­niu lub zapo­bie­ga­niu COVID-19” – czy­ta­my w oświad­cze­niu AHS wyda­nym na począt­ku tego tygodnia.

Uży­wa­nie wer­sji wete­ry­na­ryj­nej „może stwa­rzać poten­cjal­nie poważ­ne pro­ble­my zdro­wot­ne”, gło­wi komu­ni­kat AHS.

Iwer­mek­ty­na jest sto­so­wa­na w wete­ry­na­rii od ponad 30 lat. For­ma sto­so­wa­na u ludzi znaj­du­je się na liście pod­sta­wo­wych leków Świa­to­wej Orga­ni­za­cji Zdro­wia, ponie­waż jest bez­piecz­na, nie­dro­ga i sku­tecz­na – i oka­za­ła się rato­wać życie w lecze­niu nie­któ­rych cho­rób wywo­ły­wa­nych przez pasożyty.