Kanada prowadzi negocjacje z Niemcami w celu przezwyciężenia konsekwencji decyzji Ottawy w sprawie turbin dla gazociągu Nord Stream, powiedział agencji Bloomberg kanadyjski minister zasobów naturalnych Jonathan Wilkinson.

„Negocjujemy z Niemcami, starając się znaleźć sposób na rzeczywiste zabezpieczenie dostaw gazu. Istnieją różne opcje, które możemy rozważyć” – powiedział.

Wilkinson zaznaczył, że Kanada chce przestrzegać swoich własnych sankcji, ale ich celem „nigdy nie było wyrządzenie znacznej szkody RFN”, którą minister określił jako jednego z najbliższych przyjaciół i sojuszników Ottawy. Dlatego też Kanada jest bardzo zaniepokojona sytuacją związaną z turbinami – podsumował.

Poniżej kontynuacja tekstu

Gazprom zmniejszył dostawy gazu do Europy przez Nord Stream do 67 mln metrów sześciennych dziennie od 16 czerwca, zgodnie z harmonogramem 167, z powodu opóźnienia w powrocie z naprawy zespołu sprężarek gazu z tłoczni Portowaja. Urządzenie zostało naprawione w zakładzie Siemens Energy w Montrealu, ale Kanada nie zezwala na odesłanie go do Rosji ze względu na własne sankcje. Rostekhnadzor nakazał wstrzymanie pracy innej turbiny gazowej, ponieważ również ona miała zbliżający się okres konserwacji.

W ten sposób istnieją obecnie dwie trasy dostaw rosyjskiego gazu do Europy: 42 mln metrów sześciennych dziennie przez Ukrainę i 67 mln przez Nord Stream.

Wicekanclerz Niemiec Robert Habek powiedział na dorocznym kongresie niemieckiego stowarzyszenia przemysłowego BDI, że ograniczenie dostaw gazu przez gazociąg Nord Stream to „atak ekonomiczny” na Niemcy.

Wcześniej rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Peskow powiedział, że zmniejszenie dostaw gazu do kilku krajów europejskich wynika z faktu, że turbiny Siemensa, którymi dostarczany jest gaz do Nord Streamu, nie wracają z remontu, a ze strony rosyjskiej nie ma w tym nic celowego. Według niego, jest to konsekwencja antyrosyjskich sankcji i problemów, które „nie są z nami związane”. Peskow wielokrotnie powtarzał, że Rosja nigdy nie wykorzystywała dostaw gazu do karania kogokolwiek, ale sprzedaje to paliwo wyłącznie w swoim interesie, w celu zwiększenia dobrobytu Rosjan i na zasadach komercyjnych.

„Ograniczenie dostaw gazu przez Nord Stream to także atak na nas, atak ekonomiczny na nas” – powiedział Habek, dodając, że „atak odbywa się… świadomie”.

 

 

Turbina Gazpromu utknęła w Kanadzie