Raport inżynieryjny, na który rząd prowincji powołał się w celu uzasadnienia zamknięcia Ontario Science Center   daje inne możliwości postępowania, które nadal mogą uratować to kultowe miejsce.

W raporcie zasugerowano m.in. ograniczenie dostępu do części budynku, w której panele dachowe mogłyby się załamać, a także zainstalowanie tymczasowych wzmocnień paneli oraz poziomych ogrodzeń, które mogłoby je osłonić.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Z samej lektury raportu nie wynika jasno, dlaczego nie wzięto pod uwagę tych opcji, ale  w grę wchodzić mogą inne czynniki, uznał  Sandford Borins, profesor zarządzania publicznego na Uniwersytecie w Toronto. „Wydaje mi się, że  doszli do wniosku, że chcą zamknąć budynek, a raport konsultanta był ku temu doskonałym uzasadnieniem”.

Zagrożenie stwarzane przez panele dachowe było głównym powodem na który się powołała minister infrastruktury Kinga Surma  wyjaśniając nagłe zamknięcie centrum.

Naciskana, dlaczego w raporcie wydaje się uwzględniać opcje niewymagające całkowitego zamknięcia budynku, Surma stwierdziła, że ​​ze względu na całkowitą naprawę dachu budynek  musiałby zostać zamknięty na lata.

„Inżynierowie wyrazili się dość konkretnie, kiedy z nimi rozmawialiśmy, że jeśli mamy wykonywać prace na dachu, powinniśmy wymienić go w całości” – stwierdziła.

Rząd PC forsuje kontrowersyjne, mniejsze Centrum Nauki jako atrakcję namiotową przy odnawianym Ontario Place, ale budynek ten zostanie ukończony  do 2028 roku.

Wiadomość była druzgocąca dla tych, którzy dorastali odwiedzając Ontario Science Center na terenie kampusu rozciągającego się aż do wąwozu przy Don Mills Road w dzielnicy Flemingdon Park.

Ośrodek natychmiast został zamknięty dla zwiedzających, co oznacza, że ​​zaplanowane obozy letnie zostają odwołane.

Nagła decyzja wywołała jednak reakcję, a politycy opozycji potępili to posunięcie. W niedzielę na wiecu protestacyjnym przeciwko zamknięciu pojawiło się kilkaset osób.

Chociaż zamknięcie obiektu jest jedną z opcji wskazanych w raporcie firmy inżynieryjnej Rimkus, to tylko część głównego zalecenia, które brzmi: „Ograniczony dostęp lub całkowite zamknięcie, aby uniemożliwić osobom poruszanie się po obszarach, w których znajdują się panele wysokiego ryzyka”.

Borins powiedział, że z raportu jasno wynika, że ​​panele stwarzające najbardziej krytyczne ryzyko zostały już wzmocnione. Pozostałe panele wysokiego ryzyka są rozmieszczone w trzech głównych budynkach i Borins oszacował, że stanowią one około sześciu procent pozostałych paneli.

Z raportu wynika, że ​​koszt ich naprawy w pierwszym roku wynosi niecałe 8 milionów dolarów. Z raportu wynika, że ​​naprawa ich wszystkich będzie kosztować kolejne 18,5 miliona dolarów do 2034 roku. Jak wynika z raportu, pierwsze prace powinny zakończyć się do 31 października, aby uniknąć zwiększonego obciążenia, które mogłoby obciążać płyty w wyniku opadów śniegu.

Centrum Nauki stanie także w obliczu krytycznych potrzeb konserwacyjnych w wysokości około 369 milionów dolarów w ciągu najbliższych 20 lat.

Radny Toronto Josh Matlow złożył wniosek mający na celu zbadanie, co byłoby konieczne, aby miasto przejęło działalność Centrum Nauki. Powiedział, że umowa między miastem Toronto a prowincją była jasna, że ​​każda decyzja dotycząca przyszłości Centrum Nauki powinna wymagać konsultacji z miastem.

„Nie ma powodu, dla którego nie można by naprawić dachu” – uznał Matlow. „Mój wniosek do rady miejskiej stanowi wyzwanie dla rządu Forda, aby współpracował z nami w celu uratowania Centrum Nauki dla wszystkich, którzy je kochają i zawsze je kochali, od 1969 roku”.

za ctv