OTTAWA — Służba Więzienna Kanady (Correctional Service of Canada, CSC) potwierdziła, że w federalnych zakładach karnych zaczną być wydawane papierowe słomki przeznaczone do „bezpieczniejszego wciągania” substancji w proszku oraz inhalowania oparów z podgrzewanych środków. Razem z nimi osadzeni otrzymają paski folii do palenia oraz testy wykrywające fentanyl, benzodiazepiny i ksylazynę.

Informacja pochodzi z wewnętrznego memorandum, które trafiło do mediów za pośrednictwem mediów społecznościowych. Rzecznik CSC Laurence Côté potwierdził „National Post”, że dokument jest autentyczny i został przygotowany, by poinformować personel o rozszerzeniu zestawu produktów do redukcji szkód.

Szkolenie personelu służb zdrowia odpowiedzialnego za wydawanie materiałów ma się rozpocząć 1 października. Wdrożenie zaplanowano na 13 października. Pracownicy zdrowia mają wówczas przekazać osadzonym instrukcje dotyczące „świadomego i właściwego” użycia tych przedmiotów.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Według memorandum papierowe słomki mają ograniczyć skaleczenia wewnątrz nosa, do jakich dochodzi przy użyciu prowizorycznych lub plastikowych rurek, a także zmniejszyć ryzyko zakażeń wirusami zapalenia wątroby typu B i C. CSC zastrzega jednocześnie, że ryzyko przedawkowania i toksyczności substancji nadal istnieje. Folia ma służyć do „bezpieczniejszego palenia”.

Służba tłumaczy zmianę wzrostem inhalowania, palenia i wciągania substancji wśród więźniów federalnych. Redukcja szkód — argumentuje CSC — musi się dostosować, by ograniczać przedawkowania, zapobiegać chorobom zakaźnym i odpowiadać aktualnym praktykom opartym na dowodach.

Zatwierdzone materiały, jeśli zostaną znalezione same, nie mają skutkować zarzutami karnymi. Inaczej ma być, gdy obok nich znajdą się nielegalne substancje lub nieautoryzowany sprzęt — wtedy obowiązują standardowe procedury. CSC podkreśla, że w Narodowej Strategii ds. Narkotyków i Substancji uzależnienie traktuje się jako problem zdrowotny, dlatego zatwierdzone środki redukcji szkód nie są uznawane za kontrabandę. Jednocześnie służba zapewnia, że utrzymuje „solidne środki” przeciwko wprowadzaniu, handlowi i dystrybucji niedozwolonych substancji.

Problem nie jest nowy. W badaniu zdrowia CSC z 2022 roku 29 proc. respondentów przyznało się do zażywania substancji w ciągu poprzednich sześciu miesięcy pobytu w więzieniu federalnym. Wśród nich 78 proc. paliło, 63 proc. wciągało przez nos, a 12 proc. wstrzykiwało. Blisko połowa osób wciągających substancje deklarowała dzielenie się przyrządami. Dzielenie się rurkami, folią czy igłami zwiększa ryzyko HIV i HCV.

Kanada od 2018 roku rozwija Program Wymiany Igieł w Więzieniach (PNEP) oraz, w wybranych zakładach, punkty zapobiegania przedawkowaniom (OPS), w których pod nadzorem medycznym można używać sterylnego sprzętu. Nowe materiały — słomki, folia i testy — stanowią rozszerzenie tej logiki poza iniekcje. Związek strażników więziennych od lat krytykuje część programów redukcji szkód, wskazując na ryzyko bezpieczeństwa i niski realny udział osadzonych. W ocenie programów pojawiały się już wcześniej rekomendacje dotyczące biodegradowalnych słomek i folii wyższej jakości.

CSC powtarza, że nie dostarcza narkotyków i że nielegalne substancje pozostają kontrabandą. Interwencje redukcji szkód przedstawia jako kosztowo efektywne: zapobieganie HIV i HCV ma ograniczać droższe leczenie i długoterminową opiekę. Personel medyczny ma wydawać materiały wraz z edukacją, a nie „przymykać oko” na handel.