Komisja Zwolnień Warunkowych Kanady zatwierdziła 60-dniowe nienadzorowane zwolnienie tymczasowe dla Shane’a Ertmoeda, skazanego na dożywocie za porwanie, gwałt i zabójstwo 10-letniej Heather Thomas. Ma mieszkać w ośrodku resocjalizacyjnym i uczyć się gotowania u kucharza z certyfikatem Red Seal. Decyzja wywołała oburzenie rodziny ofiary i stała się tematem ostrej wypowiedzi lidera konserwatystów Pierre’a Poilievre’a.

Heather Thomas zniknęła 1 października 2000 roku. Jeździła na rowerze przed kompleksem szeregowców ojca w Cloverdale w Surrey w Kolumbii Brytyjskiej. Powiedziała koleżankom, że jedzie na krótką przejażdżkę. Nie wróciła. Ciało znaleziono trzy tygodnie później w jeziorze Alouette w parku Golden Ears.

Ertmoed, wówczas 24-letni robotnik budowlany, mieszkał w tym samym osiedlu. Według ustaleń procesu zwabił dziewczynkę do domu pod pretekstem pokazania zdjęć ptaków. Gdy stawiała opór podczas napaści seksualnej, zabił ją. Ciało schował do torby hokejowej, kupił benzynę i bilet do kina, by stworzyć alibi, a następnie wrzucił je do jeziora. W 2002 roku został skazany za morderstwo pierwszego stopnia na dożywocie bez możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe przez 25 lat. O pełne zwolnienie mógł wnioskować od listopada 2025 roku.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W styczniu 2025 komisja odmówiła mu dziennego zwolnienia warunkowego. Uznała, że wciąż stanowi ryzyko poważnej krzywdy dla innych, a jego relacja o zbrodni jest „mniej niż w pełni szczera”. Ertmoed spełnia kryteria diagnostyczne pedofilii. Od około roku przyjmuje leki obniżające pobudzenie seksualne. Przyznał, że nie planował ataku z wyprzedzeniem: zobaczył obcą dziewczynkę i chciał zaspokoić fantazje. Gdy ta się broniła, zdecydował się ją zabić.

2 września 2026 komisja zgodziła się jednak na 60-dniowe unescorted temporary absence — zwolnienie tymczasowe bez stałego konwoju strażników — w celu „rozwoju osobistego i resocjalizacji”. Ertmoed miał opuścić zakład William Head Institution w Metchosin 28 września i zamieszkać w nienazwanym domu przejściowym pod całodobowym nadzorem. Plan zakładał pracę 4,5 godziny dziennie, pięć dni w tygodniu, u kucharza Red Seal. Termin startu został później odłożony; rodzina dostała pismo, że plan może zostać opóźniony albo odwołany.

Zespół prowadzący sprawę — psycholog, oficer zwolnień i funkcjonariusz więzienny — sprzeciwił się. W decyzji komisji zapisano wprost: „Ich zdaniem ryzyka nie da się bezpiecznie kontrolować w ramach proponowanego zwolnienia”. Zespół wskazywał też, że kurs gotowania nie pasuje do celu zawodowego Ertmoeda, którym jest praca hydraulika, oraz że brakuje personelu i że sprawa wywoła presję mediów. Komisja uznała jednak, że ryzyko da się opanować: mężczyzna bierze leki, wcześniej odbywał wyjścia eskortowane bez incydentów i — według panelu — „nie będzie stanowił nadmiernego zagrożenia”.

Matka Heather, Jody Aspin, nazwała decyzję „przerażającą”.

„Boję się. Boję się o dzieci, bo wiem, co zrobił mojej córce, i wiem, że zrobi to znowu” — powiedziała Global News. „Nikt nie powinien mieć takiego życia, jakie ja mam przez niego. Wszyscy mówią: »to się tobie nie zdarzy«. Mnie się zdarzyło. Bądźcie przy dzieciach. Odprowadzajcie je do szkoły. Wiedzcie, gdzie są. Bo inaczej skończycie jak ja. Ja odwiedzam córkę na cmentarzu. Tak życie nie miało wyglądać”. Dodała, że komisja „w praktyce daje mu dostęp do cudzych dzieci”.

Na tym tle lider Partii Konserwatywnej Pierre Poilievre opublikował w serwisie X wpis, który w kilka godzin zebrał tysiące udostępnień. Nawiązał do relacji Global BC:

„Zaginęła, jadąc na rowerze przed domem ojca. Miała 10 lat. A mężczyzna, który ją zgwałcił i zamordował, dostaje przepustki, żeby wychodzić na wolność i chodzić na kursy gotowania. Liberalny system sprawiedliwości jest chory i niemoralny. Musimy wyrzucić liberalne ustawy. I zamykać morderców w zakładach o zaostrzonym rygorze aż do śmierci”.

Poilievre nie podał nazwiska ofiary ani sprawcy. Fakty z jego wpisu pokrywają się ze sprawą Heather Thomas i Shane’a Ertmoeda.

Na razie Ertmoed pozostaje za kratami. Data wyjścia została wstrzymana. Decyzja komisji formalnie jednak obowiązuje.