Najnowsze sondaże: Mark Carney i liberałowie z wyraźną przewagą. „Trump bump” działa

10 września 2026 r., Instytut Angus Reid opublikował nowe badanie opinii publicznej, które pokazuje wyraźne wzmocnienie pozycji premiera Marka Carneya i rządzącej Partii Liberalnej. Liberałowie prowadzą nad konserwatystami Pierre’a Poilievre’a aż 14 punktami procentowymi. Analitycy nazywają ten wzrost „Trump bumpem” – efektem eskalacji wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.

Wyniki Angus Reid: 46 do 32

Sondaż przeprowadzono w dniach 2–7 września 2026 r. na próbie 1811 dorosłych Kanadyjczyków (wśród zdecydowanych i skłonnych do głosowania – 1609 osób). Gdyby wybory odbyły się teraz, Partia Liberalna zdobyłaby 46 proc. głosów, a Konserwatyści 32 proc. To największa przewaga liberałów od początku tego cyklu trackingowego. W lipcu różnica wynosiła zaledwie 4 punkty.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Pozostałe partie utrzymały relatywnie stabilne notowania. NDP, Bloc Québécois i Zieloni nie zanotowali istotnych zmian w porównaniu z poprzednimi falami.

Ocena premiera Carneya jest wyraźnie wyższa niż lidera opozycji. 61 proc. Kanadyjczyków aprobowało jego pracę. Poilievre ma zaledwie 32 proc. ocen pozytywnych – to nowy dołek. Trzy na pięć osób ocenia go negatywnie. Szczególnie słabo wypada wśród kobiet (27 proc. pozytywnych ocen) i starszych wyborców.

Wojna celna i efekt „rally around the flag”

Kluczowym kontekstem jest zaostrzenie relacji z administracją Donalda Trumpa. 8 września Kanada wprowadziła kolejną rundę ceł odwetowych. Kanadyjczycy w dużej mierze jednoczą się wokół Carneya jako osoby, która ma stawić czoła Waszyngtonowi.

Koszty życia i inflacja pozostają najważniejszym problemem, ale na drugim miejscu znalazły się cła i relacje z USA (27 proc.). W Quebecu ten temat jest jeszcze bardziej palący. Liberałowie prowadzą wyraźnie w Ontario (przewaga 16 punktów nad konserwatystami) i w Quebecu (28 punktów nad Blokiem). Konserwatyści utrzymują większość w Albercie i Saskatchewan.

Liberałowie zatrzymują około czterech na pięciu swoich wyborców z 2025 r. i przejmują część elektoratu NDP (31 proc.) oraz Bloku (21 proc.).

Nie tylko Angus Reid pokazuje dobrą passę rządu.

  • Liaison Strategies (próba zebrana do 5 września): liberałowie 45 proc., konserwatyści 31 proc., aprobata Carneya 66 proc. (dezaprobata 26 proc.). To jeden z najwyższych wyników w ich trackerze.
  • Nanos Research (4 września): liberałowie 47,3 proc., konserwatyści 31,3 proc. W pytaniu o preferowanego premiera Carney ma 55,2 proc., Poilievre 21,3 proc.
  • Spark Insights (duża próba, wyniki podawane na początku września i cytowane 10 września): liberałowie 49 proc., konserwatyści 29 proc., aprobata rządu Carneya aż 70 proc. To rekordowo wysoki poziom.

Średnie z ostatnich sondaży oscylują wokół 45–46 proc. dla liberałów i 31–32 proc. dla konserwatystów. Przewaga jest stabilna od kilku tygodni i pogłębiła się po ostatnich decyzjach handlowych oraz trzech wyborach uzupełniających.

Co to oznacza?

Carney, który objął urząd po Justinie Trudeau, utrzymuje bardzo wysokie notowania osobiste jak na kanadyjskiego premiera w drugim roku kadencji. Wojna handlowa z USA, zamiast osłabić rząd, na razie go wzmacnia – klasyczny mechanizm jednoczenia się wokół władzy w obliczu zewnętrznego zagrożenia.

Dla Poilievre’a sytuacja jest trudna. Lider konserwatystów ma chronicznie niskie oceny osobiste, zwłaszcza wśród kobiet i seniorów. Własny elektorat jest wobec niego lojalny, ale partia nie potrafi na razie przełamać impasu w Ontario i Quebecu.

Sondaże to oczywiście tylko zdjęcie z danego momentu. Ceny mogą wzrosnąć przez cła, a wtedy nastroje mogą się zmienić. Na razie jednak Mark Carney i liberałowie wchodzą w jesienną sesję parlamentarną z komfortową przewagą.