Ramy prawne dla rocznej wymiany handlowej wartej 2 biliony dolarów są niepewne.
Stany Zjednoczone podjęły decyzję o nieprzedłużeniu umowy między USA, Meksykiem i Kanadą (USMCA), co potwierdzili 1 lipca wysocy rangą urzędnicy administracji. „Zgodnie z Porozumieniem Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanada spotkały się dziś wirtualnie, aby omówić funkcjonowanie USMCA” – powiedział w oświadczeniu przedstawiciel USA Jamieson Greer. „Stany Zjednoczone nie zgodziły się na odnowienie umowy USMCA w jej obecnej formie. W rezultacie umowa USMCA nie została odnowiona”.
1 lipca był przełomową datą dla USMCA. Zgodnie z sześcioletnim wspólnym przeglądem umowy handlowej, negocjatorzy muszą podjąć decyzję o przedłużeniu jej do 2042 roku lub o odrzuceniu – co automatycznie wznowiłoby umowę i zapoczątkowało nową rundę negocjacji każdego roku przez następną dekadę. Ponieważ wszystkie trzy kraje przeprowadzają coroczne przeglądy, postanowienia Umowy USMCA pozostaną w mocy do 2036 r., poinformował Biały Dom dziennikarzy podczas telekonferencji.
„USMCA nie działała w celu kontroli deficytu, tak jak zamierzał prezydent” – powiedział wysoki rangą urzędnik administracji. „Właśnie o to chodzi, a część z tego dotyczy również możliwości dostępu do rynku w Kanadzie i Meksyku”.
Sześć lat po wejściu umowy w życie prezydent Donald Trump zasugerował w zeszłym miesiącu, że wycofa się z USMCA. „Nie zamierzam jej odnawiać” – powiedział Trump reporterom. „Zawarłem umowę, a głównym powodem było to, że NAFTA była najgorszą umową handlową, jaką kiedykolwiek widziałem. A ja ją ulepszyłem”.
Zwrócił uwagę, że USMCA daje mu możliwość rozwiązania umowy, podczas gdy NAFTA nie.
Prezydent powiedział wówczas, że pozwoli na wygaśnięcie trójstronnego układu handlowego, ponieważ Stany Zjednoczone „niczego nie potrzebują” ani od Kanady, ani od Meksyku. „Ale oni potrzebują wszystkiego, co my mamy, i muszą traktować nas lepiej” – powiedział Trump. „Nie potrzebujemy ich samochodów, nie potrzebujemy ich drewna, nie potrzebujemy ich energii, nie potrzebujemy niczego”.
USMCA – umowa zastępująca obowiązującą od 26 lat umowę NAFTA – stanowi zbiór zasad regulujących roczny handel między partnerami Ameryki Północnej o wartości około 2 bilionów dolarów, ustanawiający postanowienia i zabezpieczenia dotyczące rolnictwa, motoryzacji, usług cyfrowych i pracy we wszystkich trzech gospodarkach.
Waszyngton wyraził obawy w kontaktach z Kanadą dotyczące jej systemu zarządzania produktami mlecznymi i dostawami, ochrony własności intelektualnej, egzekwowania przepisów prawa pracy i cen produktów farmaceutycznych.
Sekretarz handlu USA Howard Lutnick nazwał USMCA „złą umową”.
W przypadku Meksyku amerykańscy urzędnicy ds. handlu zwrócili uwagę na kwestie związane z przepisami dotyczącymi pochodzenia produktów motoryzacyjnych, wymogami dotyczącymi zawartości oraz egzekwowaniem przepisów dotyczących wynagrodzeń. Meksyk nakłada wyższe cła na kraje spoza regionu, aby chronić swoją gospodarkę, wspierając w ten sposób szerszy rynek północnoamerykański.
Aby jednak zapobiec sytuacji, w której firmy po prostu przenoszą produkcję do Meksyku, a następnie eksportują towary bez cła do Stanów Zjednoczonych, wysoki rangą urzędnik administracji twierdzi, że reguły pochodzenia muszą wymagać pewnego poziomu amerykańskiej zawartości.
Ustawodawcy wezwali Biały Dom do podjęcia działań mających na celu ochronę pracowników, argumentując, że umowa USMCA umożliwiła przedsiębiorstwom relokację na południe od granicy.
„Ponieważ pracownicy meksykańskiego sektora motoryzacyjnego i elektronicznego zarabiają nadal zaledwie od 3 do 5 dolarów za godzinę, a płace w meksykańskim przemyśle są niższe niż w Chinach, amerykańskie firmy w zastraszającym tempie przenoszą produkcję za granicę i wykorzystują groźbę przeniesienia produkcji, aby obniżać płace w USA” – napisała grupa senatorów w liście wysłanym 20 maja. Zdaniem strategów ze State Street Investment Management, fiasko rozmów handlowych może pogorszyć „kruche” perspektywy gospodarcze Kanady.
Po dwóch kolejnych kwartałach ujemnego wzrostu gospodarczego, kanadyjska gospodarka próbuje się odbić. Wstępne dane były mieszane.
Kwietniowe tempo wzrostu produktu krajowego brutto wyniosło 0,5%, napędzane przez sektor zasobów naturalnych i administrację publiczną. Wstępny szacunek wzrostu za maj był bardziej mizerny i wynosił 0,1%. „Kanada nie stoi w obliczu załamania rynku, ale wkracza w fazę, w której zwycięzcy i przegrani mogą się gwałtownie rozejść” – napisali w nocie badawczej z 30 czerwca.
Dla porównania, gospodarka USA wzrosła o 2,1 procent w pierwszym kwartale i jest gotowa osiągnąć wzrost na poziomie prawie 3 procent w drugim kwartale.





































































