Budżetowy S.O.S. – plan, który wraca jak bumerang
16 września 2026 r. portal Infor.pl przypomniał raport ekonomistów z Forum Obywatelskiego Rozwoju i Warsaw Enterprise Institute. Nagłówek: emerytura od 67. roku życia dla wszystkich, koniec 13. i 14. emerytury, 800 plus tylko dla najuboższych. Tekst – wraz ze zrzutem ekranu – rozszedł się w sieci jako zapowiedź tego, co czeka Polaków jeśli bądzie rządzić obecna koalicja.
20 stycznia 2026 r. FOR (fundacja Leszka Balcerowicza) i WEI opublikowały raport „Budżetowy S.O.S. Jak wyprowadzić finanse publiczne na prostą w ciągu 3 lat”. Autorzy: Mateusz Michnik, Andrzej Strojny, Wojciech Wyszomierski i Marcin Zieliński zalecają ciąć wydatki konsumpcyjne i nie podnosić podatków.
Autorzy malują obraz finansów publicznych jako pułapkę. Polska od lipca 2024 r. jest w unijnej procedurze nadmiernego deficytu. Wydatki przekroczyły 50 proc. PKB, deficyt w 2025 r. Komisja Europejska szacowała na ok. 6,8 proc. PKB, a bez zmian dług mógłby dojść w okolice 76 proc. PKB do 2030 r. (z ok. 45 proc. przed pandemią). Koszt obsługi długu miałby przekroczyć 2 proc. PKB.
Kluczowy argument: z przyrostu wydatków w ostatnich latach około 40 proc. to transfery pieniężne (800+, dodatkowe emerytury, nowe świadczenia), a nie zbrojenia (ok. 25 proc.). Do tego dochodzi demografia: dzietność ok. 1,12, rosnąca długość życia i perspektywa, że stopa zastąpienia w ZUS spadnie w kolejnych dekadach nawet w okolice 25 proc. ostatniej pensji. Raport zarzuca też rządom „kreatywną księgowość” – przenoszenie wydatków do funduszy pozabudżetowych (BGK, PFR), przez co prawdziwy obraz zadłużenia jest niedoszacowany.
Co konkretnie chcą obciąć
1. 800 plus z kryterium dochodowym
Świadczenie miałoby trafiać tylko do najuboższych gospodarstw. Próg: płaca minimalna na osobę w rodzinie.
- wariant łagodny: ok. 13,4 mld zł oszczędności rocznie,
- wariant ostry: redukcja liczby beneficjentów o połowę – ok. 30 mld zł.
2. Likwidacja 13. i 14. emerytury
Autorzy nazywają je „politycznymi dodatkami” oderwanymi od składek. 13. emerytura – do skasowania od razu (ok. 32 mld zł). 14. – w wariancie ostrym (ok. 12 mld zł). Razem ok. 44 mld zł.
3. Jednolity wiek emerytalny 67 lat
Dla kobiet i mężczyzn. Dziś kobiety mogą przejść na emeryturę w wieku 60 lat, mężczyźni – 65. Argument: niższy wiek dla kobiet oznacza niższe świadczenia, a przy starzeniu się społeczeństwa system ZUS się nie utrzyma. Szacunek oszczędności: ok. 50 mld zł rocznie. Zmiana miałaby być stopniowa.
4. Zamrożenie funduszu płac w budżetówce
Na 2026–2027 nominalny fundusz wynagrodzeń bez podwyżek (wyjątek: medycy i służby mundurowe „na pierwszej linii”). Dodatkowo zasada „1 za 2”: jedno nowe etatowe zatrudnienie na dwa odejścia. W ostrzejszych wyliczeniach to nawet ok. 62 mld zł.
5. „Wielka prywatyzacja”
Sprzedaż spółek Skarbu Państwa poza strategicznymi (energetyka, zbrojeniówka). Szacunek: 75–100 mld zł jednorazowo na spłatę długu. Do tego zniesienie moratorium na sprzedaż ziemi KOWR (kolejne dziesiątki miliardów) oraz likwidacja państwowego monopolu na hazard online.
Inne punkty: weryfikacja „babciowego” i renty wdowiej, zawieszenie naboru do „Aktywnego Rodzica” i przesunięcie pieniędzy na żłobki, koniec dopłat do kredytów mieszkaniowych w stylu „Bezpiecznego Kredytu 2%”, uszczelnienie VAT, a nawet czasowe podniesienie konstytucyjnego limitu długu (w niektórych relacjach do 70 proc. PKB), żeby dać sobie przestrzeń na uporządkowanie finansów.
Harmonogram na trzy lata
Raport dzieli naprawę na fazy:
- 2026 – hamowanie: zamrożenie płac, wstrzymanie 14. emerytury, kryterium w 800+. Cel: obciąć deficyt o ok. 2,5 proc. PKB.
- 2027 – reforma strukturalna: likwidacja 13. emerytury, start prywatyzacji.
- 2028–2029 – stabilizacja: zrównanie wieku emerytalnego, dalsze uszczelnianie VAT, przesunięcie pieniędzy z konsumpcji na inwestycje.
W zamian autorzy obiecują nie „cięcia dla cięć”, lecz wyższe realne emerytury o 30–40 proc. w horyzoncie 15 lat (bo ludzie pracowaliby dłużej i waloryzacja wróciłaby do logiki składek), podwojenie realnych płac w dwie dekady przy wzroście 3,5–4 proc. rocznie oraz niższą inflację i tańszy kredyt dla państwa.
Dlaczego ten tekst wraca przed wyborami
Raport nie jest programem KO, PSL ani Lewicy. FOR i WEI od lat reprezentują linię wolnorynkową: mniej transferów powszechnych, więcej pracy, prywatyzacja, dyscyplina budżetowa. Podobne postulaty (wiek 67 lat, celowane 800+) pojawiały się w debacie publicznej jeszcze za rządów PiS i po 2023 r. – niezależnie od tego, kto akurat siedzi w kancelarii premiera.
Raport otwarcie mówi, że bez cięć alternatywą będą wyższe podatki, droższy dług i stagnacja – i że transfery socjalne, a nie tylko wojsko, rozsadziły budżet.
Warto więc rozdzielić trzy rzeczy:
- Fakt: finanse publiczne są pod presją (deficyt, procedura UE, demografia, koszt obsługi długu).
- Propozycja: radykalna konsolidacja FOR/WEI z stycznia 2026 r., ponownie nagłośniona we wrześniu.
- Polityczna ramka: tweet traktuje ten pakiet jako nieuchronny plan obecnej władzy.
Skutki społeczne – zwłaszcza dla kobiet blisko wieku emerytalnego, rodzin ze średnimi dochodami i emerytów liczących na 13. i 14. – byłyby bardzo odczuwalne. Czy jakikolwiek rząd zdecyduje się na taki pakiet przed wyborami w 2027 r., to już osobne pytanie.



































































