Cum grano salis

326

Media społecznościowe całkowicie zmieniły sposób, w jaki informacje  przemieszczają się po świecie, a eksperci twierdzą, że nie na lepsze.

“Ludzie upadający na ulicach Wuhanu”, wiele niezgłoszonych zgonów i podróżni „uciekający” z kwarantanny..

Czy są one prawdziwe? Nie wiadomo.

Lęk jest  bardzo silnym czynnikiem motywującym

Do ciekawego zajścia doszło w czwartek rano, kiedy na Twitterze ktoś poinformował władze lotniska  Pearsona o osobie, która ponoć uciekła z Wuhan  i jechała do Toronto, zamieszczając zdjęcie.  Ten człowiek, wczoraj uciekł z Wuhan, i przyjedzie dziś do Toronto z Kantonu”, napisał jeden z użytkowników Twittera. „Proszę go poddać kwarantannie”.

Osoba obsługująca oficjalne konto lotniska zareagowała uwiarygodniając twierdzenie. Napisała, że informacja zostanie przekazana straży granicznej.

“Dziękujemy, że dałeś nam znać!!”  „Udostępnimy te informacje Immigration Canada”.

Dla profesora socjologii Uniwersytetu Yorku Fuyuki Kurasawy tweet z oficjalnego źródła, takiego jak lotnisko, to coś niepokojącego.

„Nie wiem, czy osoba odpowiedzialna za konto na Twitterze lotniska Pearson była świadoma potencjalnego naruszenia praw człowieka lub swobód obywatelskich tej osoby, ale z pewnością wydaje się to bardzo problematyczne”. – dodaje

W oświadczeniu dla CBC News, rzecznik Greater Toronto Airports Authority powiedział, że  lotnisko często otrzymuje informacje, które należy zweryfikować, aby zachować bezpieczeństwo pasażerów i pracowników.

„Informacja ta została szeroko udostępniona w mediach społecznościowych i na blogach, zanim została przesłana na nasze konto” – odpowiedział Robin Smith o tweecie.

Urzędnicy przypominają by uzyskiwać informacje na temat koronawirusa z wiarygodnych źródeł.

Kurasawa  twierdzi, że media społecznościowe mogą zwiększyć lęk, jaki ludzie odczuwają podczas wybuchu epidemii, i zmniejszyć ich zdolność do filtrowania  informacji.

W rezultacie mogą być atakowane osoby z określonych grup etnicznych lub rasowych, dodał, że mieszkał w Toronto podczas epidemii SARS w 2003 r. i widział tego rodzaju profilowanie rasowe..

Jechałem metrem z moją koleżanką, Koreanką z pochodzenia i ona zakaszlała w metrze – powiedział ludzie odskoczyli od niej jak oparzeni, wielu miało do niej pretensje, że jest w metrze.

Podczas szczytu epidemii SARS byli premierzy Paul Martin i Jean Chrétien publicznie jedli wówczas w restauracjach w Chinatown w Toronto , aby dowieść, że nie ma czego się bać.