Ottawa, lipiec 2026 r. — Grupa sześciu federalnych ustaw, uchwalanych lub procedowanych pod rządami premiera Marka Carneya, może według konstytucjonalisty Johna Carpay’a z Justice Centre for Constitutional Freedoms (JCCF) stworzyć w Kanadzie rozbudowany system kontroli nad tym, co obywatele mówią online, z kim się komunikują i czy w ogóle mają dostęp do internetu. Krytycy nazywają to „siecią państwa inwigilacji” (surveillance state), budowaną pod pretekstami ochrony dzieci, cyberbezpieczeństwa i walki z mową nienawiści.

W rozmowie z podcastem Sovereign Sphere (prowadzonym przez Karlę Treadway) oraz w swoim artykule w The Epoch Times Carpay szczegółowo omówił ustawy C-11, C-18, C-8, C-9, C-22 i C-34. Twierdzi, że ich kumulatywny efekt daje rządowi narzędzia do monitorowania i ograniczania aktywności cyfrowej Kanadyjczyków w sposób bezprecedensowy w historii kraju.

Kluczowe ustawy i ich kontrowersyjne zapisy

  • C-11 (Online Streaming Act) — rozszerza uprawnienia CRTC (kanadyjskiego regulatora telekomunikacji i mediów) na całą sferę treści audiowizualnych w internecie, w tym platformy takie jak YouTube, Netflix czy TikTok. Regulator może nakazywać manipulację algorytmami w celu promowania „kanadyjskich” treści i karać za nieprzestrzeganie zasad.
  • C-18 (Online News Act) — ogranicza udostępnianie treści informacyjnych na platformach społecznościowych (m.in. Facebook i Instagram) oraz zmusza Google do wpłacania ok. 100 mln dolarów na rzecz wybranych mediów, faworyzując te zgodne z narracją rządu, a marginalizując niezależne źródła.
  • C-8 (Cybersecurity Act / Critical Cyber Systems Protection Act) — jedna z już uchwalonych ustaw (otrzymała zgodę królewską w czerwcu 2026). Daje ministrom możliwość wydawania tajnych nakazów operatorom telekomunikacyjnym, by odcięli konkretną osobę od internetu lub usług, bez uprzedniej zgody sądu i często z nakazem milczenia (gag order). Umożliwia też zbieranie danych (w tym lokalizacji i metadanych) bez nakazu sądowego.
  • C-9 (Combatting Hate Act) — rozszerza definicję mowy nienawiści i usuwa niektóre wcześniejsze zabezpieczenia (m.in. dla wypowiedzi religijnych wygłaszanych w dobrej wierze). Krytycy obawiają się, że ustawa będzie wykorzystywana do ścigania wypowiedzi na temat religii, płci czy tożsamości, zwłaszcza w internecie.
  • C-22 (Lawful Access Act) — uchwalona przez Izbę Gmin w czerwcu 2026 r. po przyspieszonej procedurze i ograniczeniu debaty. Nakłada na dostawców usług elektronicznych obowiązek budowania technicznych możliwości inwigilacji (surveillance capabilities) oraz przechowywania metadanych użytkowników (lokalizacja, kontakty, czas połączeń) przez co najmniej sześć miesięcy. Ułatwia też dostęp organów ścigania i CSIS do informacji o abonentach na niższym progu dowodowym.
  • C-34 (Safe Social Media Act) — wprowadzona w czerwcu 2026 r. Tworzy nową Digital Safety Commission z szerokimi uprawnieniami regulacyjnymi wobec mediów społecznościowych i chatbotów AI. Przewiduje m.in. obowiązkową weryfikację wieku (z elementami biometrycznymi), zakaz kont w mediach społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia oraz nakładanie wysokich kar finansowych (nawet do 3–5% globalnych przychodów firm). Krytycy wskazują, że ustawa może prowadzić do wprowadzenia de facto cyfrowego identyfikatora i scentralizowanej kontroli nad dostępem do platform.

„Ochrona dzieci” jako uniwersalny pretekst

John Carpay podkreśla, że wiele z tych rozwiązań uzasadniano troską o bezpieczeństwo dzieci, cyberzagrożenia czy walkę z przestępczością zorganizowaną. W jego ocenie istniejące przepisy Kodeksu Karnego już wystarczająco penalizują pornografię dziecięcą, nawoływanie do przemocy czy terroryzmu. Nowe instytucje i uprawnienia idą znacznie dalej — tworzą infrastrukturę, która pozwala rządowi na masowe gromadzenie danych, tajne odłączanie od sieci i regulowanie treści bez skutecznej kontroli sądowej.

„Razem te ustawy tworzą sieć państwa inwigilacji” — napisał Carpay. „Rząd będzie miał intymną wiedzę o tym, jak i kiedy korzystamy z mediów społecznościowych, AI i internetu w ogóle”.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Podobne obawy wyraziły organizacje broniące swobód obywatelskich (m.in. Canadian Civil Liberties Association), eksperci ds. prywatności (Citizen Lab) oraz niektóre firmy technologiczne (Google, Apple, Meta, a nawet Signal, który groził wycofaniem się z Kanady).

Kontekst polityczny

Część ustaw (C-8, C-22) już przeszła przez parlament lub otrzymała zgodę królewską, inne (C-34) są na wcześniejszych etapach legislacyjnych. Krytycy zwracają uwagę na przyspieszoną procedurę i ograniczanie debaty parlamentarnej, co ich zdaniem utrudnia rzetelną ocenę skutków dla praw i wolności gwarantowanych Kartą Praw i Wolności.

 Jedno jest pewne: łączny efekt sześciu aktów prawnych znacząco zmienia równowagę między bezpieczeństwem publicznym a prywatnością oraz wolnością wypowiedzi w przestrzeni cyfrowej.

Osoby zainteresowane szczegółami mogą obejrzeć rozmowę z Johnem Carpayem w podcaście Sovereign Sphere (link w poście @thesovereignceo na platformie X) lub zapoznać się z jego analizami publikowanymi m.in. w The Epoch Times.