Pożar fabryki aerozoli w Charnowie   koło Ustki na Pomorzu to bardzo poważne zdarzenie, które wybuchło dziś po południu i wciąż trwa.
Około godziny 12:30–13:00 strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze na terenie zakładu produkcyjnego w Charnowie (gmina Ustka, powiat słupski). Ogień błyskawicznie objął całą halę produkcyjną. Nad miejscem unosi się ogromny, gęsty czarny słup dymu, który był widoczny nawet z kilkunastu kilometrów. Na terenie fabryki w weekend nie było produkcji – znajdowali się tylko ochroniarze, którzy ewakuowali się bezpiecznie. Na razie nie ma informacji o poszkodowanych wśród ludzi.
Zakład firmy Aerosol Service Sp. z o.o.  działa od ok. 30 lat. Produkuje aerozole – kosmetyki, chemię gospodarczą, środki higieniczne, dezynfekcyjne oraz preparaty techniczne (np. spreje do kokpitu, multi-oleje, nabłyszczacze, płyny do hamulców, silikony). Firma ma 16 linii produkcyjnych, wytwarza ok. 65 milionów produktów rocznie i eksportuje do wielu krajów (UE, USA, Kanada, Australia itp.). Zatrudnia około 175 osób.

W akcji uczestniczy ponad 200 strażaków. Na miejscu jest grupa chemiczna, zespół dronowy i specjalistyczny robot gaśniczy przywieziony z Gdańska. Warunki są bardzo trudne – wysoka temperatura, pojawiające się eksplozje (z powodu pojemników ciśnieniowych i chemikaliów) oraz gęste zadymienie.
Ewakuowano mieszkańców posesji w promieniu ok. 200 metrów od zakładu. Wydano alert RCB – mieszkańcy Charnowa i okolic proszeni są o pozostanie w domach, zamknięcie okien i drzwi oraz wyłączenie wentylacji mechanicznej ze względu na możliwą obecność szkodliwych substancji w powietrzu. Wójt gminy Ustka Rafał Konon zaapelował o ograniczenie wychodzenia na zewnątrz.

Strażacy walczą o opanowanie ognia i ograniczenie jego rozprzestrzeniania. Priorytetem jest bezpieczeństwo ludzi i zabezpieczenie terenu. Przyczyna pożaru na razie nie jest znana – zostanie ustalona po ugaszeniu i przeprowadzeniu czynności śledczych.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Istnieje realne i poważne ryzyko wybuchu.  Fabryka Aerosol Service produkuje aerozole — czyli produkty w puszkach ciśnieniowych wypełnionych gazami nośnymi (często łatwopalnymi, jak propan-butan lub inne propelenty) oraz substancjami chemicznymi (rozpuszczalniki, farby, środki czystości, kosmetyki itp.). Pojawiają się odgłosy przypominające wybuchy — potwierdzają to zarówno strażacy, jak i mieszkańcy.