Według exit polli głównych izraelskich stacji telewizyjnych żaden z rywalizujących bloków nie zdobył 61 mandatów potrzebnych do większości w 120-osobowym parlamencie.

To pierwsze wybory krajowe od ataku Hamasu 7 października 2023 r. i związanej z nim wojny. Frekwencja była wyjątkowo wysoka – według Centralnej Komisji Wyborczej sięgnęła ok. 77,7% (ponad 5,7 mln głosów), najwyższa od lat i wyraźnie wyższa niż w 2022 r. Szczególnie mocno głosowali obywatele arabscy Izraela.

Obraz jest spójny w większości sondaży (Kan 11, Channel 12, Channel 13):

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

  • Blok Benjamina Netanjahu (Likud + partie ultraortodoksyjne Shas i Zjednoczony Judaizm Tory + partie nacjonalistyczne Otzma Yehudit Itamara Ben-Gvira i Syjonizm Religijny Becalela Smotricha): ok. 50 mandatów.
  • Blok „zmiany” (opozycja syjonistyczna) na czele z Gadim Eisenkotem i jego nową partią Yashar!: ok. 52–53 mandaty.
  • Partie arabskie (Wspólna Lista + islamistyczna Ra’am Mansura Abbasa): 16–18 mandatów (wzrost z ok. 10 w poprzednim Knesecie).

Likud pozostaje największą pojedynczą partią (ok. 24–25 mandatów, spadek z 32), ale cały blok Netanjahu stracił znacząco w stosunku do poprzednich ok. 64 mandatów. Yashar! Eisenkota uzyskała ok. 21–23 mandaty.

Wybory miały charakter referendum nad wojennym przywództwem Netanjahu i rozliczeniem z błędów 7 października. Eisenkot – były szef sztabu generalnego IDF (2015–2019), który stracił syna w wojnie w Gazie – założył Yashar! w 2025 r. jako centrową, „państwową” alternatywę skupioną na bezpieczeństwie, rozliczeniu i odbudowie. Kampanię budował wokół odpowiedzialności za porażkę 7 października i potrzeby zmiany.

Wynik oznacza pat polityczny. Żaden blok nie ma samodzielnej większości. Partie arabskie, które zanotowały rekordowy wzrost, stają się potencjalnymi „kingmakerami”. Obie strony tradycyjnie unikają formalnej koalicji z nimi, choć Ra’am już wcześniej uczestniczyła w rządzie (w 2021 r.). Eisenkot sygnalizował możliwość rządu mniejszościowego lub wsparcia zewnętrznego, ale droga do stabilnej większości będzie długa i pełna targów.

Netanjahu stracił większość, ale nie został zniszczony – jego baza pozostała solidna, a Likud nadal największą partią. Opozycja zyskała przewagę, lecz niewystarczającą do samodzielnego rządzenia. Oficjalne wyniki będą znane w ciągu najbliższych dni (pełne rozliczenie może potrwać do początku listopada). Prezydent Isaac Herzog następnie powierzy misję formowania rządu osobie z największymi szansami na zebranie 61 mandatów.

W praktyce Izrael czeka kolejny okres niestabilności politycznej – możliwe są tygodnie lub miesiące negocjacji, rząd mniejszościowy, a w skrajnym przypadku nawet nowe wybory.