Grand Chief Stewart Phillip, przewodniczący Union of British Columbia Indian Chiefs (Związku Wodzów Indiańskich Kolumbii Brytyjskiej), oświadczył, że uchylenie przez nowy rząd ustawy DRIPA stanowiłoby „wypowiedzenie wojny”. Mimo to premier-desygnowany Lorne Doerkson z Partii Konserwatywnej Kolumbii Brytyjskiej potwierdza, że zamierza wycofać kontrowersyjne prawo „tak szybko, jak to będzie możliwe”.
Wypowiedź Phillipsa padła po wyborczym zwycięstwie konserwatystów, którzy zdobyli większość w legislaturze prowincji (około dwie trzecie z 93 mandatów) – pierwsze takie zwycięstwo tej formacji od niemal stulecia. Podczas kampanii wyborczej uchylenie Declaration on the Rights of Indigenous Peoples Act (DRIPA) było jednym z głównych punktów programu Doerksona.
„Nie będziemy stać z założonymi rękami, gdy rząd-elekt faktycznie to rozedrze” – powiedział Phillip. „To jest wypowiedzenie wojny”. Dodał, że prowincja stoi przed historycznym rozdrożem: albo stanie się „strefą wojny”, albo będzie kontynuować „trudną pracę pojednania” przy użyciu DRIPA jako mapy drogowej. Ostrzegał też inwestorów, że bez tej ustawy Kolumbia Brytyjska może stać się „bardzo, bardzo niestabilnym miejscem” do prowadzenia działalności gospodarczej, a prowincja może zamienić się w „pole bitwy”.
DRIPA przyjęto jednogłośnie w 2019 roku. Ustawa zobowiązuje rząd prowincji do stopniowego dostosowywania prawodawstwa do zasad Deklaracji ONZ o Prawach Ludów Tubylczych (UNDRIP). Zakłada m.in. konsultacje z First Nations, opracowywanie planów działania i możliwość zawierania umów dających rdzennym społecznościom większy wpływ na decyzje dotyczące gruntów i zasobów. Zwolennicy podkreślają, że ustawa była współtworzona z First Nations i przyniosła konkretne porozumienia gospodarcze.
Krytycy – w tym konserwatyści – wskazują , że po orzeczeniach sądowych (m.in. Sądu Apelacyjnego) DRIPA zyskała realną moc prawną, co stworzyło niepewność prawną dla inwestorów, górnictwa i właścicieli nieruchomości. Doerkson twierdzi, że ustawa „nie rozwiązała problemów” i „spowodowała więcej kłopotów”. Jednocześnie zapewnia, że nowy rząd pozostaje „całkowicie zaangażowany” w pracę z First Nations w duchu szacunku, partnerstwa i dialogu.
Inni liderzy First Nations, w tym Regional Chief Terry Teegee z BC Assembly of First Nations, ostrzegają przed powrotem do konfliktów i wzywają do polityki „zerowej tolerancji” wobec antyindiańskiej retoryki. Podkreślają też, że poważne projekty gospodarcze w prowincji i tak wymagają udziału First Nations.
Doerkson zapowiada, że prace nad uchyleniem DRIPA mogą ruszyć wiosną przyszłego roku (po formalnym zaprzysiężeniu rządu, którego termin zależy od certyfikacji wyników wyborów). Sprawa stała się jednym z najbardziej zapalnych tematów polityki prowincjonalnej: z jednej strony obietnica przywrócenia większej pewności prawnej i suwerenności decyzji rządu, z drugiej – groźba eskalacji sporów o tytuły, ziemię i zasoby.

































































