Redaktor naczelny telewizji wPolsce24 Jacek Karnowski ujawnił na antenie swojej stacji informacje od zaufanych informatorów o możliwym wprowadzeniu jeszcze  o północy z wtorku na środę stanu wyjątkowego albo stanu wojennego. Celem miałoby być stłumienie protestów przed Trybunałem Konstytucyjnym i „zmrożenie” społeczeństwa.

– Dziś o północy ma zostać wprowadzony jakiś rodzaj stanu wojennego – pacyfikacja tego miejsca i społeczeństwa – powiedział Karnowski. Wcześniej podkreślił: „I niestety, według moich informacji, ten scenariusz jest nadal aktualny. Pada nawet data. Dziś o północy miałby być wprowadzony jakiś rodzaj stanu wyjątkowego w Polsce”.

Publicysta zaznaczył, że długo wahał się przed ujawnieniem tych doniesień. – To są informatorzy, którym bardzo ufam. Oczywiście jest ryzyko, że zostaniemy oskarżeni o sianie paniki, ale jest to jednak informacja tej wagi, że trzeba ją ujawnić – tłumaczył.

Karnowski powiązał sprawę z trwającym od 30 października kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Przypomniał, że działania rządu Donalda Tuska wobec TK sam wcześniej określił jako „punktowy stan wojenny”. Zwrócił też uwagę na narrację premiera o zagrożeniu z Kaliningradu: – Donald Tusk podkreśla zagrożenie rosyjskie, chociaż specjaliści mówią, że akurat z Kaliningradu żadne istotne zagrożenie nie nadejdzie, na pewno nie takie, które by uzasadniało wprowadzenie tego rodzaju histerii.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Według relacji dziennikarki Marzeny Kawy (wPolsce24), która cytowała Karnowskiego na żywo, podpis pod nominacjami do zarządu NBP nie jest kompromisem, lecz działaniem mającym uspokoić rynki, by Polska nie poniosła konsekwencji za tę operację.

Za całością ma stać Bartłomiej Sienkiewicz.

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego eskalował pod koniec października. Grupa sędziów, z Anną Korwin-Piotrowską na czele, ogłosiła przejęcie kontroli nad instytucją, zawieszenie prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Towarzyszyły temu działania policji, kordony i protesty obywateli. Prezydent Karol Nawrocki interweniował, a opozycja i część komentatorów mówi o bezprawnym przejęciu organu konstytucyjnego.

Konstytucja RP jasno reguluje stany nadzwyczajne. Stan wyjątkowy (art. 230) oraz stan wojenny (art. 229) wprowadza Prezydent RP na wniosek Rady Ministrów. Karnowski sam zauważył ten problem: – Nie jestem w stanie określić ścieżki prawnej tego, bo teoretycznie powinien brać w tym udział prezydent, ale ta władza jest zdolna do wszystkiego.

 Informacja pochodzi od źródeł Karnowskiego i pojawia się w momencie, gdy pod TK trwają protesty, a w przestrzeni publicznej pojawiają się doniesienia o ruchach służb i przygotowaniach.

Sytuacja pozostaje dynamiczna. Jeśli doniesienia się potwierdzą, będzie to bezprecedensowa eskalacja kryzysu ustrojowego. Jeśli nie – kolejny element walki informacyjnej wokół Trybunału i władzy Donalda Tuska.