Ottawa, 24 lipca 2026 r. – Rząd federalny oficjalnie odrzucił plan rządu Ontario dotyczący znaczącej rozbudowy lotniska Billy Bishop Toronto City Airport. Minister transportu Steven MacKinnon ogłosił, że Ottawa nie poprze na obecnym etapie wydłużenia pasa startowego i dopuszczenia samolotów odrzutowych.
Decyzja zapadła po zakończeniu publicznych konsultacji, które trwały od 8 czerwca do 24 lipca. Wzięło w nich udział ponad 87 tysięcy osób. Według dostępnych danych zdecydowana większość respondentów – około 87 procent – wyraziła sprzeciw wobec planów rozbudowy. Większość głosów pochodziła z Toronto i okolic.
Co proponował rząd Forda?
Premier Doug Ford od wiosny 2026 r. intensywnie lobbował za przekształceniem Billy Bishop w znacznie większy hub lotniczy. Chciał, by lotnisko obsługiwało do 10 milionów pasażerów rocznie (obecnie około 2 milionów) i stało się realną alternatywą dla przeciążonego lotniska Pearsona.
Kluczowym elementem planu było wydłużenie pasa startowego oraz dopuszczenie samolotów odrzutowych. Aby to umożliwić, rząd Ontario w maju i czerwcu 2026 r. przeprowadził przez legislaturę ustawę, która pozwoliła prowincji przejąć rolę miasta Toronto w porozumieniu trójstronnym z 1983 r. oraz przejąć miejskie tereny nadbrzeżne przylegające do lotniska.
Porozumienie z 1983 r. – zawarte między rządem federalnym, Portami Toronto i miastem Toronto – od dekad ograniczało działalność lotniska: zakazywało przedłużania pasów, ograniczało hałas i nie pozwalało na operacje odrzutowców.
Stanowisko Ottawy
W oświadczeniu MacKinnon podkreślił, że rząd federalny skupi się wyłącznie na już zatwierdzonych ulepszeniach bezpieczeństwa, które mają zostać ukończone do połowy 2027 r. Jednocześnie zastrzegł:
„Nie będziemy realizować żadnych planów, które naruszałyby cenne przestrzenie publiczne, takie jak Little Norway Park czy plaża Hanlan’s Point, powodowałyby zwiększony hałas, miałyby znaczący wpływ na środowisko lub utrudniałyby Toronto budowę tak potrzebnych mieszkań. Głosy mieszkańców Toronto będą kształtować wszelkie przyszłe plany dotyczące Billy Bishop.”
Minister dodał, że lotnisko pozostaje ważnym elementem sieci transportowej, gospodarczej i turystycznej, ale wszelkie zmiany muszą być prowadzone „z Kanadyjczykami i dla Kanadyjczyków”.
Reakcje
Mer Toronto Olivia Chow podziękowała premierowi Markowi Carneyowi i ministrowi MacKinnonowi za wsłuchanie się w głos mieszkańców. Wezwała jednocześnie rząd Ontario do zwrotu miastu przejętych terenów.
Organizacje ekologiczne i społecznościowe, w tym Environmental Defence, określiły decyzję Ottawy jako „monumentalne zwycięstwo” mieszkańców i dowód na to, że „nie da się kupić nabrzeża Toronto”.
Sprawa Billy Bishop stała się jednym z bardziej kontrowersyjnych sporów między rządem Forda a Ottawą w 2026 r. Premier Ontario wielokrotnie zapewniał, że ma wsparcie rządu federalnego. Mark Carney jeszcze w czerwcu zastrzegał, że nie wyrobił sobie ostatecznej opinii i że konieczne są szerokie konsultacje.
Decyzja z 24 lipca oznacza, że na razie status quo zostaje utrzymany. Lotnisko Billy Bishop pozostanie obiektem o ograniczonym zakresie działalności, a dalsze zmiany – jeśli w ogóle – będą wymagały nowego procesu konsultacyjnego i zgody rządu federalnego.
Sprawa pokazuje, jak silnie lokalna opozycja wobec ingerencji w nabrzeże Toronto potrafi wpłynąć na decyzje na szczeblu federalnym – nawet gdy prowincja dysponuje narzędziami legislacyjnymi do przejmowania kontroli nad terenami miejskimi.


































































