Karolina Leavitt, najmłodsza w historii rzeczniczka prasowa Białego Domu, opuści swoje stanowisko z końcem miesiąca, ogłosił 12 sierpnia prezydent Donald Trump.
Prezydent podziękował 28-latce za jej etykę pracy i zaangażowanie.
„Karoline była prawdziwą liderką w Białym Domu i wykonała fenomenalną pracę, walcząc o sprawiedliwość, wolność i swobodę od 2018 roku, w tym w naszej historycznej kampanii reelekcyjnej w 2024 roku” – napisał Trump. „Karoline była jedną z najlepszych rzeczniczek prasowych Białego Domu w historii urzędu”.
„Pełnienie funkcji rzecznika prasowego Białego Domu przez ostatnie półtora roku było zaszczytem i przygodą życia” – napisała Leavitt. „Jestem niezmiernie wdzięczny prezydentowi Trumpowi za zapewnienie mi tak wielu niezwykłych możliwości, takich jak praca w Gabinecie Zachodnim i spędzanie niezliczonych godzin w Gabinecie Owalnym, latanie po całym świecie i spotykanie się z zagranicznymi przywódcami, a także podróżowanie po naszym pięknym kraju i poznawanie Amerykanów z różnych środowisk”. Przedstawiła okoliczności swojego odejścia, po tym jak w maju urodziła drugie dziecko. „Bycie matką i powitanie na świecie dziecka, pracując jednocześnie w jednej z najbardziej wymagających prac na świecie, było, delikatnie mówiąc, najbardziej satysfakcjonującym, a zarazem trudnym okresem w moim życiu” – powiedziała Leavitt.
„Prawda jest taka, że odkąd wróciłam do Białego Domu po narodzinach mojej córki, czułam w głębi serca, że nie mogę być najlepszą mamą, na jaką zasługują moje dwójka małych dzieci, poświęcając jednocześnie nieustanny czas, energię i uwagę wymagane od sekretarza prasowego Białego Domu — i dlatego ostatecznie podjęłam słodko-gorzką decyzję o opuszczeniu Białego Domu i rozpoczęciu nowego rozdziału w moim życiu”.



































































