Elon Musk, szef firm Tesla i SpaceX, zwrócił w tym tygodniu uwagę na ogromne sumy pieniędzy podatników, jakie Konferencja Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB) otrzymała w ostatnich latach w formie dotacji federalnych na przesiedlanie migrantów do Stanów Zjednoczonych.

W poniedziałek Musk skomentował słowem „wow” analizę audytu Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB) za rok fiskalny 2024, przeprowadzoną przez założyciela Effort News, Briana Chaua, który stwierdził, że konferencja odnotowała „przychody w wysokości 180,4 mln dolarów z kontraktów i dotacji rządowych, co stanowi 81,8% przychodów Konferencji, a całość pochodzi z Migration and Refugee Services”.

„Służby ds. Migracji i Uchodźców (MRS) stanowią zdecydowaną większość wydatków operacyjnych Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB). MRS pokrywa 13,4 mln dolarów z 36,6 mln dolarów przeznaczonych na wynagrodzenia, podatki i świadczenia w USCCB, co stanowi około 36,6% wszystkich wydatków STB”.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

„Konferencja Biskupów Katolickich USA jest niemal w całości finansowana z rządowych grantów na osiedlenie uchodźców. Stanowi to ponad 80% ich dochodów” – skomentował inny użytkownik X w poście, który przykuł uwagę Muska.

Profesor teologii z Holy Apostles College and Seminary, ojciec Matthew P. Schneider (który wcześniej bronił skażonych aborcją szczepionek przeciwko COVID-19 ), sprzeciwił się, że program, o którym mowa, został już anulowany i że fundusze nie pokryły wszystkich aspektów programu biskupów dla uchodźców ani innych prac, na co Leonine Institute odpowiedział: „Z pewnością warto przynajmniej mimochodem zauważyć, że *tak było* przez dłuższy czas. Należy rozsądnie zauważyć, że aż 80% dochodów USCCB zostało obiecane z dotacji migracyjnych, biorąc pod uwagę, jak głośno biskupi opowiadają się za importem jak największej liczby osób do USA”.

Debata toczyła się w trakcie trwających kontrowersji dotyczących sposobu postępowania z nielegalną imigracją. Prezydent Donald Trump powrócił do władzy w 2024 roku, głównie dzięki powszechnemu oburzeniu na pobłażliwą politykę graniczną swojego poprzednika Joe Bidena. Trump zlecił Służbie Imigracyjnej i Celnej (ICE) przeprowadzenie agresywnej kampanii „masowych deportacji”, mającej na celu usuwanie nielegalnych imigrantów przebywających obecnie w kraju. Jednak taktyka ICE, szczególnie w lewicowym Minneapolis, spotkała się z powszechną krytyką, zwłaszcza po dwóch śmiertelnych strzelaninach wśród protestujących w starciach z agentami. W odpowiedzi Trump wyznaczył Toma Homana na następcę dowódcy Straży Granicznej w Minneapolis, Grega Bovino.

Jednak lewicowy sprzeciw wobec egzekwowania przepisów imigracyjnych jest znacznie starszy i sięga znacznie głębiej niż tylko wątpliwości dotyczące konkretnych działań egzekucyjnych. Jak donosił wówczas serwis LifeSiteNews , w lutym 2025 roku Konferencja Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB) i organizacje charytatywne Catholic Charities otrzymały 449 milionów dolarów funduszy federalnych na pomoc w przesiedlaniu dzieci migrantów bez opieki (w tym samym miesiącu Konferencja Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB) próbowała pozwać administrację Trumpa, aby zapobiec anulowaniu finansowania).

Te zachęty finansowe korelują z silnym nastawieniem na umożliwienie nielegalnym migrantom pobytu w Stanach Zjednoczonych. W lutym Konferencja Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB) złożyła pismo amicus curiae, twierdząc, że „zaprzeczyłoby godności osoby ludzkiej i skrzywdziłoby niewinne dzieci”, gdyby przestano uznawać automatycznie obywatelstwo amerykańskie dzieci nielegalnych imigrantów urodzonych w Ameryce. W zeszłym roku Konferencja wybrała na swojego nowego wiceprzewodniczącego biskupa Teksasu Daniela Floresa, który nazwał masowe deportacje „formalną współpracą z wewnętrznym złem”, porównywalną je do „zapędzania kogoś do kliniki aborcyjnej”.

W marcu biskup Robert Barron skrytykował bardziej liberalnych współwyznawców katolickich za „demonizację” jastrzębi imigracyjnych.

„Nie możemy po prostu dać się zwieść uproszczonemu poglądowi, że otwarta granica jest humanitarna, że ​​otwarta granica jest życzliwa dla obcych” – powiedział. „Otwarta granica rodzi również ogromne problemy moralne. … To nie tylko, cóż, ci źli, Republikanie, chcą egzekwować przepisy imigracyjne. To Republikanie, z bardzo dobrych powodów moralnych, chcą egzekwować przepisy imigracyjne”.

 

za lifesite news