Trzydzieści dwa i sześć dziesiątych miliarda złotych. Tyle kanadyjski właściciel Circle K oferuje za sieć małych, zielonych sklepów, które stoją niemal na każdym polskim rogu. Wezwanie ruszyło 26 sierpnia 2026 roku. To największa transakcja w historii warszawskiej giełdy.

  Nowoczesna polska firma, zbudowana w Polsce, którą tak bardzo pragną cudzoziemcy, że wystawiają największy czek, jaki kiedykolwiek pojawił się na GPW.

Alimentation Couche-Tard, kanadyjski gigant handlu w sklepach convenience z Laval w Quebecu, ogłosił dobrowolne wezwanie na wszystkie 1 002 974 605 akcji Żabka Group. Cena: 32 zł za papier. Wycena całej spółki: około 32,6 mld zł, czyli równowartość 8,6–8,8 mld dolarów.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Nabywcą formalnie jest Circle K Polska, spółka zależna Couche-Tard. Pośrednikiem — Ipopema Securities. Zapisy przyjmowane są od 27 sierpnia do 25 września 2026 r. Przewidywany dzień zawarcia transakcji to 30 września, rozliczenie — 5 października. Zamknięcie całego procesu, po zgodach regulatorów, Couche-Tard zapowiada do końca 2026 roku.

CVC Capital Partners (ok. 37,6 proc. przez Heket Topco), Partners Group (ok. 10 proc.) oraz kluczowi menedżerowie — łącznie około 57 proc. akcji — złożyli nieodwołalne zobowiązania do sprzedaży. Wśród menedżerów m.in. prezes Tomasz Suchański oraz pozostali członkowie kadry, którzy łącznie trzymają prawie 9,6 proc. kapitału.

Jeśli Kanadyjczycy zbiorą co najmniej 95 proc. głosów, zapowiadają squeeze-out i wycofanie Żabki z GPW. Spółka byłaby na parkiecie zaledwie dwa lata — debiutowała 17 października 2024 r.

Analityk mBanku Janusz Pięta ocenił cenę 32 zł jako „odrobinę za niską”. W dniu ogłoszenia wezwania akcje Żabki rosły o 0,7 proc., do 31,50 zł — wciąż poniżej oferty. Spekulacje o możliwym podwyższeniu CIT-u w Polsce mogą jednak skłonić część inwestorów do sprzedaży. (sic!)

Żabka to największa w Europie nowoczesna platforma convenience. Na koniec czerwca 2026 r. grupa miała 13 063 sklepy w Polsce i Rumunii (tam pod marką Froo). W pierwszym półroczu 2026 otworzyła 778 nowych punktów. Polskie sklepy leżą średnio w promieniu 500 metrów od domów mieszkańców. Codziennie sieć obsługuje około 4,3 mln transakcji.

W 2025 r. sprzedaż do klienta końcowego wyniosła 31,1 mld zł (+14,1 proc. r/r). Przychody grupy: 27,2 mld zł. Za 12 miesięcy do marca 2026 r. Couche-Tard podawał przychody Żabki na poziomie ok. 7,4 mld dolarów, skorygowaną EBITDA ok. 1,1 mld dolarów. Ponad 99 proc. towarów trafia do sklepów własnym łańcuchem dostaw — to jeden z powodów, dla których deal tak bardzo pasuje Kanadyjczykom.

Do tego dochodzi ekosystem cyfrowy: ok. 11,7 mln użytkowników lojalności, e-commerce i foodservice. Aplikacja Żappka, własne marki (Szamamm, Tomcio Paluch, Wycisk), Żabka Cafe, sklepy autonomiczne Nano, ekspansja w Rumunii. Model franczyzowy — tysiące niezależnych przedsiębiorców prowadzących lokale pod zielonym szyldem.

Prezes Alex Miller zapowiedział, że marka Żabka zostaje, model franczyzowy zostaje, autonomia operacyjna zostaje, a prezes Żabki ma raportować bezpośrednio do niego. „Absolutnie żadnej zmiany modelu franczyzowego” — powiedział na rozmowie z analitykami.

Dla Couche-Tard to największe przejęcie w historii firmy. Wcześniej Kanadyjczycy wycofali się z oferty wartej 46 mld dolarów na japońskie Seven & i, właściciela 7-Eleven. Kilka dni przed ogłoszeniem dealu z Żabką to właśnie Japończycy próbowali wejść w polską sieć — i nie dogadali się co do warunków. Europę, jak napisali analitycy Bernsteina, w wyścigu „7-Eleven kontra ACT” bierze teraz Couche-Tard.

W Polsce Couche-Tard nie jest nowicjuszem. Circle K (dawniej Statoil) prowadzi tu około 390–400 stacji paliw. Żabka i Circle K to dwa różne formaty, ale ta sama logika: bliskość, godziny otwarcia, kawa, przekąska, to, czego zapomniałeś.

Żabka powstała w 1998 r. Założył ją Mariusz Świtalski — ten sam przedsiębiorca, który wcześniej stworzył pierwsze sklepy Biedronka, sprzedane później Jerónimo Martins. Pierwsze Żabki stanęły w Poznaniu i Swarzędzu. Logo było wtedy inne: zielona żaba na żółtym tle. Asortyment — głównie alkohol i tytoń.

Sieć przechodziła przez ręce funduszy. W 2017 r. CVC Capital Partners kupił ją od Mid Europa Partners. Nieoficjalna wycena: nieco ponad 1 mld euro. Partners Group dołączył później. W 2017 r. menedżerowie Żabki pojechali do Japonii uczyć się od 7-Eleven, jak budować gęstą, precyzyjną sieć convenience. Siedem lat później Żabka była już największą taką siecią w Europie.

17 października 2024 r. spółka zadebiutowała na GPW. Cena emisyjna: 21,50 zł. Wartość oferty: 6,45 mld zł — największe IPO w Polsce od Allegro w 2020 r. i jedno z największych w historii parkietu. Kurs otwarcia: 23 zł. Dwa lata później wezwanie idzie po 32 zł. Dla CVC i Partners Group to klasyczne, udane wyjście z inwestycji private equity. Dla GPW — najdroższy wykup spółki notowanej w Warszawie.

Warunki transakcji nie są jeszcze formalnie zamknięte. Potrzebne są zgody antymonopolowe, rumuński nadzór nad inwestycjami zagranicznymi oraz Komisja Europejska w ramach rozporządzenia o zagranicznych subsydiach. Couche-Tard finansuje zakup kredytem — w pełni zabezpieczonym przez J.P. Morgan, National Bank of Canada i Bank of Nova Scotia.

Żabka jest produktem polskiej transformacji w najczystszej postaci: prywatna inicjatywa z 1998 r., kapitał zagraniczny, który skalował biznes, polski management, gęsta sieć w miastach i na osiedlach, debiut na warszawskiej giełdzie i — dwa lata później — największy czek w historii tego parkietu.

Po dwóch latach na GPW jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek kraju może zejść z parkietu i wejść do kanadyjskiego portfela obok stacji Circle K od Skandynawii po Stany.