Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń potwierdził w poniedziałek w rozmowie z RMF FM, że w Komendzie Głównej Policji powstał specjalny sztab operacyjny koordynujący działania na terenie województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. Powodem są sygnały wywiadowcze o możliwych aktach sabotażu i dywersji przy granicy z rosyjskim obwodem królewieckim w najbliższych dniach – w tym o potencjalnym naruszeniu granicy przez uzbrojone grupy.
Operacja ma charakter prewencyjny. Jak podkreślił Boroń, „policja zabezpiecza obwód królewiecki pod kątem ewentualnych wydarzeń, które mogłyby doprowadzić do aktów dywersji”. Do działań włączono wzmocnienia z kilku województw, w tym jednostki kontrterrorystyczne. W operacji uczestniczą wspólnie Policja, Wojsko Polskie, Straż Graniczna oraz służby specjalne. Centrum dowodzenia znajduje się w Warszawie, a zaangażowane są komendy wojewódzkie w Olsztynie i Białymstoku.
Szef KGP zaznaczył, że działania wynikają z informacji uzyskanych m.in. od zewnętrznych służb bezpieczeństwa oraz z ostrzeżeń Służby Wywiadu Wojskowego i sojuszników, które napłynęły w minionym tygodniu. „Ma to bezpośredni związek z sytuacją, jaka ma miejsce dzisiaj w naszym kraju, czyli aktami dywersji, sabotażu, tą całą hybrydyzacją przestępczości i działaniami służb wschodnich” – mówił Boroń. Celem jest ochrona mieszkańców pogranicza, placówek oraz infrastruktury przed ewentualnymi zagrożeniami.
Dotychczas nie potwierdzono żadnego zbrojnego wtargnięcia ani aktu sabotażu. Rzecznicy służb podkreślają, że szczegóły operacji pozostają poufne. Wcześniej, w minionym tygodniu, wydano rozkaz o podwyższonej gotowości funkcjonariuszy w dniach 2–8 listopada. Policja oficjalnie zaprzeczyła, by mobilizacja miała związek z wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego, wskazując jednoznacznie na zagrożenia sabotażowe i dywersyjne.
Operacja trwa. Służby podkreślają, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo obywateli na pograniczu.


































































