Amerykański senator Chris Murphy (Demokrata, Connecticut) trafił do szpitala po udarze mózgu. Do zdarzenia doszło w sobotę 31 października podczas meczu hokeja jego syna. 53-letni polityk odczuł drętwienie ręki, został przewieziony do lokalnego szpitala, a następnie do Johns Hopkins w Baltimore. Według oficjalnego komunikatu szefowej jego sztabu Allison Herwitt jest przytomny, reaguje na leczenie, a lekarze przewidują pełne wyzdrowienie.
Murphy, w Senacie od 2013 roku (wcześniej kongresmen), jest jednym z głośniejszych demokratycznych głosów w sprawach zagranicznych i kontroli broni. W ostatnich tygodniach intensywnie brał udział w kampanii dla swoich partyjnych kolegów przed wyborami śródokresowymi 3 listopada – sam nie startuje. Jest też wymieniany w gronie potencjalnych kandydatów Demokratów na prezydenta w 2028 roku.
Sprawa nabrała dodatkowego wymiaru, bo zaledwie kilka dni wcześniej senator publicznie skrytykował przygotowywany przez administrację Donalda Trumpa plan wznowienia działań wojskowych przeciwko Iranowi. Na spotkaniu w Middle East Institute oraz w mediach społecznościowych Murphy stwierdził, że zapoznał się z briefem i plan jest „szalony”. Ostrzegał przed eskalacją, przedłużeniem wojny i uderzeniem w infrastrukturę cywilną. Mówił też o braku realnej kontroli Kongresu i ryzyku dla amerykańskich interesów bezpieczeństwa.
To nie pierwsza krytyka Murphy’ego wobec polityki zagranicznej Trumpa, ale tym razem padła w kontekście konkretnego, poufnego briefu. Media amerykańskie (m.in. Wall Street Journal) donosiły wcześniej o przygotowaniach do krótkiej, intensywnej operacji po wyborach i ostrzeżeniach dla państw Zatoki Perskiej.
W sieci, zwłaszcza w kręgach bardziej sceptycznych wobec establishmentu, pojawiły się spekulacje o „zbiegu okoliczności”.
Murphy pozostaje w szpitalu.

































































