Książka Babci (29) Mamusia
Ofiarą padła muzyka, ku wielkiemu żalowi jej pierwszej nauczycielki, która odkryła u niej duży talent i przy każdym spotkaniu pierwsze pytanie dotyczyło zawsze postępów...
Marcin Baraniecki: Dyskretny “urok” starości (28)
Kto wie jak długie.
I to był początek. Następnego dnia ruszyłem na szlak!
Wszystkie demony i upiory odstąpiły mnie jak ręką odjął. Życie wydawało mi się...
Marcin Baraniecki: TRYPTYK PODKARPACKI: Grzech Szymona Kaltera (7)
Gestapowiec skamieniał. Chwilę siedział i patrzył na pieniądze, a potem rzekł sucho:
- Herr Frey - teraz już jest za późno. Za późno!
Siedzieli naprzeciwko siebie....
Wojciech Antczak: ANGIELSKI JAKO DRUGI JĘZYK (3)
Towarzystwo przysłuchujące się rozmowie wybuchnęło śmiechem. A ona nic z tego nie zrozumiawszy patrzyła szeroko otwartymi oczami na rozbawionych biesiadników, aż towarzyszący jej pan...
Marcin Baraniecki: TRYPTYK PODKARPACKI: Grzech Szymona Kaltera (1)
W miasteczku mówiono, że Szymon Kalter zabił swojego ojca. To była stara plotka, którą wszyscy słyszeli, znali i powtarzali. W swoim czasie, zaraz po...
Marcin Baraniecki: Tryptyk Podkarpacki: KASA (11)
Przypuśćmy nawet - ale to już jest na granicy kompletnej fantazji - że udało by się im zamienić te skarby na obiegowe złotówki. I...
Książka Babci (33) W szkole u Norbertanek w Krakowie
W szkole u Norbertanek
Do szkoły P. P. Norbertanek zapisała mnie matka w roku 1917. Sama wychowywana w szkole klasztornej P. P. Prezentek, z której...
Wojciech Antczak: Dziennik Błędnego Rycerza (11)
Ruszamy z B-ką, Grz. i Zby. do autobusu. Później jedziemy metrem na Manhattan. W sklepiku przy metrze kupuję paczkę „winstonów - 100’s” i okazuje...
Marcin Baraniecki: TRYPTYK PODKARPACKI: Kocia wiara (5)
-Dajcie już spokój - lepiej nie gadajcie, żeby was tak jak Kokunichę nie zabrali. Wielga się osoba z tej naszej Kokuczki zrobiła. Oficyjerem jest...
Książka Babci (27) Mamo, pluskwa! Przynieś prędko ZMP!
Potem nastały inne czasy. Przychodzili nowi ludzie, nie wiadomo jak nastawieni, brakowało zaufania, doszło do tego, że w mieszkaniu nie mieliśmy żadnego adresu, aby...




































































