Marcin Baraniecki: Poproszę duży winiak (20)

0
Lekarze zachodzili w głowę, jak mógł się tak dramatycznie rozwinąć i dopiero w ostatnim stadium dał o sobie znać. Dawali co najwyżej parę tygodni...

Marcin Baraniecki: KAPO (2)

0
       Wpadał czasami do miasta po jakieś narzędzia, czy materiały, woził je furmanką do siebie i pracował od wczesnego świtu do późnej nocy. Obrabiał też...

Książka Babci (20) Fifina

0
Pewnego dnia Maryna, która się prawie nigdy nie przewracała, właśnie idąc do sypania kwiatków usiadła w środku ogromnej kałuży i z wielkim krzykiem wróciła...

Marcin Baraniecki: KAPO (12)

0
        Dlatego też, zaraz po przyjeździe poszedł do Kowalczuków z kwiatami i z wódką i  po pierwszych słowach, nie czekając, oświadczył się.         Matka Tereski aż w...

Dyskretny “urok” starości odcinek 26

0
W czasie lekcji angielskiego rozmowy na ten temat nie wchodziły w rachubę, a poza lekcjami pan Kapusta nigdy nie wspominał żeby kogoś miał. -Sam jestem...

Z cyklu NASZE LOSY – Dziennik Leszka Dacko: Targi wina w...

0
„Kat kłania się i zabija” to druga książka Pani Ogórek z tej serii i kontynuacja „Listy Wächtera”. „Listę” wspomniałem kilka miesięcy temu. Jest i następna,...

Marcin Baraniecki: Tryptyk Podkarpacki: KASA (10)

0
Jedną z głównych przyczyn, dla których pomieszczenie było niepraktyczne była jego wysokość. Dorosły człowiek nie mógł tam stanąć wyprostowany. Niski pułap, wisząca w powietrzu...

Książka Babci (37) Choinka

0
Brat Stefan Kramarski, o 6 lat młodszy ode mnie, na te same rzeczy patrzy innymi oczami: Paka z naszego podwórka część IV Rodzina Rutkowskich przeniosła się do Swoszowic,...

Marcin Baraniecki: Poproszę duży winiak (13)

0
Sprawa wyjaśniła się za przyczyną poszarpanej broszury czy ulotki, która kursowała po bazarze i przechodziła z rąk do rąk. Kto ją napisał nie wiedziano, ale...

Marcin Baraniecki: Tryptyk Podkarpacki: KASA (4)

0
Dziadzio Franio tępił takie zachowanie córek i w którymś momencie wręcz oświadczył, że wymaga aby mąż jego wnuczki był traktowany z całym szacunkiem tak...