Tuesday, July 27, 2021

Marcin Baraniecki: KAPO (5)

        Kto wie, może za dawnych czasów gromiłby z wysoko podniesionym krzyżem różnych kacerzy i heretyków! Taka była w nim siła i twardość, a może...

Baraniecki: Poproszę duży winiak (5)

To był elegancki bar z szerokim, politurowanym blatem ze skórzanymi i mosiężnymi wykończeniami, wysokimi stołkami i trochę dziwacznym wielkim zegarem, który okalały dwa brązowe...

Marcin Baraniecki: TRYPTYK PODKARPACKI: Grzech Szymona Kaltera (4)

Pochodził z miasteczka i wszyscy go znali, ale czasu wojny zniknął z oczu, rozbijał po lasach, gdzieś tam walczył – dość na tym, że...

Marcin Baraniecki: KAPO (14)

      -Jesteś prymusem – ciągnął major - wychowawcy są z ciebie zadowoleni, ale nie potrzebuję ci chyba mówić, że najważniejsze jest zaufanie! Bez tego, do...

Książka Babci (24) Busko-Zdrój

Znowu zostałam sama, tyle, że w zupełnie nowym otoczeniu. W „Związkowcu” oprócz nas mieszkała jedna samotna osoba i jeszcze ktoś mnie uświadomił, że w...

Książka Babci (7) U cioci Walerci dzieci miały piękne książki

Do wielkich przyjemności należały coniedzielne odwiedziny u cioci Walerci. Dopóki byliśmy mali, ten punkt programu trwał nieodmiennie. Mama miała wiele wspólnych tematów do poruszania...

Marcin Baraniecki: Poproszę duży winiak (22)

Zuza z Leonem przyjeżdżali co miesiąc z pieniędzmi za  dzierżawę. Zwykle zostawali na kolacji, opowiadali o  bazarze, plotkach i  handlu. To były złote czasy...

Książka Babci (25) Syn

Dzieci Wicińskich chowały się z naszą młodszą trójką. Spędzały razem całe dnie, pełniłyśmy przy nich na zmianę dyżury. Gdy urządzałyśmy przedstawienia, ja byłam reżyserem,...

Baraniecki: Igraszki ze starością (2)

Trucki podjeżdżały, dokerzy wyładowywali przywiezione towary i przeładowywali je do podstawionych wagonów kolejowych, praca wrzała jak kipiel... Nad prawie kilometrowymi dokami unosił się duch...

Książka Babci (15) Opel 1938: idealny, praktyczny samochód lekarza

Z czasem właścicielka Solca, Zosia Dzianottowa, zaliczała się do naszych najbliższych przyjaciół. Zawsze mogliśmy na siebie wzajemnie liczyć, została chrzestną matką Jolanty i do...