Tuesday, June 28, 2022

Mar­cin Bara­niec­ki: Popro­szę duży winiak (27)

Tym razem było podobnie i podobnie jak Elza i mama wtedy, tak i teraz, tym razem Renia z mamą, rzuciły się na chłopca z...

Mar­cin Bara­niec­ki: Popro­szę duży winiak (23)

- Kutyrba jestem - przedstawił się Witkowi. Widzi pan - jest taka rzecz - mam nad Wisłą piękny ośrodek z restauracją, przystanią i kortami...

Woj­ciech Ant­czak: Dzien­nik Błęd­ne­go Ryce­rza (13)

        Niewątpliwie jest to działanie jakiegoś biesa lub innego, złego ducha, a może nawet sprowokowanego przeze mnie, kiedy nachodziły mnie te złe myśli? Cholera, niedobrze!         Poza...

Woj­ciech Ant­czak: Dzien­nik Błęd­ne­go Ryce­rza (12)

        Posłusznie wykonuję ich polecenie. Wtedy pyta mnie jeden z nich: „What you want?!”. Mówię im, że się zgubiłem i chcę wjechać na Flatbush, a...

Woj­ciech Ant­czak: Dzien­nik Błęd­ne­go Ryce­rza (11)

        Ruszamy z B-ką, Grz. i Zby. do autobusu. Później jedziemy metrem na Manhattan. W sklepiku przy metrze kupuję paczkę „winstonów - 100’s” i okazuje...

Woj­ciech Ant­czak: Dzien­nik Błęd­ne­go Ryce­rza (7)

        Dzwoniła A. Ciągle nie wie, kiedy ma pójść na ten cholerny zabieg. Poradziłem jej, żeby jak najostrzej zwróciła się do pielegniarki oddziałowej! Być może...

Woj­ciech Ant­czak: Dzien­nik Błęd­ne­go Ryce­rza (9)

        Nieraz siedzę aż do „po północy” i wcale nie odnoszę wrażenia, żeby to było tak strasznie późno jak kiedyś, kiedy to była „głęboka” noc....

Woj­ciech Ant­czak: ANGIELSKI JAKO DRUGI JĘZYK

Z tym całym pójściem do szkoły to był pomysł jego synowej, Mariolki, bo wcześniej Mariusz obiecywał mu, że jak tylko tu do nich przyjedzie,...

Woj­ciech Ant­czak: Dzien­nik Błęd­ne­go Ryce­rza (2)

        Jak daleko odszedłem od tego wszystkiego! Choć jednocześnie wydaje mi się, że opuściłem ten, tak dobrze znany mi świat, niedawno. Szkoda słów!         W drodze powrotnej. Pijany...

Mar­cin Bara­niec­ki: KAPO (29)

        Wbrew temu co planował, następny transport do Polski nie był przeznaczony dla Dorniewa. Różnymi drogami bowiem docierało do Tadka coraz więcej wiadomości, że oprócz...