Anthony Blinken w swoim przemówieniu po otrzymaniu nominacji na stanowisko sekretarza stanu z rąk prezydenta elekta Joe Bidena wspominał przeszłość swojego ojczyma w Białymstoku.

– Mój zmarły ojczym, Samuel Pisar, był jednym z 900 dzieci w swojej szkole w Białymstoku w Polsce, ale jedynym, które przetrwało Holokaust po spędzeniu czterech lat w obozach koncentracyjnych – wspominał Blinken.


Przyszły sekretarz stanu opowiedział, jak Pisar, ukrywając się w lesie pod koniec wojny, usłyszał odgłos czołgu. Okazało się, że był to czołg amerykański. Pisar wybiegł przed niego. Z maszyny wyłonił się – jak opowiadał Blinken – czarnoskóry żołnierz, a Pisar miał wypowiedzieć jedyne trzy słowa po angielsku, których nauczyła go matka: “God bless America” (Boże, pobłogosław Amerykę).

– To właśnie Ameryka reprezentuje na świecie, jakkolwiek nieperfekcyjnie. Teraz musimy to kontynuować w równym stopniu z pokorą, jak i z pewnością. Tak jak powiedział prezydent elekt, nie rozwiążemy sami światowych problemów. Musimy współpracować z innymi państwami – oświadczył Blinken w swoim przemówieniu w Wilmington w stanie Delaware.