Budapeszt, 19 lipca 2026 r.
Węgierski parlament przyjął w poniedziałek, 13 lipca, 17. poprawkę do konstytucji, która w praktyce oznacza natychmiastowe zakończenie kadencji prezydenta Tamása Sulyoka. To jeden z najbardziej dramatycznych kroków nowego rządu premiera Pétera Magyara, który od kwietnia systematycznie rozbiera system zbudowany przez Viktora Orbána przez 16 lat.
Poprawka przeszła głosami 139 posłów partii Tisza przy zaledwie sześciu głosach przeciw (Mi Hazánk). Posłowie Fideszu i KDNP zbojkotowali obrady. Zgodnie z treścią noweli mandat urzędującego prezydenta wygasa następnego dnia po wejściu poprawki w życie. Sulyok ma pięć dni na podpisanie ustawy. Jeśli tego nie zrobi, parlament uruchomi procedurę impeachmentu.
Tamás Sulyok, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, został wybrany na prezydenta w 2024 roku głosami parlamentu zdominowanego przez Fidesz. Premier Magyar od początku nazywał go „marionetką” poprzedniego systemu i domagał się dymisji już w maju. Sulyok odmawiał, twierdząc, że nie ma podstaw prawnych do jego usunięcia i że działania rządu grożą kryzysem konstytucyjnym.
Magyar nie ukrywał intencji. – Byłaby to zdrada narodu węgierskiego, gdybyśmy nie tknęli tej konstytucji – mówił przed głosowaniem. Jego zdaniem Sulyok nie wypełnił roli strażnika praworządności, pozwalając przez lata na budowę tego, co Tisza nazywa „polityczną i gospodarczą mafią”.
Usunięcie prezydenta to tylko element szerszej operacji. Poprawka wprowadza też limit 12 lat (trzech kadencji) sprawowania mandatu poselskiego, obniża wiek emerytalny sędziów Trybunału Konstytucyjnego do 70 lat oraz tworzy specjalny urząd ds. odzyskiwania majątku narodowego. Rząd już wcześniej zawiesił programy informacyjne państwowej telewizji i radia, uznając je za „fabrykę propagandy” Orbána, oraz rozwiązuje instytucje kojarzone z poprzednią władzą.
Wybory z 12 kwietnia 2026 roku dały Tiszy 141 mandatów w 199-osobowym parlamencie – historyczną większość konstytucyjną. Fidesz spadł do 52 miejsc. Orbán, choć pozostał liderem partii, nie objął mandatu poselskiego i w ostatnich dniach przebywał w USA, oglądając finały mundialu.
Jeśli Sulyok podpisze poprawkę lub zostanie usunięty w procedurze impeachmentu, parlament będzie miał 30 dni na wybór nowego prezydenta. Będzie to urząd tymczasowy – do czasu uchwalenia nowej konstytucji, której prace mają ruszyć jesienią i zakończyć się referendum.
Sytuacja pozostaje napięta. Fidesz organizował już protesty w obronie Sulyoka, a część komentatorów ostrzega przed ryzykiem kryzysu legitymacji i sporów przed Trybunałem Konstytucyjnym. Z drugiej strony rząd Magyara cieszy się silnym mandatem społecznym i poparciem Brukseli, która liczy na odblokowanie zamrożonych funduszy unijnych i powrót Węgier na europejski kurs.
Przyjęcie 17. poprawki do Ustawy Zasadniczej 13 lipca 2026 r. wywołuje poważne konsekwencje ustrojowe, które wykraczają daleko poza samą osobę urzędującego prezydenta. Oto najważniejsze z nich:
1. Precedens „ustawy personalnej” (ad personam)
Poprawka zawiera przepis, który wprost wygasza mandat obecnego prezydenta następnego dnia po wejściu w życie noweli. Nie zmienia ogólnych zasad wyboru czy odpowiedzialności głowy państwa na przyszłość, lecz jest skierowana przeciwko konkretnej osobie.
Krytycy (w tym sam Sulyok, były prezydent János Áder oraz część organizacji praw człowieka) uważają, że jest to naruszenie zasady pewności prawa i rządów prawa. Ustawodawca konstytucyjny wykorzystuje większość 2/3 do usunięcia urzędnika, którego nie udało się zmusić do dymisji w drodze politycznej ani procedury impeachmentu przewidzianej w konstytucji.
2. Obchodzenie procedury impeachmentu
Węgierska Ustawa Zasadnicza przewiduje jasną drogę usunięcia prezydenta:
- parlament (większością 2/3) może wszcząć postępowanie,
- ostateczną decyzję podejmuje Trybunał Konstytucyjny,
- podstawą mogą być tylko celowe naruszenie konstytucji/ustawy lub przestępstwo pospolite.
Rząd Magyara świadomie zrezygnował z tej drogi na rzecz nowelizacji konstytucji. To oznacza, że większość konstytucyjna może w przyszłości usuwać nie tylko prezydenta, ale także innych urzędników (prezesów sądów, prokuratora generalnego itp.) bez konieczności wykazania naruszenia prawa.
3. Osłabienie pozycji ustrojowej prezydenta
Urząd prezydenta na Węgrzech jest w dużej mierze ceremonialny, ale pełni rolę strażnika konstytucji (prawo do odesłania ustawy do Trybunału, podpis ustaw, reprezentacja państwa). Po tej operacji staje się on wyraźnie słabszy wobec większości parlamentarnej. Przyszły prezydent – wybierany już przez obecny parlament – będzie świadomy, że jego mandat może zostać skrócony kolejną poprawką.
4. Zmiany w Trybunale Konstytucyjnym i sądownictwie
Poprawka jednocześnie:
- wprowadza wiek emerytalny 70 lat dla sędziów TK (co automatycznie kończy mandaty niektórych sędziów, w tym prezesa Pétera Polta),
- przywraca możliwość wyboru prezesa TK przez samych sędziów,
- wzmacnia niektóre elementy niezależności sądownictwa (np. możliwość odwołania prezesów Kúrii i Krajowego Urzędu Sądownictwa na wniosek sędziów).
Jest to klasyczny przykład „oczyszczania” instytucji z ludzi poprzedniego systemu przy jednoczesnym wprowadzaniu rozwiązań, które formalnie wzmacniają niezależność.
5. Limit kadencji posłów
Wprowadzenie maksymalnie 12 lat (trzech kadencji) sprawowania mandatu poselskiego ma charakter retrospektywny w skutkach – będzie stosowany już przy wyborach w 2030 r. Oznacza to, że wielu doświadczonych polityków (zarówno z Fideszu, jak i ewentualnie z Tiszy) straci prawo kandydowania. Komisja Wenecka w przeszłości ostrożnie podchodziła do takich limitów.
6. Proceduralny paradoks
Prezydent jest konstytucyjnie zobowiązany do podpisania (lub odesłania do Trybunału wyłącznie w kwestiach proceduralnych) każdej poprawki do Ustawy Zasadniczej. W tym przypadku ma podpisać akt, który kończy jego własny mandat. Odmowa podpisu otwiera drogę do impeachmentu. To klasyczny przykład „proceduralnego samouwzględnienia” – osoba, która ma zatwierdzić zmianę, jest jednocześnie jej ofiarą.
7. Kontekst międzynarodowy i Komisja Wenecka
Sulyok zwrócił się do Komisji Weneckiej o opinię w trybie pilnym. Komisja bada, czy usunięcie prezydenta poprzez poprawkę personalną jest zgodne z europejskimi standardami rządów prawa, podziału władzy i pewności prawa. Krytyczna opinia Komisji Weneckiej mogłaby osłabić legitymację międzynarodową tych działań, choć nie ma mocy wiążącej.
Konstytucyjnie rzecz biorąc, operacja jest legalna w wąskim sensie – większość 2/3 może zmienić Ustawę Zasadniczą. Jednocześnie tworzy niebezpieczny precedens: każda przyszła większość konstytucyjna będzie mogła w podobny sposób „czyścić” instytucje z ludzi poprzedniej władzy, omijając normalne procedury odpowiedzialności konstytucyjnej.
Today, the final barrier fell. Arbitrary rule is no longer a looming threat; it is a reality. If they can do this to the President of the Republic, they can do it to anyone. God protect Hungary!
— Orbán Viktor (@PM_ViktorOrban) July 18, 2026































































