Wysoki rangą urzędnik USA poinformował w poniedziałek, że prezydent Donald Trump i wiceprezydent J.D. Vance podpisali drogą elektroniczną memorandum o porozumieniu z Iranem, w sprawie formalnego ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i zakończenia amerykańskiej blokady irańskich portów.

Urzędnik twierdził również, że w imieniu Teheranu dokument podpisał przewodniczący parlamentu Iranu Mohammad Bagher Ghalibaf.

„Prezydent chciał podpisać je osobiście, ponieważ chciał pokazać swoje oddanie temu procesowi i zaangażowanie w doprowadzenie sprawy do pomyślnego rozwiązania” – dodał urzędnik, wypowiadając się w tle.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Jednak administracja Trumpa wciąż nie opublikowała dokumentu ani szczegółów umowy, mimo że minęło już prawie 24 godziny od ogłoszenia porozumienia przez Trumpa i pakistańskiego premiera Shehbaza Sharifa.
Według przedstawicieli władz USA oficjalna ceremonia podpisania umowy odbędzie się w piątek w Szwajcarii. W rozmowie z dziennikarzami podczas dwustronnego spotkania z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem w Évian we Francji Trump powiedział, że cieśnina jest już częściowo otwarta i do piątku będzie „całkowicie otwarta”.

Vance twierdzi, że umowa USA-Iran fundamentalnie zmieni Bliski Wschód
„Umowa jest już podpisana” – dodał. „Prowadzą małe poszukiwania kilku min, które już znaleźli, ale w zasadzie statki zaczynają już wypływać”. Tymczasem według Argus, firmy zajmującej się analizą rynku towarowego, ruch statków przez cieśninę „nie uległ zmianie”.

„Sugeruje to, że armatorzy czekają na planowane podpisanie umowy 19 czerwca i na dalsze szczegóły, zanim podejmą próbę tranzytu” – dodano. Odnosząc się do irańskich twierdzeń o pobieraniu opłat od statków po 60-dniowym okresie negocjacji technicznych, urzędnik administracji stwierdził, że „oczekuje się”, że cieśnina pozostanie wolna od opłat.

„W tym porozumieniu jasno zaznaczyliśmy, że cieśnina będzie otwarta bezpłatnie przez 60 dni. Oczekujemy, że stanie się to również częścią ostatecznej umowy” – dodał urzędnik. Urzędnicy amerykańscy poinformowali również, że administracja rozważa propozycje odbudowy i jest „gotowa uwolnić” zamrożone fundusze Iranu i złagodzić sankcje, traktując to jako „drobne gesty”.

„W porozumieniu o porozumieniu omawialiśmy możliwość uwolnienia zamrożonych funduszy, złagodzenia sankcji, utworzenia dużego funduszu w wysokości 300 miliardów dolarów na odbudowę kraju, a wszystkie te rzeczy będą uzależnione od wyników” – zauważył urzędnik. „Na początku zrobimy kilka drobnych gestów, jeśli oni również wykonają jakieś drobne gesty w stosunku do nas, pokazując, że chcą wywiązać się ze swoich zobowiązań”.

Od momentu ogłoszenia, ta ryzykowna umowa spotkała się z oporem i krytyką z powodu braku przejrzystości i nieujawnienia warunków protokołu ustaleń około 108 dni po rozpoczęciu wojny przez Trumpa i Izrael. Od wybuchu wojny ceny ropy naftowej na świecie i inflacja gwałtownie wzrosły, co zmusiło wiele krajów do racjonowania energii.

Głównym impulsem do zawarcia umowy przez Trumpa były zbliżające się wybory uzupełniające i narastający niepokój związany z rosnącymi cenami benzyny wśród jego elektoratu. W najnowszym sondażu CNBC, opublikowanym w niedzielę, 81% dorosłych Amerykanów wskazuje koszty utrzymania jako największą przeszkodę w realizacji amerykańskiego snu. Chociaż ceny ropy naftowej spadły w poniedziałek po ogłoszeniu 60-dniowego zawieszenia broni, co obniżyło średnią krajową do 3,99 USD za galon, obecne warunki mogą zmniejszyć prawdopodobieństwo złagodzenia polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną USA. Trump nie ukrywa, że ​​bardzo zależy mu na obniżeniu stóp procentowych przed wyborami.

Trzeba było czekać 12 tygodni, aby zobaczyć wzrost średnich cen benzyny w USA z 2,81 do 4,55 USD – co wciąż stanowi ułamek tego, co płacą inne kraje – a regułą jest, że potrzeba dwa razy więcej czasu, aby zobaczyć ich spadek, biorąc pod uwagę, że ceny mogą być „sztywne” – twierdzą analitycy. W tym terminie ceny nie spadną do poziomu sprzed wojny aż do około 9 listopada, sześć dni po wyborach. Zakładając, że niedzielne porozumienie zostanie utrzymane, dwukierunkowy ruch statków zostanie wkrótce przywrócony, a dziesiątki zbombardowanych i uszkodzonych obiektów energetycznych i tranzytowych zostaną ponownie uruchomione.

Według firm monitorujących sytuację w przemyśle naftowym, obecnie od 500 do 600 statków czeka na opuszczenie Zatoki Perskiej przez Cieśninę Ormuz, a kolejne 300 pustych statków czeka w Zatoce Omańskiej na wpłynięcie do cieśniny z drugiej strony.

Normalny ruch wynosi zazwyczaj od 60 do 100 statków dziennie