W piątek, 24 lipca 2026 r., prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wygłosił w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie specjalne oświadczenie dotyczące kryzysu wokół stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Było to bezpośrednie następstwo czwartkowego spotkania obu polityków oraz upływu o północy z czwartku na piątek ultimatum kierownictwa PiS.

Kaczyński poinformował, że około 30 posłów (w różnych relacjach pojawia się też sformułowanie „około trzydziestu kilku”) zrezygnowało z członkostwa w partii. Podkreślił, że liczba ta nie jest jeszcze w stu procentach ostateczna, ale wynika z już podjętych decyzji. We wtorek Komitet Polityczny PiS ma formalnie przyjąć ten fakt do wiadomości.

Prezes wyjaśnił, że wszyscy zainteresowani „wiedzieli, co mają podpisać i jednocześnie wszyscy wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania”. Chodziło o deklarację lojalności wobec partii i rezygnację z działalności w stowarzyszeniach politycznych, w tym w Rozwoju Plus. – Podjęli taką decyzję, jaką podjęli. W żadnym wypadku nie chcemy się rozstawać w jakiejś niechęci czy tym bardziej w jakichś silniejszych, negatywnych emocjach – tak się to po prostu ułożyło – oświadczył Kaczyński.

W ocenie prezesa PiS sprawa stowarzyszenia była nierozerwalnie związana z propozycją podziału partii, która – jak stwierdził – padła już wiele tygodni wcześniej. – W tej sytuacji my nie mogliśmy patrzeć na stowarzyszenie inaczej niż na element właśnie tego planu, planu podziału partii – mówił. Dodał, że kierownictwo poszło na daleko idące ustępstwa, rezygnując z żądania rozwiązania Rozwoju Plus i proponując jedynie zamrożenie jego działalności do wyborów. Propozycja ta została odrzucona.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Kaczyński zaznaczył też, że członkowie stowarzyszenia otrzymali ofertę działalności w ramach struktur wewnątrzpartyjnych, ale i ta inicjatywa spotkała się z odmową. – Na takie działanie nie ma zgody i wnioski musiały zostać wyciągnięte – podsumował.

Czwartkowe, trwające około trzech godzin spotkanie Kaczyńskiego z Morawieckim (w którym uczestniczył m.in. Jacek Sasin) nie przyniosło porozumienia. Rzecznik PiS Rafał Bochenek informował wówczas, że rozmowy miały charakter konstruktywny, lecz nie rozstrzygnęły sprawy zasadniczej. Ultimatum minęło bez złożenia wymaganych deklaracji przez ludzi związanych z Rozwojem Plus. W piątek rano Mateusz Morawiecki publicznie potwierdził, że „żadnej lojalki nie podpisze”.

Oświadczenie Kaczyńskiego formalnie zamyka etap wewnętrznego konfliktu wokół stowarzyszenia byłego premiera i otwiera nowy rozdział w historii Prawa i Sprawiedliwości.