W ostatnich tygodniach debata o procesie islamizacji Polski nabrała tempa. Punktem zapalnym stało się wejście w życie unijnego paktu migracyjnego. Według szacunków w Polsce mieszka obecnie od 40 do 76 tysięcy muzułmanów. Wzrost wynika głównie z migracji zarobkowej z krajów azjatyckich o większości muzułmańskiej (Bangladesz, Turcja, Uzbekistan, Indonezja i inne). Migranci często pracują w miastach jako kierowcy, kurierzy czy pracownicy usług, co zwiększa ich widoczność.
27 lipca 2026 r. Krzysztof Bosak (Konfederacja) opublikował tekst, w którym stwierdził, że po ośmiu latach rządów określanych jako „prawicowe” Polska stoi wobec procesu islamizacji bezbronna jak dziecko. Wskazał na pojawianie się w największych miastach obiektów pełniących funkcję nieoficjalnych meczetów, mogących pomieścić setki osób. Krytykował brak przepisów ograniczających radykalne nauczanie oraz zagraniczne finansowanie instytucji islamskich, a także niedofinansowany i niesprawny system zarządzania migracją.
Podobne głosy pojawiają się w mediach społecznościowych. Argumentują, że nawet mała skala to początek zjawiska znanego z Europy Zachodniej: stopniowa zmiana krajobrazu kulturowego, powstawanie enklaw, presja na przestrzeń publiczną i ryzyko importu konfliktów ideologicznych. Ostrzegają przed unijnym paktem migracyjnym (obowiązującym od czerwca 2026), który może w dłuższej perspektywie zwiększyć presję na przyjmowanie migrantów lub finansowanie mechanizmów solidarnościowych.
Debata koncentruje się wokół kilku pytań praktycznych: czy Polska powinna wprowadzić jasne kryteria kulturowe i religijne w polityce migracyjnej? Czy potrzebne są przepisy dotyczące rejestracji i kontroli miejsc kultu oraz ich finansowania? W jakim stopniu rynek pracy może dyktować skalę napływu z krajów o odmiennej kulturze prawnej i społecznej?
Obecne dane pokazują, że proces demograficzny jest w początkowej fazie i daleki od skali zachodnioeuropejskiej. Jednocześnie widoczność społeczności i brak długoterminowej strategii regulacyjnej sprawiają, że temat nie znika z agendy politycznej – zwłaszcza w okresie przed kolejnymi wyborami. Polska pozostaje krajem o wyjątkowo niskim odsetku muzułmanów w UE, ale debata o tym, czy i jak utrzymać ten stan, będzie się zaostrzać wraz z dalszym napływem pracowników z Azji i ewolucją unijnych reguł.
I tak m.in. w Katowicach przy ul. 1 Maja 130 powstaje Sala do modlitwy muzułmańskiej na 45 osób. Budowa już trwa, decyzja administracyjna została wydana. Mieszkańcy mówią o braku konsultacji. Podana liczba 45 osób wynika z braku uzgodnienia projektu z rzeczoznawcą PPOŻ, przez co projektant ograniczył liczbę w papierach. Sam obiekt ma mieć ponad 440 m² powierzchni użytkowej, co w praktyce oznacza, że budynek pomieści znacznie więcej osób….
Gdańsk. Dziś. Islamizacja Polski.
Tusk — żądamy natychmiast:
1.Wypowiedzenia Paktu Migracyjnego,
2.Zamknięcia granic,
3.Zaniechania tworzenia Centrów Integracji Cudzoziemców oraz wszelkiej infrastruktury wspierającej inwazję imigrantów na Polskę.Działaj ze mną — broń Polski… pic.twitter.com/gxv7payUaH
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) March 30, 2025
☪️Muzułmanie świętują koniec Ramadanu w Krakowie. Jest ich wyraźnie więcej niż rok temu. I tak właśnie postępuje cicha, powolna islamizacja Polski.
Na Zachodzie islamizacja trwa już w najlepsze i nikt temu nie musi się nawet mocno przyglądać. Francja, Wielka Brytania, Niemcy i… pic.twitter.com/viZ7eWDCtn
— Krystian Pacholik (@Pacholik_K) March 21, 2026


































































