W debacie sejmowej w Manitobie posłanka NDP Billie Cross (okręg Seine River) powiedziała, że w razie kradzieży obywatele powinni po prostu odpuścić, bo „od tego mamy ubezpieczenie”. Jej słowa padły 29 października 2026 r. podczas debaty nad projektem ustawy Bill 210 (The Criminal Trespassers Act and Amendments to The Occupiers’ Liability Act).

Cross argumentowała, że majątek nie jest wart ryzykowania życia i że ludzie nie powinni narażać się, by powstrzymać złodzieja. Cytat z protokołu (Hansard):

„Nie sądzę, by czyjkolwiek majątek był cenniejszy niż ludzkie życie. Dlatego mamy ubezpieczenie. Dlatego kupujemy ubezpieczenie na nasz majątek. Dlatego tak ważne jest, byśmy nie stawali się na linii ognia, gdy coś jest kradzione. Wiecie, mówimy ludziom pracującym w handlu detalicznym: ktoś wchodzi, chce ukraść – niech kradnie. Nie jest to warte waszego życia. Widzieliśmy, co się dzieje, gdy ludzie tego nie robią. Myślę o kasjerze sklepu spożywczego wiele lat temu na Arlington Avenue. Próbował gonić złodzieja i skończyło się śmiercią. To po prostu nie jest tego warte.”

Projekt Bill 210, zgłoszony przez opozycję (Progressive Conservatives), ma chronić właścicieli nieruchomości przed pozwami cywilnymi ze strony osób, które weszły na teren w celu popełnienia przestępstwa (od 12. roku życia). Wyjątek dotyczyłby tylko sytuacji, w których działania właściciela były celowe, rażąco nieproporcjonalne i skończyły się jego skazaniem karnym. Ustawa nie zmienia zasad samoobrony z Kodeksu Karnego, ale ogranicza ryzyko pozwów cywilnych.

Cross zrównała sytuację włamania do domu lub firmy z kradzieżą w sklepie detalicznym. Krytycy podkreślają zasadniczą różnicę: w domu nie wiadomo, czy sprawca chce tylko ukraść telewizor, czy planuje krzywdę rodzinie. Ubezpieczenie może pokryć straty materialne (z franczyzą i wzrostem składek), ale nie przywraca życia, nie leczy traumy ani nie gwarantuje, że sprawca nie wróci.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Winnipeg Sun w komentarzu zatytułowanym „If they want to steal, let them steal” opisał wypowiedź jako przekroczenie granicy. Zwrócono uwagę, że Cross współprowadzi z mężem rodzinny sklep rzeźniczy w Winnipeg – i że jej rada de facto zaprasza przestępców do korzystania z ubezpieczenia.

Canadian Coalition for Firearm Rights i inne organizacje rozpowszechniły nagranie z debaty, które szybko stało się viralowe. Progressive Conservatives podkreślają, że rząd NDP pod wodzą Waba Kinewa wcześniej odrzucał rezolucje wzywające do wyraźniejszej ochrony prawa do obrony domu i rodziny. Minister sprawiedliwości Matt Wiebe nazywał podobne propozycje „retoryką Trumpa/MAGA”.

Kim jest Billie Cross?

Billie Cross to posłanka NDP wybrana w 2023 r. w okręgu Seine River (Winnipeg). Wcześniej pracowała jako nauczycielka w Louis Riel School Division, jest Métis (ze strony matki), matką trojga dzieci i współwłaścicielką rodzinnego sklepu rzeźniczego. Pełni funkcję whipa klubu NDP.

Wypowiedź wpisuje się w szerszy spór o politykę wobec przestępczości w Manitobie. Opozycja wskazuje na fale włamań (w tym z użyciem przemocy wobec seniorów) i uważa, że obecne przepisy i praktyka pozostawiają ofiary w niepewności prawnej. Rząd NDP odpowiada, że stawia na prewencję, finansowanie służb i unikanie „eskalacji przemocy”.

Argument „niech kradną, mamy ubezpieczenie” sprowadza problem do kalkulacji ekonomicznej. Dla wielu Manitobanów i Kanadyjczyków dom to nie tylko ubezpieczony majątek, ale miejsce, w którym powinno się czuć bezpiecznie. Gdy ktoś już przekroczył próg, nie ma gwarancji, że skończy się na kradzieży rzeczy.