Według równoległych liczeń głosów i exit polli pełniąca obowiązki prezydenta Bułgarii Iliana Yotova odniosła zdecydowane zwycięstwo w niedzielnej drugiej turze wyborów prezydenckich. Kandydatka wspierana przez premiera Rumena Radewa i jego formację Progressive Bulgaria uzyskała ok. 58 proc. głosów (różne sondaże i parallel county podają od 56,5 do 58,2 proc.), podczas gdy jej prozachodni rywal Andrey Gyurov – ok. 38–39 proc.

Wynik oznacza, że Bułgaria będzie miała pierwszą w historii bezpośrednio wybraną prezydent-kobietę. Oficjalna certyfikacja przez Centralną Komisję Wyborczą jest jeszcze w toku, ale przewaga Yotovej jest na tyle wyraźna, że Gyurov uznał rezultat.

Kontekst polityczny i stanowiska wobec wojny

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Yotova, wcześniej wiceprezydent, objęła urząd tymczasowo w styczniu 2026 r., gdy Rumen Radev zrezygnował, by startować w przedterminowych wyborach parlamentarnych (które wygrał). Jej program od początku podkreślał potrzebę dialogu z Rosją i negocjowanego zakończenia wojny na Ukrainie. Sprzeciwiała się dalszej pomocy wojskowej Kijowowi i wysyłaniu bułgarskich żołnierzy w ramach ewentualnych misji. W kampanii mówiła o „koalicji pokoju” i argumentowała, że nie ma militarnego rozwiązania konfliktu, a Europa jest wyczerpana wojną.

Gyurov, były premier tymczasowy i bankier, występował z programem bliższej współpracy z Ukrainą i zachodnimi sojusznikami (UE i NATO). Oskarżał obóz Radewa o zbyt miękką postawę wobec Rosji i wskazywał na zagrożenia dla bezpieczeństwa Morza Czarnego.

Frekwencja wyniosła ok. 27–29 proc. – wyższa niż w pierwszej turze (ok. 23 proc.), ale nadal bardzo niska. Wielu obserwatorów interpretuje to jako wyraz apatii i nieufności wobec klasy politycznej. W pierwszej turze (25 października) Yotova wygrała z Gyurovem różnicą niespełna 3 punktów procentowych (ok. 35 proc. do 32 proc.).

Zwycięstwo Yotovej umacnia polityczny obóz Radewa zarówno w rządzie, jak i na stanowisku głowy państwa (prezydentura w Bułgarii ma kompetencje głównie ceremonialne, ale z możliwością wetowania ustaw i wpływu na politykę zagraniczną). Dla części komentatorów oznacza to dalsze przesunięcie Sofii w kierunku większej ostrożności wobec pomocy dla Ukrainy i otwartości na dialog z Moskwą.

Europejska Komisja (Ursula von der Leyen) pogratulowała już Yotovej, podkreślając chęć dalszej współpracy w sprawach bezpieczeństwa i konkurencyjności. Ostateczne oficjalne wyniki mają zostać ogłoszone w najbliższych godzinach lub dniach.