Departament Obrony Narodowej (DND) i Kanadyjskie Siły Zbrojne (CAF) zbierały informacje z otwartych źródeł o obywatelach Kanady – m.in. z Facebooka, Twittera/X, Instagrama i Reddita – bez zachowania wymaganej dokumentacji potwierdzającej, że działania te były „konieczne”. Tak wynika z przeglądu przeprowadzonego przez National Security and Intelligence Review Agency (NSIRA), niezależną agencję nadzorującą działania służb bezpieczeństwa i wywiadu.

Zgodnie z dyrektywą ministerialną, zbieranie danych o Kanadyjczykach z mediów społecznościowych i innych otwartych źródeł (OSINT) jest dozwolone wyłącznie wtedy, gdy ma bezpośredni związek z działalnością obronną i jest „demonstrably necessary”. NSIRA ustaliła jednak, że część operacji była zlecana nieformalnie, bez oficjalnych zapisów i bez zatwierdzenia przez wyższych przełożonych. W efekcie nie da się zweryfikować, czy działania te w ogóle były potrzebne. Przegląd obejmuje okres po pandemii aż do lutego 2025 r.

Oficjele DND/CAF tłumaczyli NSIRA, że czynności te uznano za „niskiego ryzyka i niskiego wpływu”, dlatego formalne rejestrowanie nie było konieczne. Twierdzili też, że analitycy są szkoleni, by rozpoznawać naruszenia polityki i w razie potrzeby szukać właściwego kierunku działania. NSIRA zaleciła zmianę polityk tak, aby jednoznacznie obejmowały zbieranie danych o Kanadyjczykach ze wszystkich działań OSINT w internecie i wymagały wystarczającej dokumentacji potwierdzającej konieczność tych działań.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Kontekst pandemii i wcześniejsze naruszenia

Przegląd NSIRA został wszczęty po serii artykułów Ottawa Citizen z lat 2020–2021. Wówczas wojskowi oficerowie wywiadu monitorowali i zbierali informacje z kont mediów społecznościowych mieszkańców Ontario, twierdząc, że ma to pomóc żołnierzom pracującym w domach opieki długoterminowej podczas pandemii COVID-19. Zbierano też negatywne komentarze na temat rządu premiera Douga Forda. Pięcioosobowy zespół Precision Information Team (PiT) skanował konta na Facebooku, Reddicie, Instagramie i Twitterze. Kanadyjscy oficerowie kompilowali również dane o pokojowych zgromadzeniach Black Lives Matter i ich liderach.

W czerwcu 2021 r. ówczesny szef sztabu obrony gen. Wayne Eyre przyznał, że dowódcy naruszyli federalne zasady i działali bez uprawnień, zlecając zespołom wywiadu zbieranie informacji o opinii publicznej oraz stosowanie technik propagandowych wobec Kanadyjczyków. Wewnętrzny raport sił zbrojnych potwierdził naruszenie ustalonych reguł.

Dodatkowo, jak informowała CBC, żołnierze, którzy zgłaszali wewnętrzne obawy co do legalności monitorowania obywateli podczas pandemii, zostali później ukarani administracyjnie. W marcu 2020 r. zespół Joint Operational Effects (JOE) przy Canadian Joint Operations Command dostał polecenie tworzenia anonimowych kont i monitorowania dyskursu politycznego oraz dezinformacji związanej z COVID-19, pracując z domowych komputerów i sieci. Część członków zespołu sygnalizowała naruszenia zasad zbierania danych wywiadowczych; odpowiedzią było wezwanie do zaprzestania „barrack room lawyering” i wykonanie zadania. Późniejsze dochodzenie potwierdziło naruszenia.

Dodatkowe ryzyka i reakcja resortu

NSIRA zwróciła również uwagę na korzystanie przez wojsko z firm trzecich zbierających duże ilości danych z otwartych źródeł. Brakowało właściwej oceny tych podmiotów, a niejasne pochodzenie danych stwarza ryzyko prawne w przypadku ich wycieku, kradzieży lub włamania.

Sprawa budzi pytania o granice działania służb wojskowych wobec własnych obywateli. Wojsko jest powołane przede wszystkim do ochrony przed zagrożeniami zewnętrznymi, a powtarzające się przypadki monitorowania opinii publicznej – od pandemii po późniejsze okresy – wraz z brakiem dokumentacji i karaniem osób zgłaszających wątpliwości, podważają zaufanie do przestrzegania zasad i nadzoru. NSIRA jasno wskazuje, że same zapewnienia o „niskim ryzyku” i szkoleniu analityków nie wystarczają, gdy brakuje weryfikowalnych zapisów.