Izrael celowo podpala południowy Liban? Strażacy i mieszkańcy oskarżają IDF o systematyczne wzniecanie pożarów

Izraelskie siły zbrojne celowo wywołują pożary lasów, gajów oliwnych i terenów uprawnych w południowym Libanie – nawet po zawieszeniu broni z 17 czerwca 2026 r. Libańscy strażacy, mieszkańcy i organizacje ekologiczne wskazują na regularne użycie flar, dronów z materiałami zapalającymi oraz pocisków z białym fosforem.

Hussein Fakih, szef obrony cywilnej w regionie Nabatieh, w rozmowie z The Guardian stwierdził, że po zawieszeniu broni pożary stały się codziennością. „Zaczęli to robić zaraz po rozejmie i codziennie są bomby zapalające. Małe drony zrzucają materiały zapalające, pociski z białym fosforem są kierowane na tereny leśne, a flary oświetlające zrzucane są w ciągu dnia, żeby roślinność się zapaliła” – mówił. Według niego w strefach przyfrontowych spłonęło już 30–40 proc. terenów. Strażacy wielokrotnie musieli się wycofywać, gdy w pobliżu gaszenia pożaru pojawiały się izraelskie drony.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Podobne relacje płyną z innych miejscowości. W rejonie Khiam flary miały wzniecić ogień, a gdy strażacy próbowali go gasić, w pobliżu uderzył dron. Pożary odnotowano także w Kfarchouba, okolicach Jezzine i zachodniej Bekaa. Burmistrz Yaroun Hafez Ghasham mówił o spaleniu starych gajów oliwnych, które miały wartość nie tylko ekonomiczną, ale i sentymentalną – „chcą sprawić, by wyglądało, jakby nigdy nikt tu nie mieszkał”. Organizacje ekologiczne określają działania mianem „ekobójstwa” (ecocide), wskazując na niszczenie ekosystemów, szlaków migracyjnych ptaków i możliwości powrotu mieszkańców.

Kontekst historyczny tych oskarżeń sięga wcześniejszych etapów konfliktu. Już w 2023–2024 r. izraelskie użycie białego fosforu w południowym Libanie było dokumentowane przez Human Rights Watch i inne organizacje. Biały fosfor zapala się w kontakcie z tlenem, trudno go ugasić i powoduje pożary oraz zanieczyszczenie gleby. W 2024 r. pojawiały się też relacje o użyciu średniowiecznych katapult (trebuchetów) do przerzucania płonących pocisków przez granicę oraz o dronach z wężami rozpylającymi substancje łatwopalne. Liban zgłaszał również zarzuty dotyczące oprysków herbicydami.

Strona izraelska utrzymuje, że wszystkie działania prowadzone są z zachowaniem środków ostrożności mających ograniczyć szkody dla ludności cywilnej i środowiska. IDF regularnie podkreśla, że atakuje infrastrukturę Hezbollahu – w tym pozycje, tunele i magazyny ukryte w zalesionych obszarach – oraz że roślinność bywa wykorzystywana jako osłona. Biały fosfor, według izraelskiego stanowiska, służy głównie do tworzenia zasłon dymnych, a nie celowego podpalania. Armia izraelska nie odniosła się szczegółowo do poszczególnych ostatnich incydentów z flarami i dronami w sposób, który potwierdzałby lub zaprzeczał intencjonalnemu wzniecaniu pożarów.

Sytuacja na południu Libanu pozostaje napięta mimo formalnego zawieszenia broni. Izrael nadal przeprowadza uderzenia, a strona libańska i Hezbollah zgłaszają naruszenia. Setki tysięcy osób pozostaje przesiedlonych, a zniszczenia infrastruktury, domów i terenów rolnych utrudniają powrót. Pożary dodatkowo pogłębiają ten problem – spalone gaje oliwne i lasy oznaczają utratę źródeł utrzymania na lata.

  Relacje strażaków i mieszkańców, materiały wideo oraz wcześniejsze dokumentacje użycia materiałów zapalających tworzą jednak spójny obraz systematycznego niszczenia pokrywy roślinnej w strefie przygranicznej. Czy jest to świadoma strategia „wypalania ziemi” mająca uniemożliwić powrót ludności, czy efekt uboczny działań przeciwko Hezbollahowi – pozostaje przedmiotem sporu politycznego i prawnego.