Przemówienie dr. Lucyny Kulińskiej na obchodach rocznicy Rzezi Wołyńskiej w Domostawie
No jesteśmy. Witam rodaków. Tu jest Polska. Jesteśmy u siebie. Ale jak zwykle jesteśmy praktycznie sami.
Gdzie pan prezydent? Gdzieś tam po Chełmach gania. Gdzie pan premier? Gdzie kardynałowie? Gdzie ta reprezentacja, która to nasze spotkanie tutaj czczące, jedno z największych nieszczęść w dziejach naszego narodu? Bo nie tak jak tchórzliwie, bo to słowo może jest najlepsze, należy określić mówienie o stu tysiącach polskich ofiar, które nawet dla tych, którzy wypowiadają te słowa, są kłamstwem.
Wiemy, że Polaków zginęło w tych wydarzeniach potwornych, ludobójczych co najmniej 200 – 250 tysięcy, a wszystkich. A wszystkich Żydów, Ormian, samych Rusinów, Czechów. Sześćset pięćdziesiąt tysięcy. I to jest ta liczba, o której my musimy mówić. Ale to jest liczba, której sam jej rozmiar by wywołał wstrząs na całym świecie. Ale on ma wywołać ten wstrząs każdego, kto tutaj jest, a szczególnie przedstawicieli naszych żyjących na obczyźnie i tych ze Stanów Zjednoczonych, i tych z Kanady, i tych z Austrii, z Anglii – wzywam, aby te filmy, które przygotował pan Jacek, które najlepiej docierają, bo pokazują obrazem i opisem, z jakim rodzajem bestialstwa mieliśmy w Europie do czynienia w czasie tej wojny; bestialstwem nieporównywalnym z Holokaustem, proszę państwa, bo mimo wszystko, nigdzie w tych innych rzeziach nie mieliśmy do czynienia z takimi torturami i z takim udręczeniem.
Świat musi się o tym dowiedzieć. To jest nasza odpowiedź. Bo co może państwo, które zostało ograbione gospodarczo? Które zostało ograbione wojskowo, Bo przecież generałów tutaj też nie ma. Nawet reprezentacje mamy tutaj przygotowane poprzez grupy rekonstrukcyjne. Kto za nami stanie? Dzisiaj jesteśmy na nowych Kresach. Dzisiejsze nowe Kresy to te powiaty, a jest ich 19, do których banderowcy wysuwają ręce. Już nie Wołyń. Już nie potężne województwa tarnopolskie, lwowskie, stanisławowskie. Nie, oni dzisiaj chcą tego. Oni chcą Przemyśla. Oni chcą Chełma, Oni chcą hrubieszowskiego. To ma wrócić i to są Kresy, których teraz przyszło nam bronić, dlaczego?
Dlatego, że kiedy to państwo powstawało, nagle okazało się, że była wielka amnezja co do tego mordu. Była wielka amnezja co do sprawców owego mordu, bo myśmy mieli jakieś inne cudze koncepcje realizować. I na co wyszło? 20, prawie 30 lat milczenia o tej zbrodni. Prześladowania przez jakieś organizacje, dziwne i inne prześladowania działaczy kresowych. Nie wydawanie książek.
A co w tym czasie robił opłacany za nasze pieniądze IPN? A otóż umarzał sprawę za sprawą tych morderców.
Mało jak dzisiaj już wiemy, tysiące z tych, którzy mieli umoczone w krwi polskiej ręce, brało odszkodowania za walkę z komunizmem! Do czego się to sprowadzało? Dostawali. Kombatanckie uprawnienia kombatanckie. Rozumiecie państwo? Pieniądze dodatkowe leczenia, Dodatkowe tantiemy. Ci, którzy rękawiczki robili zdzierając skórę z rąk naszych rodaków, to są listy, to są sprawy rozliczenia. To są sprawy do wyjaśnienia.
Z podręczników zabrano informacje o śmierci takich setek tysięcy ludzi. Dzisiaj z podstawy programowej jest to wycofane. I jaką cenę za to trzeba płacić? W momencie, kiedy obcy postanowili na naszym terenie budować Europę Środkową, na nowo rzucili 5 miliardów na odbudowę banderyzmu, tego ludobójczego banderyzmu, o którym tak się milczało.
Potem doprowadzono do tego, że otwarto nasze granice. Nie patrząc, wpuszczono tutaj. I co dzisiaj mamy? Mamy jaczejki w Polsce mamy przejmowanie, a Państwo nam. Klasyczny przykład potężny dworzec kolejowy w Krakowie na górze potężny, przejmowany w tej chwili przez Ukrainę Carrefour. Prawie wszyscy pracownicy tam to już Ukraińcy. Kto robi coś takiego na jednym z największych dworców kolejowych w kraju?! Przecież tylko ktoś, kto jest albo niespełna rozumu, albo chce pomagać naszym przeciwnikom.
To jest jakby z natury rzecz, która nam zagrozi. Dzisiaj mamy na Ukrainie wyhodowany, bo to 20 lat. Daliśmy im czasu na to około, jak się przypuszcza, od 500 do 800 tysięcy banderowców. Tych samych banderowców, których hodowała przed wojną, w postaci OUN, Nacjonalizmu ukraińskiego – II Rzeczpospolita. Myśmy tam też 50 tysięcy za własne pieniądze wyszkolili i teraz myśmy wyszkolili o wiele więcej, ale to są ludzie, do których my już nie dotrzemy. Oni dostali podręczniki Bandera i ja. Oni dzisiaj oglądacie, hajlują, tatuują ciała tych nieprzekonanych, ale wiemy, że nie są to wszyscy na Ukrainie, ale my odbieramy sobie szansę na to, żeby tę resztę nauczyć nienawiści do tych, którzy sprowadzili nieszczęście w czasie II wojny światowej na Ukrainę i na Polaków, i na swoich też, bo też ich kilkadziesiąt tysięcy wymordowali i teraz to nieszczęście sprowadzają na swój naród i na nasz naród chcą sprowadzić.
Do tego dopuszczają nasze wiarołomne władze. Gdybyśmy tutaj stali razem z przedstawicielami naszego państwa, to wydźwięk tego, o czym tutaj mówimy byłby tak wielki, że kontynuowanie dokarmiania tej bestii, tej bestii, którą jest banderyzm, w połączeniu w tej chwili, współpracy z syjonizmem, nie miałby miejsca, do czego wzywam!
Wszyscy musimy doprowadzić w samoobronę do uchwalenia ustawy anty banderowskiej. I o ile na Ukrainie niewiele możemy zrobić; mam nadzieję, że oni sami dojdą do jakiegoś rozumu, bo przecież tamte porachunki jak będą wyglądać między nimi w momencie, kiedy się skończy wojna, to Boże broń – ale chodzi o nasz naród. Dobra ustawa anty banderowska spowoduje, że te jaczejki, które dzisiaj w naszym kraju, w różnych miastach, w Poznaniu, w Krakowie już się zaczęły tworzyć, że te szkoły, w których pod pulpitami daje się podręczniki, Bandera i ja, gdzie się tę młodzież w tej ideologii obrzydliwej, strasznej, faszystowskiej edukuje, że to może zostać z Polski wyeliminowane?
A ci, którzy będą chcieli z nami tu mieszkać, którzy cenią, bo są też tacy, bo przecież część z nich też jakieś korzenie tam polskie ma i chcą być Polakami i chcą być z nami, to tym po prostu takie rzeczy tych możemy odciągnąć.
Dzisiaj dzieje się coś innego poprzez milczenie naszych władz. My dajemy przyzwolenie do otoczenia naszych katów, przyszłych katów i do tego nie możemy dopuścić. Ustawa antybanderowska. A dla państwa mieszkających tutaj w tych powiatach – czujność, czujność, proszę Państwa, to nie może być tak, żeby oni poprzez przejęcie zresztą dużej połaci naszych lasów tu na Podkarpaciu i na Lubelszczyźnie, zaczęli tam dopuszczać się jakiś przestępstw, prawda?
Okazuje się, że nasza granica jest tak pilnowana, że dzisiaj, to słonia w ciapki by można przez tą granicę nawet przepędzić. A dlaczego o tym mówię? Bo pod Chełmem tory nasze, polskie są prowadzone na Ukrainę i buduje się hangary, gdzie się przewozi zatrute ichnie zboże. Proszę państwa, jak to jest możliwe? Jak to jest możliwe, że nikt w Polsce się tym nie interesuje? Tak, Nie inaczej. Jesteśmy już zmęczeni.
Zdrajców pogonić. Przy najbliższych wyborach patrzyć do piątego pokolenia, z kim mamy do czynienia.
Bo nie mielibyśmy takich. Innych zdrajców w tym Sejmie, którzy nie chcą być Polakami i nie chcą Polaków szanować nawet w tak podstawowej sprawie jak uczczenie mordu Polaków, polskich rodzin – pogonić, pogonić precz zdrajców. Pogonić precz!
Śmierć wrogom ojczyzny!






























































