Kanada otworzyła akredytowaną przez NATO szkołę pilotów myśliwców w North Bay. Ukraińcy i sojusznicy trenują nad Ontario. Kanadyjscy lotnicy – za granicą

W North Bay w Ontario oficjalnie otwarto Międzynarodowe Centrum Szkolenia Taktycznego (International Tactical Training Centre, ITTC) – obiekt akredytowany przez NATO, prowadzony przez ITPS Canada przy lotnisku Jack Garland. Szkoła szkoli już pilotów ukraińskich i sojuszniczych na odrzutowcach L-39 Albatros. Nowe samoloty M-346 mają trafić tam od 2029 roku.

Obiekt liczy obecnie ok. 21 000 stóp kwadratowych. Rząd federalny wspiera rozbudowę kwotą 50 mln dolarów kanadyjskich – powstanie m.in. drugi hangar o powierzchni 50 000 stóp kwadratowych, dodatkowe miejsca dla samolotów i sale szkoleniowe. Docelowo ośrodek ma przyjmować do 100 kursantów na turnus. Szkolenie trwa od czterech miesięcy do roku, w zależności od doświadczenia pilota.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Kanada przeznaczyła na szkolenie ukraińskiego personelu lotniczego (piloci, mechanicy, logistyka, sprzęt, angielski lotniczy) do 389 mln dolarów w latach 2024–2029. Prezydent Wołodymyr Zełenski odwiedził ośrodek kilka dni przed uroczystym otwarciem i spotkał się z ukraińskimi lotnikami przygotowującymi się do F-16 i Gripenów.

W tym samym czasie Królewskie Kanadyjskie Siły Powietrzne nie prowadzą już w kraju zaawansowanego szkolenia myśliwskiego. W marcu 2024 r. wycofano z eksploatacji odrzutowce szkolne CT-155 Hawk. 419. Dywizjon Szkolenia Myśliwskiego w Cold Lake został formalnie zawieszony i ma wrócić do służby dopiero w latach 30. XX wieku, gdy Kanada wybierze następcę – najpewniej już pod F-35.

Kanadyjscy kandydaci na pilotów myśliwców kończą etap turbośmigłowy w Moose Jaw, a następnie lecą na szkolenie lead-in do Stanów Zjednoczonych (Teksas) i Włoch. Sojusznicy dostają odrzutowce nad North Bay. Kanadyjscy lotnicy – bilet lotniczy.

Były podoficer Sił Kanadyjskich i weteran Chris Ryan (@Watchdog_MP) podsumował to tak: „To nie jest dzielenie obciążeń. To kraj, który wyoutsourcował własne siły powietrzne”.

Ośrodek w North Bay to realna korzyść dla lokalnej gospodarki i sojuszników. Jednocześnie pokazuje lukę w krajowym łańcuchu szkolenia RCAF, która – według krytyków – powinna być zamykana tymi samymi pieniędzmi podatników, które idą na szkolenie obcych załóg na kanadyjskim niebie.