Amerykański koncern HF Sinclair ogłosił decyzję o zamknięciu części rafineryjnej swojego zakładu w Mississauga. Po ponad ośmiu dekadach działalności Kanada straci największego i jedynego znaczącego krajowego producenta wysokiej jakości olejów bazowych Group II i Group III.

28 lipca 2026 r. HF Sinclair poinformował o planach strategicznej transformacji. W jej ramach spółka zamierza wydzielić segment Lubricants & Specialties w osobną, notowaną na giełdzie firmę. Jednocześnie postanowiła wycofać z eksploatacji aktywa rafineryjne w Mississauga przy 385 Southdown Road. Proces ma zostać zasadniczo zakończony w ciągu 2027 roku.

Zakład, który rozpoczął działalność w 1943 r. jako Clarkson Refinery, przez dziesięciolecia był jednym z kluczowych punktów kanadyjskiego przemysłu smarowego. Po przejęciu przez Petro-Canada, a następnie Suncor, w 2016/2017 r. trafił do HollyFrontier (obecnie HF Sinclair). Obecnie dysponuje zdolnością produkcyjną około 15 600 baryłek dziennie i jest jedynym liczącym się kanadyjskim źródłem olejów bazowych Group II i Group III – kluczowych składników olejów silnikowych, płynów hydraulicznych i smarów przemysłowych.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Co się zmieni, a co zostanie

HF Sinclair podkreśla, że nie zamyka całego obiektu. Po wycofaniu rafinacji zakład ma dalej funkcjonować jako centrum mieszania (blending), pakowania, badań i rozwoju (R&D), logistyki oraz działalności handlowej pod marką Petro-Canada Lubricants. Oleje bazowe mają pochodzić z nowych umów z dwoma globalnymi producentami oraz z rafinerii spółki w Tulsa w Oklahomie.

Firma argumentuje, że zmiana pozwoli przejść na model o mniejszej kapitałochłonności, zwiększyć elastyczność finansową i poprawić dystrybucję w Ameryce Północnej.

Reakcja związków zawodowych

Unifor, reprezentujący około 250 związkowców z Local 593, ostro skrytykował decyzję. Prezydent krajowa Unifor Lana Payne określiła ją jako „lekkomyślną decyzję podjętą w dallasowskiej sali konferencyjnej przez ludzi, którzy nigdy nie będą musieli spojrzeć tym pracownikom w oczy”.

Samia Hashi, dyrektorka regionalna Unifor Ontario, dodała: „Każda ciężarówka, każdy pociąg, każda kopalnia i każda fabryka w tym kraju działa dzięki smarom. Wykwalifikowani Kanadyjczycy zbudowali bezpieczeństwo i reputację tego zakładu, a teraz słyszą, że ich praca jest przenoszona za granicę. Pracownicy Ontario płacą za decyzję, która czyni ten kraj mniej bezpiecznym”.

Związek domaga się od HF Sinclair natychmiastowych informacji o skali zwolnień i harmonogramie, a od rządu federalnego i prowincji Ontario – jasnej odpowiedzi, jakimi narzędziami dysponują, by chronić kanadyjskie zdolności rafineryjne przed decyzjami zagranicznych właścicieli.

Szerszy kontekst

Decyzja wpisuje się w szerszy trend ograniczenia krajowej produkcji rafineryjnej w Ameryce Północnej. Dla Kanady oznacza to przejście z pozycji producenta wysokiej jakości olejów bazowych do uzależnienia od importu – w momencie, gdy politycy coraz częściej mówią o bezpieczeństwie łańcuchów dostaw i suwerenności gospodarczej.

Zakład przy Southdown Road pozostanie ważnym punktem na mapie Mississauga, ale jego rola fundamentalnie się zmieni. Z miejsca, które przez ponad 80 lat przetwarzało ropę w kluczowe produkty dla kanadyjskiego przemysłu, stanie się przede wszystkim centrum finalnego mieszania i pakowania produktów pochodzących spoza kraju.