W nie­dzie­lę w Kra­ko­wie ogło­szo­no nazwi­ska zwy­cięz­ców 78. Kon­kur­su Szo­pek Kra­kow­skich. Mimo że w tym roku wyda­rze­nie mia­ło nie­stan­dar­do­wy prze­bieg, do rywa­li­za­cji ponow­nie sta­nę­ła licz­na gru­pa zarów­no doświad­czo­nych twór­ców, jak i mło­dzież i dorośli.

Nazwi­ska lau­re­atów tego­rocz­nej edy­cji kon­kur­su jury — ze wzglę­du na sytu­ację epi­de­micz­ną w kra­ju — ogło­si­ło za pośred­nic­twem internetu.
https://fb.watch/2drr9yIcho/

Jak pod­kre­ślił peł­no­moc­nik pre­zy­den­ta Kra­ko­wa ds. kul­tu­ry Robert Pia­skow­ski, nie oby­ło się jed­nak bez kil­ku­go­dzin­nej dys­ku­sji. “Nie­sa­mo­wi­te było dla mnie to, jak moż­na o każ­dej szop­ce roz­ma­wiać — z per­spek­ty­wy etno­gra­fów, histo­ry­ków, znaw­ców sztu­ki, miło­śni­ków tra­dy­cji, dzie­dzic­twa kul­tu­ro­we­go Kra­ko­wa; jak moż­na się twór­czo spie­rać” — ocenił.

Pia­skow­ski podzię­ko­wał wszyst­kim uczest­ni­kom kon­kur­su, że mimo pan­de­mii zde­cy­do­wa­li się rów­nież i w tym roku przy­go­to­wać swo­je pra­ce. “Kre­atyw­ność szop­ka­rzy, potrze­ba dzia­ła­nia, inter­pre­to­wa­nia świa­ta, poka­zy­wa­nia minia­tu­ro­we­go Kra­ko­wa z wszyst­ki­mi odno­śni­ka­mi do współ­cze­snej histo­rii tego mia­sta i jego bogac­twa kul­tu­ro­we­go, jest dla nas czymś bar­dzo waż­nym” — zapewnił.

Peł­no­moc­nik pre­zy­den­ta przy­po­mniał rów­nież, że szop­kar­stwo kra­kow­skie od dwóch lat figu­ru­je na liście repre­zen­ta­tyw­nej nie­ma­te­rial­ne­go dzie­dzic­twa kul­tu­ro­we­go ludz­ko­ści. “To, co pań­stwo two­rzy­cie, na tej liście jest obok por­tu­gal­skie­go fado, śród­ziem­no­mor­skiej kuch­ni, kali­gra­fii chiń­skiej czy rum­by z Kuby” — zwró­cił się do szop­ka­rzy. Dodał, że w pod­trzy­my­wa­niu tej tra­dy­cji cho­dzi przede wszyst­kim o to, żeby “czy­nić mia­sto żywym i nie­ustan­nie w jakiś spo­sób interpretowanym”.

Jury oce­ni­ło w tym roku w sumie 80 prac. Wśród senio­rów, czy­li kate­go­rii do któ­rej zgło­szo­no 50 prac, jeśli cho­dzi o szop­ki duże naj­lep­szy oka­zał się Leszek Zarzyc­ki. Za pra­cę śred­niej wiel­ko­ści nagro­dy dostał Maciej Moszew. Naj­pięk­niej­szą małą szop­kę stwo­rzył Jakub Zawa­dziń­ski, a minia­tu­ro­wą Jan Kirsz.

Za dwie naj­lep­sze szop­ki rodzin­ne — wyło­nio­ne spo­śród 11 prac — uzna­no dzie­ła Róży Myst­kow­skiej, Joan­ny Gawa­rec­kiej i Ire­ny Klaś, a tak­że Mar­ty, Lesz­ka, Patry­cji i Bru­na Jaskier­nych; pra­ce obu rodzin otrzy­ma­ły nagro­dy rów­no­rzęd­ne. Z kolei szop­kę, któ­rą przy­go­to­wał Tade­usz Ożóg uzna­no za naj­lep­szą wśród zapro­po­no­wa­nych przez mło­dzież; poko­na­ła ona pozo­sta­łe 5.

W tym roku dzie­ci zgło­si­ły 20 prac. Wśród naj­star­szych (12–14 lat) naj­lep­szą przy­go­to­wa­ła Gabrie­la Kupiec, a wśród młod­szych (9–11 lat) zwy­cięż­czy­nią oka­za­ła się Doro­ta Olszew­ska. Naj­licz­niej nagro­dzo­no naj­młod­szych, czy­li tych star­tu­ją­cych w kate­go­rii do lat ośmiu. Rów­no­rzęd­ne nagro­dy powę­dro­wa­ły do: Nie­pu­blicz­ne­go Przed­szko­la Lal­ko­wo z Kra­ko­wa, Przed­szko­la Aka­de­mia Bystrza­ka oraz Oddzia­łu Przed­szkol­ne­go Szko­ły Pod­sta­wo­wej nr 106 w Kra­ko­wie, a tak­że do Emi­lii Kró­lik i Anto­ni­ny Soleckiej.

“Wer­dykt jak zawsze świad­czy o tym, że to rze­mio­sło, ta sztu­ka w Kra­ko­wie nie ginie, posia­da swo­ją ogrom­ną siłę” — pod­kre­ślił po ogło­sze­niu nazwisk lau­re­atów dyrek­tor Muzeum Kra­ko­wa Michał Nie­za­bi­tow­ski. “Mamy wiel­ką nadzie­ję, że w przy­szłym roku spo­tka­my się wszy­scy twa­rzą w twarz; że szop­ki wró­cą tam, skąd wyszły, czy­li na Rynek Głów­ny” — dodał.

Kra­kow­ska szop­ka jest budow­lą wie­żo­wą i zawie­ra cha­rak­te­ry­stycz­ne dla archi­tek­tu­ry sto­li­cy Mało­pol­ski deta­le. Naj­czę­ściej szop­ki są budo­wa­ne na wzór kra­kow­skich kościo­łów. Szop­ka­rze chęt­nie odtwa­rza­ją fron­ton bazy­li­ki mariac­kiej oraz wie­że i kopu­ły kate­dry na Wawe­lu. Oprócz świę­tej rodzi­ny tra­dy­cyj­ny­mi boha­te­ra­mi kra­kow­skich szo­pek są: Laj­ko­nik, smok wawel­ski, hej­na­li­sta i krakowiacy.

Decy­zja o wpi­sie szop­kar­stwa kra­kow­skie­go na listę repre­zen­ta­tyw­ną nie­ma­te­rial­ne­go dzie­dzic­twa kul­tu­ro­we­go ludz­ko­ści zapa­dła pod­czas XIII sesji Mię­dzy­rzą­do­we­go Komi­te­tu ds. Ochro­ny Nie­ma­te­rial­ne­go Dzie­dzic­twa Kul­tu­ro­we­go UNESCO w Port Louis na Mau­ri­tiu­sie. To pierw­szy pol­ski wpis na tę pre­sti­żo­wą listę UNESCO.

Kon­kurs orga­ni­zo­wa­ny jest od 1937 r. Do rywa­li­za­cji sta­nę­ło wów­czas 86 osób. Po prze­rwie spo­wo­do­wa­nej wybu­chem woj­ny kon­kurs wzno­wio­no w 1945 r., kie­dy na miej­scu zbu­rzo­ne­go pomni­ka Ada­ma Mic­kie­wi­cza znów poja­wi­li się szop­ka­rze. Od tej pory kon­kur­sy są orga­ni­zo­wa­ne nie­prze­rwa­nie co roku w każ­dy pierw­szy czwar­tek grudnia.(PAP)