Mini­ster spraw mię­dzy­rzą­do­wych Domi­nic LeBlanc roz­wiał wszel­kie wąt­pli­wo­ści pra­cow­ni­ków fede­ral­nych, któ­rzy liczy­li na rekom­pen­sa­ty za przy­mu­so­we urlo­py bez­płat­ne, na któ­re zosta­li wysła­ni z powo­du bra­ku szcze­pień na COVID-19. Pra­cow­ni­cy musie­li się zaszcze­pić do 6 paź­dzier­ni­ka 2021 roku. LeBlanc, zapy­ta­ny w śro­dę o wyna­gro­dze­nie za utra­co­ne zarob­ki, odpo­wie­dział że jest to „abso­lut­nie niemożliwe”.

Rząd fede­ral­ny ogło­sił we wto­rek, że zno­si naka­zy szcze­pień dla pra­cow­ni­ków fede­ral­nych. Z powo­du dotych­cza­so­wych prze­pi­sów oso­by uzna­wa­ne za „nie w peł­ni zaszcze­pio­ne” były skie­ro­wa­ne na przy­mu­so­wy urlop bez­płat­ny do 20 czerw­ca. 29 mar­ca na takich bez­płat­nych urlo­pach z powo­du bra­ku szcze­pień prze­by­wa­ło 1828 osób, podał w kwiet­niu Tre­asu­ry Board Secre­ta­riat (TBS).

Wszyst­kie duże związ­ki zawo­do­we zrze­sza­ją­ce pra­cow­ni­ków fede­ral­nych naci­ska­ły na rząd, by wyco­fał się z więk­szo­ści obostrzeń covi­do­wych. W maju trzy naj­więk­sze związ­ki – Public Servi­ce Allian­ce of Cana­da (PSAC), Pro­fes­sio­nal Insti­tu­te of the Public Servi­ce of Cana­da (PIPSC) oraz Cana­dian Asso­cia­tion of Pro­fes­sio­nal Employ­ees (CAPE) – zło­ży­ły zaża­le­nia w kwe­stii naka­zów szcze­pień fede­ral­nych biu­ro­kra­tów. Związ­ki chcia­ły, by fede­ral­ny try­bu­nał ds. rela­cji pra­cow­ni­czych naka­zał rzą­do­wi wyda­nie zgo­dy na pra­cę zdal­ną osób nie­zasz­cze­pio­nych. Do tego doma­ga­ły się zmu­sze­nia rzą­du do wypła­ty rekom­pen­sat za wszyst­kie utra­co­ne zarob­ki od dnia wpro­wa­dze­nia naka­zu szcze­pień lub od 6 kwiet­nia. 6 kwiet­nia był ostat­nim dniem prze­glą­du prze­pi­sów po sze­ściu mie­sią­cach od ich wpro­wa­dze­nia, co zosta­ło okre­ślo­ne w samym prawie.

reklama

Teraz, pomi­mo wtor­ko­we­go wyco­fa­nia się rzą­du z naka­zu szcze­pień, PSAC, PIPSC i CAPE nie zamie­rza­ją rezy­gno­wać ze swo­ich rosz­czeń. Cho­dzi wła­śnie o utra­co­ne zarobki.

Prze­wod­ni­czą­cy wszyst­kich trzech wnio­sków skry­ty­ko­wa­li komen­ta­rze LeBlan­ca. „Z całym sza­cun­kiem dla mini­stra LeBlan­ca, nasze zaża­le­nia zło­żo­ne w imie­niu pra­cow­ni­ków zawie­szo­nych w wyko­ny­wa­niu pra­cy bez moż­li­wo­ści otrzy­my­wa­nia pen­sji są spra­wą praw­ną, a nie poli­tycz­ną, więc pozo­staw­my reto­ry­kę praw­ni­kom”, napi­sał prze­wod­ni­czą­cy PSAC, Chris Ayl­ward. Prze­wod­ni­czą­cy CAPE, Greg Phil­lips, powie­dział, że był moc­no zawie­dzio­ny sły­sząc bez­względ­ną nega­cję LeBlan­ca, któ­ry nie chciał nawet roz­wa­żyć moż­li­wo­ści wypła­ty rekom­pen­sat. PIPSC zastrze­gło, że nie wyco­fu­je się ze swo­ich żądań co naj­mniej do cza­su uzy­ska­nia szcze­gó­łów doty­czą­cych powro­tu do pra­cy po 20 czerw­ca. Rzecz­nik pra­so­wy PIPSC dodał, że o wszyst­kim zde­cy­du­je try­bu­nał, a nie minister.