Ja jako win­ne drze­wo wypu­ści­łam wdzięcz­ność i won­ność, a kwiat­ki Moje owo­cem czci i uczci­wo­ści. Ja Mat­ka pięk­nej miło­ści i bogo­boj­no­ści, i uzna­nia i nadziei świę­tej. We Mnie wszel­ka łaska dro­gi i praw­dy, we Mnie wszyst­ka nadzie­ja żywo­ta i cno­ty. Przejdź­cie do Mnie wszy­scy, któ­rzy Mnie pra­gnie­cie, i najedz­cie się owo­ców Moich. Albo­wiem duch Mój słod­szy nad miód, a dzie­dzic­two Moje nad miód i plastr mio­du. Pamiąt­ka Moja na rodza­je wie­ków. Któ­rzy Mnie jedzą, jesz­cze łak­nąć będą. Kto Mnie słu­cha, nie będzie zawsty­dzon; a któ­rzy prze­ze Mnie pra­cu­ją, nie zgrze­szą. Któ­rzy Mnie obja­śnia­ją, będą mieć żywot wieczny.

EWANGELIA (Łuk. rozdz. 11, wiersz 27—29).

 One­go cza­su, gdy mówił Jezus do rze­szy, pod­nió­sł­szy głos nie­któ­ra nie­wia­sta, rze­kła Mu: Bło­go­sła­wio­ny żywot, któ­ry Cię nosił, i pier­si, któ­reś ssał. A On rzekł: I owszem bło­go­sła­wie­ni, któ­rzy słu­cha­ją sło­wa Boże­go i strze­gą go.

reklama

Świę­to Naj­święt­szej Maryi Pan­ny Szka­plerz­nej jest uro­czy­sto­ścią, w któ­rej obcho­dzi­my posta­no­wie­nie Brac­twa Szka­ple­rza Mat­ki Bożej z góry Kar­me­lu. Naj­wła­ści­wiej więc będzie, podać tu histo­ryę tegoż świę­te­go Sto­wa­rzy­sze­nia, i wymie­nić przy­wi­le­je, jakie są do nie­go przy­wią­za­ne, a przy­wi­le­je tak wiel­kie, jak żad­ne inne Brac­twa ich nie posiadają.

Góra Kar­mel poło­żo­na w Zie­mi św. nad morzem Śród­ziem­nem, jest jed­ną z naj­wyż­szych i naj­pięk­niej­szych gór w Pale­sty­nie. Jest­to miej­sce z tego powo­du szcze­gól­nie ubło­go­sła­wio­ne, że na niem po raz pierw­szy, zaczę­li ludzie odda­wać cześć Mat­ce Bożej, i to nawet na lat dzie­więć­set przed przyj­ściem Pana Jezu­sa, i zno­wu tam­że już po przyj­ściu Syna Boże­go na zie­mię, pierw­szy sta­nął na cześć Jej kościół, a to wszyst­ko w ten sposób.

Był w naro­dzie żydow­skim wiel­ki i świę­ty Pro­rok Eliasz. Ten, jak­to zwy­kłem było Pro­ro­kom ludu wybra­ne­go, uni­ka­jąc sto­sun­ków ze świa­tem i odda­jąc się bogo­myśl­no­ści, obrał sobie samot­ne miesz­ka­nie wła­śnie na górze Kar­mel i tam prze­by­wał z uczniem swo­im świę­tym Eli­ze­uszem i wie­lu inny­mi, podob­neż życie wiodącymi.

Razu pew­ne­go mie­li oni widze­nie, w któ­rem uka­zał się na Nie­bie cudow­ny obłok, mają­cy kształt posta­ci kobie­cej, i któ­ry roz­pa­da­jąc się w deszcz rzę­si­sty, uży­znił kraj cały, po suszy trzy i pół roku trwa­ją­cej. Świę­ty Eliasz i jego ucznio­wie, pozna­li w tym cudow­nym obło­ku obraz i prze­po­wied­nię Naj­święt­szej Maryi, jako Mat­ki przy­szłe­go Zba­wi­cie­la świa­ta, i ocze­ku­jąc Go z gorą­cą wia­rą, już wte­dy cześć odda­wa­li Tej bło­go­sła­wio­nej Nie­wie­ście, z któ­rej się On miał naro­dzić. Po odej­ściu z tej zie­mi Elia­sza, któ­ry na wozie ogni­stym unie­sio­ny był do Nie­ba (a obda­rzo­ny został takim przy­wi­le­jem za to wła­śnie, że pierw­szy z ludzi oddał cześć przy­szłej Mat­ce Boga), ucznio­wie jego, połą­cze­ni w Zgro­ma­dze­nie jak teraz zakon­ni­cy, prze­trwa­li aż do cza­sów przyj­ścia Chry­stu­sa Pana. Wte­dy, gdy i na ich pusz­czę doszła była wieść o obja­wie­niu się w Pale­sty­nie św. Jana Chrzci­cie­la, Prze­słań­ca Pań­skie­go, któ­ry ogła­szał ludo­wi, że Zba­wi­ciel ocze­ki­wa­ny i od wie­ków przez Pro­ro­ków prze­po­wie­dzia­ny już jest na zie­mi, przy­szli i oni do Zie­mi żydow­skiej, a słu­cha­jąc kazań świę­te­go Jana, uwie­rzy­li w przyj­ście Syna Boże­go i goto­wi byli zostać chrześcijaninami.

Jakoż po Zesła­niu Ducha świę­te­go, kie­dy Apo­sto­ło­wie przez wezwa­nie Imie­nia Jezu­so­we­go czy­ni­li róż­ne cuda, a obda­rze­ni darem mówie­nia wszyst­ki­mi języ­ka­mi, kaza­nia mie­wa­li, wszy­scy ci ucznio­wie Elia­sza i Eli­ze­usza z góry Kar­mel Chrzest świę­ty przy­ję­li. A że wier­ni byli poda­niu, jakie się mię­dzy nimi prze­cho­wy­wa­ło o czci szcze­gól­nej Mat­ki Zba­wi­cie­la, więc jak tyl­ko chrze­ści­ja­ni­na­mi zosta­li, sta­ra­li zbli­żyć się do Naj­święt­szej Pan­ny, mieć pocie­chę pozna­nia Jej, i odda­nia czci naj­głęb­szej. Jakoż, nie tyl­ko dostą­pi­li tego szczę­ścia, ale jak nie­sie poda­nie, Mat­ka Boża widząc w nich Swo­ich naj­daw­niej­szych sług i czci­cie­li, z wiel­ką ich łaska­wo­ścią przy­ję­ła, i do szcze­gól­nej nawet a świę­tej z Sobą poufa­ło­ści przy­pusz­cza­ła, jak się o tem wyra­ża­ją Lek­cye Bre­wia­rza. Nic też dziw­ne­go, że to roz­bu­dzi­ło w nich jesz­cze żyw­sze i więk­sze niż w wie­lu innych, do Mat­ki Pana nasze­go nabo­żeń­stwo, wsku­tek cze­go wró­ciw­szy do swo­jej pusz­czy na górę Kar­mel, pierw­si tam wysta­wi­li kapli­cę albo kośció­łek na cześć Naj­święt­szej Maryi Pan­ny, i ser­decz­nie tam Ją wielbili.

Świę­ty Szy­mon Stock.

         Pod Jej tedy szcze­gól­ną opie­ką trwa­ło zno­wu to pustel­ni­cze zgro­ma­dze­nie, a począ­tek swój od Pro­ro­ka Elia­sza bio­rą­ce. Gdy zaś z bie­giem cza­su i po roz­sze­rze­niu się i utrwa­le­niu wia­ry chrze­ści­jań­skiej w świe­cie, zaczę­ły zakła­dać się Zako­ny zatwier­dzo­ne przez Kościół świę­ty, Pustel­ni­cy z góry Kar­mel uzy­ska­li tak­że zatwier­dze­nie jako Zakon i nazwa­ni zosta­li Brać­mi Pustel­ni­ka­mi z góry Kar­me­lu, a póź­niej, gdy w innych kra­jach kato­lic­kich szcze­gól­nie na Wscho­dzie poza­kła­da­li swo­je klasz­to­ry, Karmelitami.

         W poło­wie trzy­na­ste­go wie­ku, Gene­ra­łem tego zako­nu był Szy­mon Stock, rodem Anglik. Kapłan ten żył przez lat 20 korzon­ka­mi w dębie wypróch­nia­łym, poświę­ca­jąc cały czas miło­ści Chry­stu­sa i czci Mat­ki Jego. Był wzo­ro­wym zwierzch­ni­kiem zako­nu, poza­kła­dał licz­ne klasz­to­ry i gor­li­wie popie­rał nabo­żeń­stwo do Najśw. Panny.

         Nade­wszyst­ko cho­dzi­ło mu o oży­wie­nie czci Maryi mię­dzy wier­ny­mi sta­nu świec­kie­go. W szcze­rej poku­cie wśród postów i gorą­cych modłów bła­gał Mat­kę Boską, aby pobło­go­sła­wi­ła jego zamia­rom i dała mu znak, że zamia­ry jego są Jej miłe. Wysłu­cha­ła Najśw. Pan­na modłów jego; uka­za­ła mu się w gro­nie Anio­łów, a wrę­cza­jąc mu Szka­plerz, ode­zwa­ła się doń w te sło­wa: „Bierz ten Szka­plerz jako sukien­kę Brac­twa Moje­go; jest on ozna­ką zba­wie­nia, obro­ną w nie­bez­pie­czeń­stwach, rękoj­mią poko­ju. Krzew zami­ło­wa­nie czy­sto­ści ser­ca pomię­dzy wier­ny­mi, a po tym Szka­ple­rzu poznam dziat­ki Moje; kto sukien­kę nosić będzie god­nie aż do śmier­ci, wiecz­ne­go ognia oba­wiać się nie potrze­bu­je.“ Obja­wie­nie to wyda­rzy­ło się dnia 16 lip­ca 1251 roku, w mie­ście angiel­skiem Cam­brig­de. Sto­li­ca Apo­stol­ska zba­da­ła spra­wę, poczem zało­żo­no ist­nie­ją­ce po dziś dzień brac­two Szka­ple­rza świę­te­go. Papież Syk­stus V (1585–1590) prze­zna­czył na pamiąt­kę tej uro­czy­sto­ści dzień 16 lip­ca dla zako­nu Kar­me­li­tań­skie­go, a Bene­dykt XIII (1724 do 1730) dla całe­go Kościo­ła świę­te­go. — Speł­ni­ły się życze­nia świę­te­go Szy­mo­na. Milio­ny kato­li­ków zapi­sy­wa­ły się u Kar­me­li­tów do Brac­twa. Naj­więk­si mężo­wie, naj­wier­niej­si słu­dzy, naj­zna­mie­nit­si dobro­dzie­je ludz­ko­ści byli człon­ka­mi tego Brac­twa. Mię­dzy inny­mi św. Edward, św. Ludwik, Pius V, św. Waw­rzy­niec Justy­nian, świę­ty Karol Boro­me­usz i świę­ty Fran­ci­szek Sale­zy, nie wspo­mi­na­jąc tych, któ­rych Szka­plerz oca­lił z nie­bez­pie­czeństw duszy i ciała.

Nauka moral­na.

 Korzy­ści nale­że­nia do Brac­twa Szka­ple­rza świę­te­go są nastę­pu­ją­ce: 1) Naj­święt­sza Marya Pan­na przy­rze­kła wszyst­kim człon­kom Brac­twa szcze­gól­ną opie­kę tak za życia, jako i przy śmier­ci. 2) Człon­ko­wie mają za życia i w chwi­li zgo­nu udział we wszyst­kich dobrach zako­nu, tj. modli­twach, poku­tach, Mszach, nabo­żeń­stwach, jał­muż­nach i dzie­łach miło­sier­dzia, zobo­wią­zu­ją­cych duchow­nych i świec­kich uczest­ni­ków zako­nu. 3) Wsku­tek obja­wie­nia, jakie miał Papież Jan XXII, ogło­si­ły Bul­le trzech Papie­ży, że zmar­li, któ­rzy za życia nosi­li Szka­plerz, prze­strze­ga­li czy­sto­ści i odma­wia­li modli­twy do Mat­ki Boskiej, lub też pości­li w śro­dy i sobo­ty, będą w sobo­tę nastę­pu­ją­cą po swej śmier­ci, zwol­nie­ni od kar czy­ś­co­wych. 4) Człon­ko­wie Brac­twa dostę­pu­ją zupeł­ne­go odpu­stu: a) w dzień przy­ję­cia do Brac­twa, b) w uro­czy­stość Szka­ple­rza świę­te­go i następ­ną Nie­dzie­lę, c) w Nie­dzie­le mie­sięcz­ne, jeśli wezmą udział w pro­ce­syi, d) w godzi­nę śmierci.

 Obo­wiąz­ki cią­żą­ce na nale­żą­cych do Brac­twa są: 1) przy­ję­cie Szka­ple­rza świę­te­go od kapła­na do tego upo­waż­nio­ne­go i cią­głe jego nosze­nie; 2) nosze­nie go według prze­pi­su naoko­ło szyi, aże­by się zwie­szał na pier­siach i ple­cach; 3) zapi­sa­nie nazwi­ska swe­go jako człon­ka do księ­gi; 4) modli­twa codzien­na do Mat­ki Boskiej, a mia­no­wi­cie odma­wia­nie Lita­nii Lore­tań­skiej, Różań­ca świę­te­go, sied­miu „Ojcze nasz“ i sied­miu „Zdro­waś Maryo“ itd.

 

Modli­twa.

 Boże, któ­ryś zakon Kar­me­li­tań­ski przy­ozdo­bił zaszczyt­nem Imie­niem Naj­święt­szej Mat­ki Bożej, zawsze Pan­ny, daj nam tę łaskę, aby­śmy osło­nie­ni opie­ką Tej, któ­rej pamiąt­kę dzi­siaj uro­czy­ście obcho­dzi­my, zosta­li uzna­ni god­ny­mi dostać się kie­dyś do rado­ści nie­bie­skich. Przez Pana nasze­go Jezu­sa Chry­stu­sa. Amen.