LIST OTWARTY DO KG RP W ŁUCKU

Sz. P. Sła­wo­mir Misiak

Kon­sul Gene­ral­ny Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej w Łucku

Reklama

W dniach 4–6 grud­nia w daw­nym naszym koście­le pw. Naro­dze­nia Mat­ki Bożej i św. Anto­nie­go w Rów­nem ma się odbyć Mię­dzy­na­ro­do­wy Festi­wal Współ­cze­snej Muzy­ki Impro­wi­za­cyj­nej “JAZZ BEZ”.

Obej­mu­jąc patro­nat nad tą impre­zą Kon­su­lat Gene­ral­ny Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej w Łuc­ku uwia­ry­god­nia dzia­ła­nia sił zła wal­czą­cych z Kościo­łem Kato­lic­kim i nisz­czą­cych zabyt­ki i pamiąt­ki pol­sko­ści. Jazz w koście­le – takiej hań­by jesz­cze nie było w Rów­nem. Powta­rza się sytu­acja jaka była kil­ka­na­ście lat temu z wysta­wą małp kar­ło­wa­tych. Przy­kra jest posta­wa Kon­su­la­tu Głów­ne­go Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej w Łuc­ku. Zwra­ca­ją się do nas i dzwo­nią kato­li­cy z Rów­ne­go z obu­rze­niem. Pro­si­my ludzi dobrej woli o inter­wen­cję by nie bez­czesz­czo­no kościo­ła, by ludzie od któ­rych to zale­ży nie ścią­ga­li na sie­bie kary Bożej.

Kon­su­lat Gene­ral­ny Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej w Łuc­ku zamiast wspo­móc w wie­lo­let­nich sta­ra­niach o zwrot świą­ty­ni naszych wier­nych w Łuc­ku, Kurii Die­ce­zjal­nej w Łuc­ku i same­go ordy­na­riusz die­ce­zji Łuc­kiej. J.E. Ks. Bisku­pa Wita­li­sa Sko­ma­row­skie­go i jego dele­ga­ta w tej spra­wie Ojca Tade­usza Fosta­kow­skie­go OFM, wbi­ja swym patro­na­tem nam nóż w plecy.

Jesz­cze raz pro­si­my o inter­wen­cję i odstą­pie­nie od patro­na­tu nad bez­czesz­cze­niem nasze­go kościoła.

Jaro­sław Kowalczuk

        Pre­zes orga­ni­za­cji spo­łecz­nej Cen­trum Kul­tu­ral­no-Edu­ka­cyj­ne im. Toma­sza Oska­ra Sosnowskiego

Ks. Vitold-Yosif Kovaliv

Redak­tor naczel­ny cza­so­pi­sma «Woła­nie z Wołynia»

•••

Sza­now­na Redakcjo,

Miesz­kam w Kana­dzie od 39 lat, aktu­al­nie jestem eme­ry­tem i mam czas na śle­dze­nie  wyda­rzeń tak  w sze­ro­kim świe­cie jak i w Kana­dzie. Jestem wię­cej niż zawie­dzio­ny i znie­sma­czo­ny  publi­ka­cją  Pani Ali­cji Far­mus pod tytu­łem Skan­dal za Skan­da­lem, któ­ra wpro­wa­dza po pro­stu czy­tel­ni­ków Goń­ca w błąd.

Zazna­czam że nie jestem człon­kiem  Libe­ra­łów. Zwy­kła ludz­ka  uczci­wość bun­tu­je się we mnie z powo­du takiej   bzde­ty zawar­tej pod  w/w tytu­łem. Nie wiem co czy­ta  czy oglą­da Pani Far­mus, ale  poda­je  zwy­kłe far­ma­zo­ny. Szcze­pion­ka na Covid-19 zosta­ła już zaku­pio­na, a woj­sko przy­go­to­wu­je się do bez­piecz­ne­go trans­por­tu z US pierw­szej par­tii 6‑ciu milio­nów ampu­łek w spe­cjal­nych lodów­kach do Kana­dy. Dys­try­bu­cją tych szcze­pio­nek zaj­mą się sto­sow­ne służ­by pro­win­cjo­nal­ne zgod­nie ze swo­imi upraw­nie­nia­mi. Czy tego nie wie Pani Far­mus… czy nie chce po pro­stu wiedzieć…?

Z powa­ża­niem,

Zbi­gniew S

zam w Lon­don Ontario.

•••

Szef

Urzę­du ds Kombatantów

i Osób Represjonowanych

Min. Jan Józef Kasprzyk

Sza­now­ny Panie Ministrze,

W odpo­wie­dzi na Pana pismo z dn.19 listo­pa­da 2020r :

Poziom eme­ry­tur, podwój­na śred­nia, do któ­rej obci­na­no przy­wi­le­je dla ube­ków to 2400zł brutto.

Do tego pozio­mu pod­no­szo­ne są eme­ry­tu­ry naj­niż­sze dla osób represjonowanych.

Śro­do­wi­ska repre­sjo­no­wa­nych przed­sta­wi­ły Panu pro­po­zy­cję eme­ry­tur god­no­ścio­wych na pozio­mie 3200 — 3400zł. (War­sza­wa, Sie­dl­ce i inne spo­tka­nia)  Zigno­ro­wa­no tę propozycję.

Obec­nie usta­wo­daw­ca usta­lił ten poziom na 2400 zł. Jak ube­kom. Jak tym, któ­rzy prze­pusz­cza­li mnie dwu­krot­nie przez ścież­ki zdro­wia. Jak tym, któ­rzy trzy­ma­li mnie pasa­mi przy­pię­te­go przez 48 godzin na “twar­dym łożu”. Z kawał­kiem sza­re­go mydła mię­dzy łopat­ka­mi. Jak tym, któ­rzy ska­zy­wa­li mnie bez mru­gnię­cia okiem, jak tym, któ­rzy bez­przy­czy­no­wo oka­zy­wa­li wście­kłość, okru­cień­stwo i zło­śli­wo­ści, nam uwię­zio­nym z dekre­tu tele­wi­zyj­no-wojen­ne­go. Jak tym, któ­rzy siłą wrzu­ca­li mnie do celi tygry­só­wy czy dźwiękochłonnej.

Wła­śnie dla­te­go, mimo niskiej pol­skiej eme­ry­tu­ry, zde­cy­do­wa­nie stwier­dzam, że o eme­ry­tal­ne świad­cze­nia wyrów­naw­cze nie wystą­pię. Wybie­ram dar­mo­wą jadło­daj­nię jak trze­ba będzie.

Tro­chę ta sytu­acja przy­po­mi­na tę z 21 grud­nia 1981r, kie­dy to płk sb, Lech Zomer­feld nama­wiał mnie do pod­pi­sa­nia współ­pra­cy z sb, a za to obie­cy­wał mi raj na zie­mi. Pod­wyż­ki w pra­cy, miesz­ka­nie, talon na samo­chód i takie tam. Nie wyra­zi­łem zgo­dy. Pod­pi­su nie złożyłem.

Pan mini­ster raczył przy­po­mnieć, że mogę ze zniż­ką  50 % (51%) użyć trans­por­tu publicz­ne­go. Nie jestem pewien, Panie mini­strze czy będę mieć oka­zję do sko­rzy­sta­nia z tych przy­wi­le­jów. Ale dziękuję.

Czy to wsku­tek ście­żek zdro­wia, twar­de­go łoża, czy innych przy­czyn, roz­pa­da mi się aor­ta. Dłu­go nie poży­ję. Nie docze­kam odszko­do­wa­nia i zadość­uczy­nie­nia za uwię­zie­nie i tor­tu­ry za komu­ny w sta­nie wojen­nym. A sta­ram się już ponad 30 lat. Nie docze­kam nor­mal­nej bez­wa­run­ko­wej eme­ry­tu­ry od III RP.

Sąd Ape­la­cyj­ny nie zgo­dził się na wzno­wie­nie spra­wy o odszko­do­wa­nie, gdy sto­sow­ne prze­pi­sy zmie­nio­no. To było obo­wiąz­kiem tego sądu. Sąd Ape­la­cyj­ny swo­ją decy­zją pozba­wił mnie kon­sty­tu­cyj­ne­go pra­wa do sądu dwu­in­stan­cyj­ne­go, wbrew opi­nii pro­ku­ra­to­ra. Mało tego, Sąd Ape­la­cyj­ny dopi­sał w 2011r uza­sad­nie­nie do wyro­ku z 2009r, inne­go sądu okrę­go­we­go. Kurio­zum. Powia­do­mi­łem mini­stra spra­wie­dli­wo­ści. Cze­kam na odpo­wiedź do dziś.  Ale usta­wo­daw­ca, eme­ry­tal­ne świad­cze­nia wyrów­naw­cze do 2400 zł,  dla wygnań­ców, raczył uwa­run­ko­wać. Jak urzęd­nik poli­czy moją kana­dyj­ską eme­ry­tu­rę.  Kana­dyj­ską eme­ry­tu­rę wypra­co­wa­łem po okrut­nych repre­sjach, po wygna­niu mnie z Pol­ski.  Waru­nek ten, jest abso­lut­nie nie­uza­sad­nio­ny. Jest upo­ka­rza­ją­cy. Poni­żej mojej godności.

Panie Mini­strze, dostrze­gam zde­cy­do­wa­nie zmia­ny w pra­wie na korzyść repre­sjo­no­wa­nych. Do 2007r nie było ani kli­ma­tu ani pra­wa nam przy­chyl­ne­go.  Dostrze­gam i to, żę doda­tek dziś 441.77 zł.  przy­zna­ny usta­wo­wo, miał pro­po­zy­cję 800zł. W par­la­men­cie zagi­nę­ło 400zł.  Panie Mini­strze, są pozy­tyw­ne zmia­ny, oczy­wi­ście. Ale warun­ko­wa­nie eme­ry­tal­ne­go świad­cze­nia wyrów­naw­cze­go dla bani­tów? Zgro­za.  Pra­wo two­rzo­ne z myślą o repre­sjo­no­wa­nych per­fek­cyj­ne nie jest choć jest. Nie może takie pra­wo zadowalać.

Panie mini­strze, z peł­nym sza­cun­kiem ale pozwo­li Pan, że przy­to­czę sło­wa prof. Hen­ry­ka Kupi­szew­skie­go z wykła­du: Nowy Testa­ment a histo­ria prawa.

“Piłat był prze­ko­na­ny o nie­win­no­ści Jezu­sa ale nie miał odwa­gi. Nie było mu dane, by w obro­nie docze­sno­ści nie prze­kra­czać gra­ni­cy, któ­rej prze­kra­czać nie wol­no. Dla­cze­go tak się sta­ło? Bo bar­dzo chciał zacho­wać władzę.

Panie Mini­strze, jako wyzna­ją­cy tę samą wia­rę, wie­rzą­cy w Tego same­go Boga powiem: szczęść Boże Panu w pracy.

Z powa­ża­niem

Janusz Sze­pie­tow­ski

Cana­da