Chi­ny twier­dzą, że współ­pra­ca nauko­wa z Kana­dą nie powin­na być przed­mio­tem poli­ty­ki. Tym­cza­sem spra­wa dr Xiang­guo Qiu i jej męża bio­lo­ga Kedin­ga Chen­ga, któ­rzy dwa lata temu zosta­li wypro­wa­dze­ni z Naro­do­we­go Labo­ra­to­rium Mikro­bio­lo­gicz­ne­go w Win­ni­pe­gu, a ofi­cjal­nie zwol­nie­ni w stycz­niu 2021, sta­ła się przed­mio­tem śledz­twa RCMP, powo­dem żąda­nia wyja­śnień w Par­la­men­cie oraz źró­dłem obaw o chiń­skie szpie­go­stwo. Natio­nal Micro­bio­lo­gy Lab (NML) jest jedy­nym labo­ra­to­rium skla­sy­fi­ko­wa­nym jako Level 4 w Kana­dzie (labo­ra­to­rium, w któ­rym moż­na pro­wa­dzić bada­nia nad naj­bar­dziej nie­bez­piecz­ny­mi cho­ro­ba­mi zwie­rząt i ludzi). Qui i Cheng mie­li dzie­lić się infor­ma­cja­mi i prób­ka­mi z Kana­dy z pra­cow­ni­ka­mi Wuhan Insti­tu­te of Virology.

„Wyglą­da na to, że chiń­scy agen­ci prze­nik­nę­li do naj­pil­niej strze­żo­nych ele­men­tów bez­pie­czeń­stwa naro­do­we­go Kana­dy jeśli cho­dzi o bez­pie­czeń­stwo bio­lo­gicz­ne i obron­ność, mówi Chri­stian Leu­precht, eks­pert i pro­fe­sor na Roy­al Mili­ta­ry Col­le­ge i Queen’s Uni­ver­si­ty. Leu­precht przy­zna­je, że nie ma dostę­pu do danych wewnętrz­nych ze śledz­twa, ale to co jest poda­wa­ne, wyjąt­ko­wo „się nie skła­da”. Jego zda­niem, gdy­by para zro­bi­ła coś, co zagra­ża­ło­by bez­pie­czeń­stwu naro­do­we­mu, naukow­cy usły­sze­li­by zarzu­ty. Zarzu­ty jed­nak nie zosta­ły posta­wio­ne, a w spra­wie Qui i Chen­ga pro­wa­dzo­ne jest śledz­two RCMP.

Rzecz­nik pra­so­wy RCMP w Mani­to­bie powie­dzia­ła, że spra­wą zaj­mu­je się głów­nie wydział ds. prze­stęp­czo­ści zor­ga­ni­zo­wa­nej i naj­po­waż­niej­szych przestępstw.

W śro­dę pod­czas kon­fe­ren­cji pra­so­wej w Peki­nie rzecz­nik pra­so­wy chiń­skie­go mini­ster­stwa spraw zagra­nicz­nych został zapy­ta­ny o to, czy Qiu i Cheng byli zaan­ga­żo­wa­ni w dzia­ła­nia szpie­gow­skie z pole­ce­nia rzą­du. Rzecz­nik stwier­dził, że nic mu o tym nie wia­do­mo. Chi­ny i Kana­da pro­wa­dzą nor­mal­ną współ­pra­cę nauko­wą i to nie powin­no być upo­li­tycz­nio­ne, dodał.

Qui jest dok­to­rem medy­cy­ny z Tian­jin w Chi­nach. Przy­je­cha­ła do Kana­dy na stu­dia w 1996 roku. Ostat­nio pra­co­wa­ła na sta­no­wi­sku sze­fo­wej sek­cji Vac­ci­ne Deve­lop­ment and Anti­vi­ral The­ra­pies w NML w pro­gra­mie zaj­mu­ją­cym się pato­ge­na­mi spe­cjal­ny­mi. Mię­dzy inny­mi uczest­ni­czy­ła w pra­cach nad ZMapp, tera­pią prze­ciw­ko wiru­so­wi Ebola.

W lip­cu 2019 roku, kil­ka mie­się­cy po tym, jak wysła­ła do Wuhan Insti­tu­te of Viro­lo­gy prób­ki wiru­sów Ebo­la i Heni­pah, Qui, Cheng i gru­pa współ­pra­cu­ją­cych z nimi chiń­skich stu­den­tów zosta­li wypro­wa­dze­ni z NML. Nie­któ­re źró­dła mówi­ły, że skon­fi­sko­wa­no kil­ka kom­pu­te­rów z labo­ra­to­rium, a Qui prze­sta­ła regu­lar­nie latać do Chin.

Przez kil­ka mie­się­cy spe­cjal­na komi­sja par­la­men­tar­na ds. rela­cji kana­dyj­sko-chiń­skich doma­ga­ła się od Kana­dyj­skiej Agen­cji Zdro­wia Publicz­ne­go ujaw­nie­nia infor­ma­cji zwią­za­nych z prze­sła­niem wiru­sów. PHAC jed­nak odma­wia­ło powo­łu­jąc się na ochro­nę pry­wat­no­ści. Agen­cja powie­dzia­ła tyl­ko, że mogło dojść do zła­ma­nia pro­to­ko­łów, ale bez­pie­czeń­stwo publicz­ne nie było zagro­żo­ne. Ostat­nio jed­nak urzęd­ni­cy stwier­dzi­li, że zagro­że­nie dla bez­pie­czeń­stwa publicz­ne­go wystąpiło.

W zeszłym tygo­dniu par­la­ment przy­jął uchwa­łę kon­ser­wa­ty­stów doma­ga­ją­cą się ujaw­nie­nia nie­ocen­zu­ro­wa­nych doku­men­tów PHAC. Doku­men­ty zosta­ły prze­ka­za­ne naro­do­wej komi­sji par­la­men­tar­nej ds. bez­pie­czeń­stwa naro­do­we­go. Komi­sja nie chce się jed­nak wypo­wia­dać i każe cze­kać na swój raport.

Leu­precht spo­dzie­wa się, że rapor­ty mogą wyka­zać nie­pra­wi­dło­wo­ści w labo­ra­to­rium. Może też dadzą odpo­wiedź na pyta­nie, dla­cze­go Chiń­czy­cy nie usły­sze­li zarzu­tów. Eks­pert suge­ru­je, że chcia­no unik­nąć pro­ce­su, któ­ry prze­cież wią­zał­by się z koniecz­no­ścią ujaw­nie­nia dowo­dów. Może tak jest rzą­do­wi wygod­niej. To tyl­ko poka­zu­je, jak agre­syw­ne dzia­ła­nia mogą pro­wa­dzić Chi­ny. I powin­no być prze­stro­gą dla Kanady.