Wła­dze lot­ni­ska mię­dzy­na­ro­do­we­go w St. Joh­n’s poda­ły, że tym­cza­so­wo osią­gnię­to poro­zu­mie­nie ze stra­ża­ka­mi. Od wtor­ku wie­czo­rem przez jeden dzień odwo­ła­ne były wszyst­kie loty poza towa­ro­wy­mi, trans­por­tem medycz­nym i lota­mi prze­wo­żą­cy­mi mniej niż 20 osób. Powo­dem była nie­do­sta­tecz­na licz­ba stra­ża­ków obsłu­gu­ją­cych lotnisko.

Pra­cow­ni­cy zrze­sze­ni w Union of Cana­dian Trans­por­ta­tion Employ­ees twier­dzi­li, że lot­ni­sko­wi stra­ża­cy sta­li się celem “kam­pa­nii zastra­sza­nia i dys­kry­mi­na­cji”, co mia­ło przy­kryć roz­bież­no­ści doty­czą­ce bez­pie­czeń­stwa i prze­strze­ga­nia prze­pi­sów. W efek­cie zaczę­ło bra­ko­wać personelu.

Poro­zu­mie­nie zosta­ło osią­gnię­te z pomo­cą media­to­ra fede­ral­ne­go, Bar­neya Dob­bi­na, poin­for­mo­wał fede­ral­ny mini­ster pra­cy, Seamus O’Regan.

Reklama